Najnowsze wpisy

sierpnia 27, 2016

O czym pamiętać, idąc po fit produkty do sklepu

Etykiety kuszą w sklepach napisami "fit", "eko" i "bio". Pojawiają się coraz częściej, a sprzedawcy dobrze wiedzą, co siedzi w naszych głowach. Wiedzą, że pragniemy żyć zdrowo i zależy nam na dobrym jedzeniu. Jednak czy umiemy się wśród takich regałów i fit produktów poruszać? Czego należy szukać, a czego się wystrzegać, unikać, pragnąc być fit i jeść zdrowo? Liczę, że można odżywiać się zdrowo tanio, wydając przy tym niewiele pieniędzy. W tym wpisie powiem Wam jakie sama popełniałam błędy kupując fit produkty, a do jakich wniosków doszłam idąc na zakupy po superprodukty do sklepu. Wyjaśnię, czym w ogóle są fit produkty oraz superprodukty. Dam Ci niezbędne wskazówki, dzięki czemu nie nabierzesz się na triki sprzedawców w sklepach ekologicznych i ze zdrową żywnością, wyjdziesz ze sklepu z koszem najpotrzebniejszych rzeczy.

sierpnia 25, 2016

Dlaczego powinnaś skorzystać z kąpieli solnych?

Kąpiele solne to nie tylko luksus dla osób starszych, ale także dla młodych osób, które pragną być fit, w formie oraz cieszyć się zdrowiem i świetnym samopoczuciem. Stanowią świetny element detoksu i wspaniałe uzupełnienie potreningowego relaksu. To także dobry czas by zadbać o ciało, które przecież ma przebiec niejeden kilometr, posłużyć ma nam na niejednym treningu. Mam dla Ciebie konkrety. Ważne argumenty, dla których powinnaś skorzystać z kąpieli solnych.




Oczyść organizm

Kąpiele solne są świetną metodą na przyśpieszenie pozbywania się toksyn z organizmu i oczyszczania tkanek. Niewiele osób wie, że mają dobry wpływ na nerki i wątrobę, ułatwiając im pracę. 

Zadbaj o skórę

Solne kąpiele to też okazja do zadbania o stan skóry. Pewnie pamiętasz, że skóra jest chroniona przez płaszcz hydro-lipidowy. Są w nim substancje potrzebne do zdrowego funkcjonowania tej części skóry, które przy zbyt kwaśnym pH skóry przenikają odpowiednią drogą do pęcherza i pozbywamy się ich bezpowrotnie raz na zawsze. To akurat nie jest dla nas korzystne. Dlatego potrzebujemy kąpieli z solą, która czyni wodę zasadową i zapobiega utracie cennych substancji.

Zwalczysz zakwaszenie organizmu

Pewnie wielu z Was, słyszało już o zakwaszeniu organizmu. Jest to zaburzenie równowagi kwasowo-zasadowej. Zakwaszenie organizmu to wynik niewłaściwego odżywania, choć słyszałam już, że może to być też mit. Napędzamy to jedząc zbyt dużo jedzenia, słodyczy i źle przygotowanych, przetworzonych dań. Dla utrzymania zdrowia i pełni sił powinniśmy przyglądać się naszej gospodarce kwasowo-zasadowej. Inaczej możemy zachorować na rwę kulszową - paskudna choroba, której nabawiła się moja babcia próbując za młodego życia rozmaitych diet. Organizm potrzebuje więcej niż 20 minut, by w czasie kąpieli solnej wyciągnąć złogi substancji zakwaszających organizm. Znajdują się one w przestrzeniach między komórkami tkanek łącznych. Po tym czasie dopiero odkwaszamy organizm i powinniśmy na to pozwolić organizmowi co najmniej 10 minut.

To proste nawet w domu

Jeśli planujemy taką kąpiel, a nie mamy pod ręką soli morskiej lub gotowej mieszanki soli o odczynie zasadowym, możemy skorzystać z innego, prostego sposobu. Wystarczy wsypać 2-3 łyżeczki soli i sody oczyszczonej. Oczywiście najlepsze jest pare kilogramów soli himalajskiej lub tej, leczniczej, specjalnie przygotowanej przez specjalistów. Zawsze jednak, możemy zrobić zapas.

sierpnia 22, 2016

7 fit przypraw, które zadbają o Twoje zdrowie

Mamy je na wyciągnięcie ręki, przydają się w gotowaniu, lecz nie zawsze z nich korzystamy. Rozwiązaniem mojej zagadki są przyprawy, które będą głównymi bohaterami mojego dzisiejszego wpisu. Istnieje wiele przypraw, których nazwy dobrze znamy, ale nie potrafimy ich użyć w kuchni, ani nie wiemy do czego służą. Zdradzę Ci sekret[ jakie przyprawy podkręcą metabolizm, przydadzą się podczas odchudzania, zadbają o Twoje zdrowie i są niezbędne do pełni fit stylu życia. Poznasz przyprawy, które nie są popularne, ale nadadzą się do dań fit. Te przyprawy odmienią Twój stosunek do zdrowia. Parę z nich można dodać do kawy, lecz oczywiście nikt kawy dla pełni zdrowia nie zaleca na każdy dzień. Dzięki nim kawa i każdy posiłek będzie dla Ciebie zdrowszy.



sierpnia 19, 2016

Czy superserie na siłowni są super?

Wielu z nas ćwiczy siłowo czy to na siłowni w klubie albo wykorzystując domową siłownię. Superserie odmienią Twój trening bez względu na to, gdzie trenujesz. Każdy kto ćwiczy pragnie wycisnąć z treningu maksimum możliwości dla swoich mięśni i to właśnie mają na celu superserie. Układamy plany treningowe, planujemy ćwiczenia, czytamy porady i sprawdzamy nowe ćwiczenia. Zależy nam na intensywności i dotrwaniu do końca zaplanowanych ćwiczeń. Superserie to kombinacja ćwiczeń, która da Ci przyjemną odmianę w czasie dbania o sylwetkę i pozwoli dotrwać do końca treningu bez nudy.


sierpnia 16, 2016

8 trików, jak być nawodnionym przez cały dzień

Wiedza o nawodnieniu organizmu u większości ludzi sięga stwierdzenia, że trzeba pić wody w ogóle dużo. Pora spojrzeć sobie w twarz i z czystym sumieniem stwierdzić, czy jestem w stanie tyle wody wypić z butelki. Ja 2 litrów nie potrafiłabym wypić tylko pod postacią tej nalewanej do szklanki. Jednak czy wystarczy pić tylko samą wodę i czy nam to smakuje? A może pijemy wodę z przymusu nie myśląc o innych smacznych rozwiązaniach? Szukajmy sposobów, by nawodnić organizm, pijąc wodę nie tylko wtedy, gdy jesteśmy zmęczeni po treningu i gdy nam się przypomni lub zaschnie w ustach. Warto dbać o nawilżenie ciała, gdyż przyjmowanie wody rozpędza metabolizm.

 

1. Zrób sobie koktajl i lemoniadę

W owocach mamy dużo wody, zwłaszcza w arbuzie, pomarańczach, winogronach. Dzięki koktajlowi w przyjemny i smaczny sposób dostarczysz organizmowi wody. Dolewając wody do pokrojonych lub zmiksowanych owoców zrobisz pyszną owocową lemoniadę, których przepisy znajdziesz tutaj. Picie wody nie będzie takie monotonne.

 

2. Zaopatrz się w filtr wody

Dzięki niemu przychylniej i chętniej będziesz patrzeć na wodę oraz śmielej dodawać do dań. Widok wody przypomni Ci, by wlać ją do szklanki i po prostu się napić. Podziałać może mobilizująco, by ją popijać, gdy będziesz mieć ją w pobliżu w czasie gotowania i przygotowywania posiłków. Spożywanie wody przed posiłkami jest bardzo zdrowe i pozytywnie wpływa na trawienie.

 

3. "Zjedz wodę" - gotuj zupy

Wiadomo, że zupy dostarczają nam wiele wody. Na co masz ochotę? Zupa krem, rosół, a może chłodnik?

 

4. Miej wodę zawsze pod ręką

Zabieraj wodę wszędzie ze sobą, gdy wychodzisz z domu. Ja mam ze sobą butelkę wody, zielonej herbaty lub lemoniady zawsze w torebce. To pozwala, abym sięgnęła po nią w każdym momencie, gdy potrzebuję.

 

5. Przygotuj sobie plan napojów do posiłków i jadłospis

Jeśli dobrze zaplanujesz sobie napoje do posiłków, łatwiej będzie Ci wypić normę dziennego zaopatrzenia na wodę. Warto, abyś spojrzała przychylniej na wracające do łask kompoty i napary z rumianka, mięty i innych ziół. Dobrze pić je nie tyle w czasie posiłku, a 30 minut przed by przyśpieszyć metabolizm oraz pół godziny po jedzeniu, aby wspomóc i przyśpieszyć trawienie.

 

6. Stosuj izotoniki, wtedy kiedy trzeba

Upewnij się, że w trakcie treningu pijesz odpowiednią ilość wody. Jeśli Twój trening przekracza 1 godzinę to koniecznie powinnaś sięgnąć po dobrze nawadniający napój. Izotoniki dbają o to, aby przyswoić i wchłonąć odpowiednią ilość potrzebnej wody, a zawarte w nich minerały pozwalają na wydajniejszą pracę Twojego organizmu oraz dbają, że woda dobrze zostanie przyjęta przez organizm. Napoje izotoniczne możesz przygotować także samemu. Przepis na domowy napój izotoniczny znajdziesz w tym wpisie.

7. Buduj pozytywne nawyki - staraj się nie doprowadzać do suchości w ustach

Suchość w ustach i spierzchnięte wargi to ostatni sygnał na sięgnięcie po szklankę zdrowego napoju. W zasadzie nie powinniśmy doprowadzać do takich sytuacji i pić tyle wody, aby nie odwodnić organizmu. Warto budować pozytywne nawyki i mieć ze sobą duży kubek lub szklankę ze zdrowym napojem, podczas codziennych czynności, pracy umysłowej, gdy jesteśmy zaangażowani, przyjmujemy gości, czytamy książkę. Wiem, że nieraz to jest trudne, choć co ciekawe - szczególnie ważne dla osób przyjmujących tabletki hormonalne i stosujących antykoncepcje. Wtedy suchość ust i wysuszenie wrażliwych miejsc jest większe. 


 

8. Rozpoczynaj dzień ze szklanką wody

Jedni piją wodę ciepłą bez dodatków inni wybierają wodę z sokiem z cytryny. Nawyk sięgania po pełną szklankę każdego poranka bardzo pozytywnie wpływa na nawodnienie Twoich komórek ciała. Ta pierwsza wersja przyśpiesza metabolizm i sprawia, że organizm jest dobrze przygotowany na przyjęcie śniadania. Natomiast druga wersja, oprócz zalet wody dostarcza także oczyszczających korzyści z cytryn. Jeśli chcesz poznać powody, dla których warto pić wodę z cytryną poznasz je tutaj. W ten sposób dbasz także o skórę i wspomagasz odchudzanie.

sierpnia 14, 2016

Ślub dwojga maniaków fitnessu i kulturystyki

O tym, że życia bez fitnessu sobie nie wyobrażam to już wiecie od dawna, jeśli czytacie mojego bloga. Stawkę tą powiększają: taniec, joga, zumba, koszykówka i narciarstwo. O tym, że mój mężczyzna oddał znaczną część życia ćwiczeniom i kulturystyce pewnie wie niewiele osób. Razem dzielimy jedną pasję do sportu. Wspólnie stanowimy niezłą parę fit i dwójkę odlotowych maniaków treningów. Nasz ślub był sporym wydarzeniem dla tych, którzy wiedzą, że naszym znakiem astrologicznym jest sztanga, najlepszym prezentem ślubnym są hantle i blender do zdrowych koktajli. O tym jaki był ślub dwóch fit-wariatów i jak zrobić ślub w stylu fit, opowiem w tym wpisie.



Jak wyglądaliśmy? Dlaczego wysportowani ludzie wyglądają lepiej?

ON
Jestem fanką wysportowanych mężczyzn w garniturach. A dokładnie jednego. Dzisiaj, po ślubie jestem tego pewna. Mój, jak go kiedyś jego przyjaciel określił "lekko przypakowany koleś", świetnie prezentował się w garniturze. Brzuszka nie miał, pośladki ładnie zarysowane, uda umięśnione świetnie prezentowały się w garniturowych spodniach. Jednym minusem tej sylwetki był fakt, że trudno było znaleźć na niego garnitur. Większość szyta jest na zupełnie niemęskie figury - na mężczyzn z brzuchami, spadzistymi ramionami i tłuszczykiem na plecach. Mój już wreszcie mąż, mieścił się w dziale "fit" lub "extra slim". Wszelkie inne garnitury były niemal pękały mu w ramionach, odstawały z tyłu na plecach z "motylków". Znalezienie pasującego garnituru graniczyło z cudem.

ONA
Jakiś czas temu przed weselem przeszłam na redukcję. Redukcja, przypomnę w skrócie, to mniej węglowodanów w odżywianiu, co sprzyjać ma spalaniu tkanki tłuszczowej. W dodatku z powodu urwania głowy ślubnymi sprawami nie potrafiłam jeść zbyt dużo i wszystkie słodycze mnie wręcz odrzucały. Redukcja więc wyszła mi sama mimowolnie. W efekcie w dzień ślubu bez problemów cieszyłam się szczuplejszą talią i nieźle suknia trzymała mi się pod biustem i na biodrach. Tak na prawdę w sukniach to właśnie brzuch, talia i jeszcze szczupłe ramiona liczą się najbardziej. Wyglądałam więc, nieskromnie mówiąc, całkiem nieźle.

Tort w stylu fit
Nasz tort był niższy niż zwykłe, a na stołach leżał sernik i owoce. Nie mogliśmy narzucić wszystkim naszym gościom stylu fit, jednak przemyciliśmy go w odrobinie. Cenimy też tradycję, więc nie zrezygnowaliśmy z klasycznego tortu. Mimo to owoce znikały, pożywny sernik cieszył się powodzeniem. Często pary decydują się by zamiast tortu pojawił się candy bar. To słodki bufet zaopatrzony w babeczki, które można samemu wypiec bez konserwantów i wzmacniaczy smaku lub sztucznych spulchniaczy. Nie polecam lizaków, gdyż pełne są cukru.

Czy przydały się nam nasze mięśnie?
Taaaak! Zwłaszcza Panu Młodemu. Mój mężczyzna nie tylko przenosił mnie przez próg, ale podnosił podczas małej sesji zdjęciowej w parku, w którym mieściła się nasza restauracja a w niej wesele. Zdjęcie wygląda na krótką chwilę, lecz by zrobić je ładne trzymał mnie dosyć długą chwilę.

Mięśnie zaś przydały mi się przy wsiadaniu i wysiadaniu z ślubnego samochodu. Okazał się on białym samochodem sportowym, gdzie z tyłu jest nie tylko mało miejsca, drzwi są wąskie to jeszcze siedzi się nisko. Trzeba się więc w tych kamaszach podnieść i nieźle pogimnastykować. Łatwe to nie było, abym wsiadła z suknią i jeszcze z gracją.

Co warto ćwiczyć przed weselem?

Oprócz męskich mięśni ramion i bicepsów, a kobiecych mięśni brzucha, warto poćwiczyć razem taniec. Z nas dwojga to tylko ja miałam dużą praktykę w tańcu, co zawdzięczałam treningom tańca towarzyskiemu, obycie z zumby i luz wyniesiony z hip-hopu. Nie chciałam jednak organizować mojemu mężowi typowego treningu tanecznego, typowego, jaki odbywam z osobami, których uczę tańca. Z doświadczenia jako Panna Młoda muszę przyznać, że obycie w tańcu razem bardzo się liczy.

Swój weselny pierwszy taniec zaczęliśmy ćwiczyć niecały miesiąc przed, choć zabieraliśmy się do tego od wielu miesięcy. Panowie, jak wiadomo, do chętnych do tańca z reguły nie należą, więc mój mąż odkładał to w nieskończoność. W efekcie taki trening bardzo się nam przydał, a zwłaszcza Panu Młodemu podczas całego wesela. Znajomi i rodzina wytrzeszczali oczy, widząc, jak swobodnie sobie poczynał na parkiecie, tańcząc prawie z każdą panią na weselu. Trening tańca razem pozwala parze zaręczonych obyć się w rytmie, dopasować do siebie, poczuć się swobodnie. Apetyt rośnie w miarę jedzenia - na początku mąż chciał tylko zwykłego tańca "na misia", a kilka dni przed weselem zmieniał układ "bo nie może się powtarzać", "tak jest za nudno". W efekcie wykonaliśmy wiele figur, obrotów, rozwijania, hand-to hand oraz podnoszenia. Przede wszystkim wspólny taniec przed ślubem pozwala nabyć spokoju, pozbyć się stresu, nerwowości, a zyskać pewność siebie w wykonywanych obrotach i figurach, które można wykorzystać tak na prawdę w każdej innej piosence. Tak też się stało. Mój mąż z klasycznego "uciekiniera przed tańcem" i "podpieracza ścian" stał się pożądanym tanecznym partnerem i mistrzem parkietu.


Przed weselem rozpoczęłam też Wyzwanie 30 dni do świetnej sylwetki na ślub, o którym zdążyłam najpierw napisać. Na blogu w tym czasie pojawiły się także dwie relacje z tego, jak mi szło: 7 dni z wyzwaniem: 30 dni do świetnej sylwetki na ślub oraz późniejszy 27 dzień wyzwania: 30 dni do świetnej sylwetki na ślub, gdy zostały tylko 4 dni do końca. Jeśli masz ochotę, możesz zajrzeć także na Podsumowanie wyzwania.

sierpnia 12, 2016

10 najbardziej motywujących haseł trenera

Przygotujcie się na listę motywujących haseł trenera. Od najmniej do najbardziej motywujących tekstów. Ta lista dostarcza nie tylko emocji, radości i przywołuje wspomnienia z treningów. 10 najbardziej motywujących haseł trenerów możesz wykorzystać w samotnym treningu ze sobą. Przydadzą Ci się także w Twojej pracy w biurze przy trudnym projekcie i żmudnym zadaniu, nie tylko, jeśli jesteś instruktorem fitness lub trenerem personalnym albo instruktorem zumby, tak jak ja. Dzięki odpowiednim hasłom motywujemy się do ćwiczeń i budujemy naszą silną wolę, siłę charakteru i wolę walki w wyszczuplaniu ciała. Te hasła są niezbędne, jeśli chcesz dojść do świetnej i szczupłej sylwetki.


 

10. Dasz radę!

...kiedy właśnie nie daję rady. Co zrobić? Mówiąc sobie lub swoim klientkom na zajęciach "dasz radę" daje poczucie, że ktoś w nas wierzy. Także my sami. Często to klucz, by uwierzyć w siebie i wykonać dobry trening. Pozwala wykrzesać resztki sił i zaufać swoim możliwościom. Wierzysz w siebie, że dasz radę?

9. Pani tutaj słabo ćwiczy.

Słyszałam je nieraz na sali i powiem szczerze, że z efektem bywa różnie. Dlatego to hasło instruktorów fitness zasługuje na przed ostatnią lokatę. Potrafi dać kopa i zmobilizować do większego wycisku i zaangażowania w ćwiczenia. Z drugiej strony takie hasło potrafi sprawić, że komuś opadną ręce, jeśli jest przekonany, że wykonuje ćwiczenia sumiennie i przykłada się do treningu. Nawet jeśli dziewczyna na treningu usłyszy to sprawiedliwie, cóż... może się obrazić i taki tekst ze strony trenera zadziała to demobilizująco.

8. Daj z siebie wszystko.

...twój cel jest tak blisko! Mogłabym nawet to zanucić. To ważne, by dawać z siebie, jak najwięcej potrafimy w czasie ćwiczeń. Wtedy trening jest efektywny i nie staje się zmarnowanymi minutami. Daj z siebie wszystko - takie motywacyjne słowa potrafią nam przypomnieć, co jest ważne w treningu i jak chcemy osiągnąć swój cel - przez porządny wycisk oczywiście! Chyba, że uważasz inaczej?


 

7. Dawaj, dawaj, dawaj!

Bezdyskusyjne wezwanie do walki. Bardzo je lubię, gdyż nakręca mnie do ćwiczeń, kiedy łapie mnie leń lub zadyszka. Moje klientki też wtedy nie odmawiają zaangażowania i zawsze prą do przodu wyciskając siódme poty.

6. I góra!

Bezkompromisowe. Gdy instruktor podczas wykonywania ćwiczeń krzyczy na sali 1, 2, 3 i góra, trudno pozostać nieruchomo na podłodze.

5. Wiem, że już Cię pali w mięśniach. Mnie też!

W tym względzie mistrzynią jest Mel B. Ćwiczysz, ćwiczysz, a gdy Mel B mówi, że ją też palą pośladki,  nagle znajdujesz dodatkowe zapasy sił na kolejne powtórzenia. Wtedy czujesz, że wykonujesz świetny trening. Nic tak nie łączy jak wspólnota doświadczeń. Zwykle mamy przeświadczenie, że nasi trenerzy i instruktorzy fitness to ludzie ze stalową kondycją, zdolni do nadludzkich wysiłków. Myślimy, że mają energię zawsze, gdy klienci już dawno opadli z sił. To prawda, że my instruktorzy, potrafimy zazwyczaj wytrzymać dłużej i wykonać więcej powtórzeń, zawdzięczamy to temu, że budujemy swoją kondycję przez wiele zajęć, nawet tych, w których nie uczestniczą nasi klienci i także tych podczas których budujemy choreografię, czy zestaw ćwiczeń. Kiedy nagle dowiadujemy się, że instruktor też odczuwa ból, jest zmęczony tak jak my, ocieka potem i też nie daje rady, czujemy, jak bardzo skuteczne są te ćwiczenia oraz jak świetnie my sami, dajemy sobie radę wytrzymując tak długo.

https://3.bp.blogspot.com/-F1bFxzlshfo/VrjeCk8246I/AAAAAAAAESM/cTmPO1s_KkU/s1600/Biustonosz%2Bsportowy%2Bfit%2Bfitness%2BAdidas.JPG

4. Po tym ćwiczeniu Twoje pośladki będą boskie!

Żal aż nie zrobić. No przecież! Odmówisz sobie niewiarygodnej okazji dla podkreślenia mięśni pośladków? Ależ skąd! No przecież nie mogę odmówić tak wiele moim kochanym pośladkom. Każdy przecież chce mieć boską i apetyczną pupę. Jeśli dzieli nas od uczucia dobrze wykonanej pracy tylko 1 minuta, motywujemy się do dalszego treningu. W czasie wysiłku nie kalkulujemy racjonalnie poddając rozbudowanej analizie. Mało kto zastanawia się, że od jednego ćwiczenia przecież nie zbudujemy pośladków jak Jen Selter...

3. Zostało tylko 3!

Ha, uwielbiam wszelkie ćwiczenia z odliczaniem powtórzeń. O wiele łatwiej jest mi wyciskać wtedy poty niż męczyć się w trakcie ćwiczeń na czas, gdy... nie wiem, ile czasu minęło. Oczywiście są różne timery, sekundniki i stopery, ale kto na zajęciach fitness z tabaty, odmierza sobie czas, gdy robi to już instruktor? Wolę więc wiedzieć, że zostało mi TYLKO 3 powtórzenia. Zaledwie 3...

http://3.bp.blogspot.com/-y_C8_g3d3-I/VuWLj73cmEI/AAAAAAAAEiM/NLvV2kQ765Yq-XGeras8gsYjvxHL0rIqw/s1600/Jak%2Bby%25C4%2587%2Bfit%252C%2Bb%25C4%2585d%25C5%25BA%2Bfit.JPG

 

2. Świetnie! Genialnie to robisz!

Każdy lubi słyszeć słowa pochwały. W moich grupach wszystkie hasła, doceniające wysiłki ćwiczących pań, działają zbawiennie. Sprawiają, że jest tylko jest lepsza atmosfera, ale moje uczestniczki zajęć zumby czują, że w swoich staraniach idą w dobrym kierunku. Wiedzą, że ćwiczą dobrze, czują się docenione i mają ochotę na więcej. Starają się jeszcze bardziej, jeszcze mocniej, z większym zadowoleniem i zaangażowaniem.

1. Powiem Ci coś prywatnie...

Postawiłam to na czubku mojej piramidy motywacyjnych, ponieważ nic tak nie motywuje kobiet, niż uchylenie rąbka tajemnicy, zdradzenie wielkiego sekretu na płaski brzuch, czy niezawodnej metody na cellulit. Kiedy zdradzam moim klientkom, jak staram się być fit, jakie ćwiczenia wykonuję w domu, aż błyszczą się im oczy. Patrzą ze skupieniem, wciągnięte w temat, jak w najlepszy serial. Zdradzenie coś, czego same stosujecie powoduje, że klienci nabierają wiary w to, że coś jest skuteczne - przecież ta trenerka ma taką szczupłą figurę. To co robi, przyniosło efekt, więc ma sens.


Inne moje wpisy, które mogą Cię zainteresować:
Treningi, na które warto zwrócić uwagę
Motywacja: Co zrobić, kiedy wszyscy wokół na treningu dają radę, a ja nie
Motywacja: Jak sprawić, by nam się chciało tak, jak nam się nie chce?
Jak przed treningiem mieć energię do ćwiczeń?
Jak być fit na zawsze?
 

sierpnia 10, 2016

Dlaczego warto pić codziennie rano wodę z cytryną?

Najlepszy poranek to ten rozpoczęty prawą nogą, gdy prawą ręką sięgam po szklankę wody z cytryną. Przekonaj się, dlaczego warto pić wodę z cytryną na czczo. Ma szerokie działanie - odchudza, oczyszcza i przyśpiesza metabolizm, ułatwiając trawienie. Efekty widać nie tylko w odchudzaniu, lecz także w działaniu na trądzik. Istnieje wiele powodów i korzyści, dla których powinniśmy rozpoczynać dzień tym rytuałem i witać poranek wodą z cytryną zaraz po przebudzeniu. Chcesz je poznać? Mam dla Ciebie 9 powodów, dla których warto pić wodę z cytryną każdego ranka.


1.  Przyśpieszasz swój metabolizm

Tempo trawienia dzięki wodzie z cytryną przyśpiesza. Zawdzięczamy to flawonoidach. Metabolizm przyśpiesza, gdyż sok z cytryny wzmacnia wytwarzanie żółci. Woda z cytryną pół godziny po posiłku ułatwia także trawienie zjedzonego posiłku. Warto wypić ją pół godziny przed posiłkiem, by dać sygnał żołądkowi, że za chwile rozpoczyna pracę. W ten sposób zmobilizuje się już wcześniej do wytwarzania soków trawiennych. Obudzi się także cały organizm i będzie lepiej przygotowany, by rozpocząć dzień.

2. Pomaga na problemy z układem trawiennym

Warto pić wodę z cytryną, gdy dolega Ci zgaga, niestrawność. Pomaga także na wzdęcia i zaparcia, choć mnie samej trudno to stwierdzić, abym widziała taki skutek.

3. Oczyszczasz organizm

Woda z cytryną jest obowiązkowym napojem wszystkich osób na detoksie. Oczyszcza wątrobę z toksyn i zbędnych produktów przemian metabolicznych. Pijąc wodę z cytryną pozbędziesz się w efekcie substancji zalegających w organizmie i mających negatywny wpływ na Twoje samopoczucie, cerę i energię do życia.

4. Dostarczysz dawkę witaminy C

Jako dumna przedstawicielka cytrusów, cytryna zawiera dużo witaminy C. Walczymy w ten sposób z wirusami i wzmacniamy odporność. Jesteśmy mniej podatni na infekcje, lecz nie tylko. Unikamy stanów zapalnych.

5. Wzmacniasz naczyńka

Picie wody z cytryną ma jeszcze jeden cudowny skutek. Wzmacniasz w ten sposób naczyńka nie tylko na twarzy i w ciele, ale w całym układzie nerwowym.

6. Walczysz z problemami skórnymi

Kuracja z picia wody z cytryn jest zalecana przy walce z niedoskonałościami. Pozwala skutecznie walczyć z trądzikiem i poprawia wygląd cery. Efekt ten zawdzięcza się antyoksydantom. Cytryna wspomaga także leczenie przebarwień i odnowy skóry. Rozjaśnia także przebarwienia oraz blizny.

7. Obniżasz nadciśnienie

Woda z cytryną jest pomocna w walce z nadciśnieniem tętniczym, a codziennie przyjmowana może nam obniżyć je o 10%.

8. Poprawiasz nastrój

Mało kto wie, że zapach cytrusów poprawia humor. Ponoć polecane są najbardziej właśnie zapachy cytryny i pomarańczy. Wpływają na to, że możesz się odprężyć, odstresować i uspokoić.

9. Schudniesz

Zawarty w soku cytrynowym błonnik pektynowy osłania ścianki w przewodzie pokarmowym. Zapobiega tym samym przyczepianiu się pokarmu do wnętrza jelit i przez to jedzenie nie zostaje trawione. Błonnik pektynowy zmniejsza ochotę na jedzenie i wchłanianie cukru z jedzenia. Podobny efekt dają jabłka.

sierpnia 06, 2016

Podsumowanie wyzwania 30 dni do świetnej sylwetki na ślub

Kiedy czytasz ten wpis zapewne jestem gdzieś na sali weselnej krążąc pomiędzy stołami, rozmawiam z gośćmi, wspominając miniony czas przed ślubem. Z obrączką na palcu pewnie kroję tort zupełnie nie-fit. Za chwilę spalę słodkie kalorie w weselnym tańcu i szalonej zabawie. Wyzwanie 30 dni do świetnej sylwetki na ślub podjęłam miesiąc temu, by zmobilizować się do ćwiczeń w czasie wakacji i urlopu od prowadzenia zajęć. Okazało się, że wyzwanie to zostanie ze mną na dłużej i nie tylko - dało mi dużo więcej niż na początku zakładałam. Poszło to w zupełnie innym kierunku niż zakładałam. Bardziej przyjrzałam się temu co jem, prowadzę jeszcze zdrowszy tryb życia, wróciłam do jogi i odprężających relaksów. Jestem bardziej poukładana w głowie, spokojniejsza, rozpoczęłam trening mentalny i trening oddychania, czuję harmonię zamiast szaleństwa myśli. Zwróciłam uwagę na pielęgnację ciała i włosów, co dotychczas zupełnie zaniedbywałam. Z każdym dniem zaczęłam doceniać biegnący czas, który stał się dla mnie niepowtarzalny.  Czy udało mi się nie stracić ostatnich dni panieństwa...?


 

Wyzwanie zakończyło się pozytywnie czy negatywnie?

Teraz, kiedy zakończyłam wyzwanie mogę powiedzieć, że cieszę się z tego co osiągnęłam. Choć zupełnie nie to, co planowałam. Okazało się, że bardziej od intensywnych treningów potrzebuję wyciszenia od stresów, doceniania każdego dnia i cieszenia się możliwością odpoczynku oraz regularnego oczyszczania organizmu. Gdybym nie podjęła tego wyzwania, pewnie ostatni miesiąc do ślubu minąłby mi, jak z bicza strzelił. Zupełnie nie zauważyłabym mijających dni.

W wyzwaniu zupełnie nie chodziło o to, żebym cieszyła się ślubem jak szalona, lub jak to ktoś raz na moim blogu w komentarzu napisał: "byle się nie zesrać z radości". Jak widać się nie zesrałam i kompletnie nie jestem taką osobą. Cieszy mnie owszem wiele rzeczy, ale nie tych materialnych, a tych międzyludzkich - mile spędzony razem czas, uśmiech, radość, wspólne żarty, miła atmosfera, spotkanie z przyjaciółmi i życzliwymi ludźmi. Tego potrzebuję jak w nałogu - każdego dnia.


 

Dlaczego kobiety odczuwają przedślubną gorączkę?

Wyzwanie miało mi pomóc zrozumieć przedślubną gorączkę jakie dotyka wiele kobiet. Ekspertem jednak nie jestem, bo sama jej nie doświadczyłam. Okazało się, że kwestie ślubu podczas tego wyzwania w mojej głowie zeszły w ogóle na drugi plan. Na pierwszy wysunęło się zdrowe odżywianie, trening prawidłowego oddechu, mentalne oczyszczanie myśli i detoks. Lepiej nawet dzięki temu przeżyłam ten miesiąc wakacji. Zupełnie nie czuję stresu i fascynacji weselnymi tematami, za to mogę powiedzieć, że rozumiem kobiety w tym względzie. Przygotowania są czasem tak męczące, nudne i wymagają zaangażowania oraz dobrej organizacji, a także niesamowitej wyobraźni, że zupełnie brakuje w nich zwykłej radości z przebywania razem i cieszenia się tą ważną chwilą. My kobiety lubimy celebrować ważne momenty, zaś mężczyźni jakoś nie. Wiele z nas kobiet ma wdrukowany obraz idealnego, romantycznego wesela jak w bajkach o księżniczkach. Mężczyźni za to są do bólu praktyczni. "Jakbym wiedział, że to tyle trzeba robić do wesela, to byśmy zrobili szybki ślub" - rzekł mi mój narzeczony, a teraz mąż. Rzeczywistość jest zupełnie inna od schematów myślenia, zresztą jak samo małżeństwo. Przestaje się być pępkiem świata, a pępkiem świata staje się małżonek i wspólna rodzina - do tego wiele osób nie dorosło.

Zdrowiej, lepiej, czyli jak?

Okazało się, że mogę jeszcze zdrowiej się odżywiać i tym samym lepszy mieć humor, samopoczucie, sylwetkę i wagę. Całkowicie odstawiłam czekoladę i przekąski, zastępując je domowymi koktajlami i zupą kremem. Obecnie za serce chwycił mnie krem z groszku. Odżywianiem sprawiłam, że mam płaski brzuch. Schudłam 4 kg zupełnie tego nie zauważając. Wspominałam Wam to już przy okazji poprzedniego podsumowania 27 dzień wyzwanie 30 dni do świetnej sylwetki na ślub - zostały 4 dni. Wyeliminowałam soki zastępując wodą i domową lemoniadą, podając Wam przepisy na 4 domowe lemoniady oraz liściastymi herbatami, o których opowiadałam Wam w 5 herbat najlepszych na zrzucenie na wadze. Podjęłam kurację włosów Jantarem, o którym wspominałam podczas 7 dni z wyzwaniem 30 dni do świetnej sylwetki na ślub. Moje włosy jeszcze nigdy nie były w tak dobrej kondycji.

Moja top lista wyzwania

Podczas upływających 30 dni wyzwania stworzyłam listę rzeczy, które mi się przydały. Wiele z nich przyczyniły do mojego lepszego samopoczucia i lepszej sylwetki. Sporo z nich, takich jak koktajle czy pomysły na zupę zostaną ze mną na dłużej. Mogą się przydać i Tobie, jeśli chcesz udoskonalić swój zdrowy tryb życia, być bardziej fit i lepiej wyglądać w bikini.

Jeśli przekraczam granice, stawiam wyzwanie... to pierwszy w życiu trening pole dance, taniec na rurze. 
Jeśli płaski brzuch to... najlepiej dzięki zdrowemu odżywianiu.
Jeśli humor... to z kabaretem lub dobrą komedią. 
Jeśli zupa, to... zupa krem, najlepiej z zielonego groszku.
Ulubiony trening... to obecnie HIIT! Krótko i intensywnie.
Odpoczynek... najlepszy z jogą i wyciszenie umysłu.
Zielony koktajl... ogórek, awokado, cytryna! Mniam!
Jeśli dręczą mnie złe myśli... to pozwalam im odpłynąć, jakby były łódką na morzu.
Jeśli przekąska to... orzechy, no i domowe lody. Lodożerca ze mnie.
Owocowy koktajl... mój ulubiony to kiwi, pomarańcza, brzoskwinia.
Jeśli czuję się zestresowana... to staram się oddychać przeponą, a nie krótkimi oddechami.
Popołudniowa rozrywka... spacer z moim mężczyzną i z psem, małym jack russell terierrem.
Jeśli suknia ślubna to... szalona, odlotowa! Żyje się raz!
Zdrowy produkt, na który poluję... nasiona chia. Naprawdę trudno je dostać. Za każdym razem brakuje ich na sklepowych półkach.
Zdrowsze włosy... z odżywką Jantar z bursztynem.
Nowość w mojej kuchni... z pewnością ciecierzyca, olej kokosowy i cukinia z ogródka mojej ukochanej świadkowej.
Jeśli mam chwilę na szybkie oczyszczanie to... piję wodę z cytryną, gotuję kaszę jaglaną i nakładam maseczkę z zieloną glinką na twarz.
Jak grzeszyć to z... galaretkami z rumu według przepisu mojej druhny na ślubie. spróbowałam je na moim wieczorze panieńskim. Niebo w gębie! Jak ona to zrobiła, do dziś nie wiem. Liczę na przepis.
Wymarzony weselny prezent... ha, blender. Haha, na nowe koktajle!

sierpnia 04, 2016

5 najlepszych herbat na zrzucenie kilogramów

Herbaty są zdrowe, gdyż obniżają ryzyko zachorowań na raka, lecz także mogą być sprzymierzeńcem w zrzucaniu na wadze. Te na odchudzanie masz na wyciągnięcie ręki. Pełno ich na sklepowych półkach, jednak jak je rozpoznać? Najczęściej stoimy przytłoczeni ilością herbat na półkach. Po którą herbatę sięgnąć? Która pozwoli zrzucić więcej kilogramów? Która lepiej wspomoże moją redukcję i będzie sprzyjała spaleniu tłuszczu? Zielona herbata, yerba mate, pu-ehr - która z nich jest zdrowsza? Podpowiem Ci, którą stosować zamian za środki odchudzające i gorąco będę Cię namawiać, by w naturalny sposób zrzuć na wadze.


 

Herbata na przyśpieszenie trawienia

Zielona herbata polecana jest przez jednych przed treningiem, gdyż przyśpiesza metabolizm. Drudzy zaś uważają, że nie warto jej pić przed treningiem, gdyż przyśpiesza przede wszystkim tempo biegu do toalety. Po wypiciu zielonej herbaty z pewnością będzie chciało nam się iść siku. Na każdej siłowni jednak są blisko toalety, więc tyle chyba przeżyjesz, prawda?

Pijąc zieloną herbatę zrzucisz kilogramy łatwiej niż te osoby, które w ogóle jej nie piją. W dodatku zielona herbata pomaga zadbać o płaski brzuch oraz o oczyszczenie organizmu. Poprawia samopoczucie i dostarcza witamin, dzięki czemu będziesz cieszyć się zdrowym wyglądem, witalnością i ochotą do treningu.


 

Srebrny medal w odchudzaniu

Oolong tea dawniej herbata PRLu, masowo importowana do Polski w tamtych czasach. Myślano powszechnie, że to lura. Okazało się jednak, że to bardzo przyzwoita herbata i był to dobry gatunek. W kwestii kolorów mówi się, że to niebieska herbata, choć koloru wcale takiego nie ma.

Działanie oolong opiera się na wspomaganiu odchudzania z dwóch powodów. Po pierwsze, dużej zawartości teiny. Jednak nie tylko. Po drugie, w herbacie oolong zawarta substancja, która hamuje trawienie tłuszczu w organizmie. Jak wiemy, tłuszcze są trawione w początkowym odcinku jelita cienkiego, więc jeśli nie są trawione, to co się z nim dzieje? Pozbywamy się przy najbliższej okazji w toalecie.



 

Naczelny "spalacz" tłuszczu

Pu-ehr znana jest pewnie głównie z reklam, gdzie dodaje się ją do środków odchudzających. To niestety jej zła sława, która opiera się na tym, że myśli się, że sama herbata nas odchudzi. Rzeczywiście pu-ehr, czyli czerwona herbata spala tłuszcz i to w dużym stopniu. Taka prawda, że pijąc ją możecie zrzucić na wadze nawet parę kilo w ciągu paru miesięcy. Tak mocno przyśpiesza spalanie tłuszczu.

Sama odczułam jej działanie na sobie. Zauważyłam różnicę i spadek paru kilo. Jest jeden minus w praktyce. Po tej herbacie z pewnością zwiększy Wam się apetyt i będziecie mieli ochotę, by coś zjeść. Tutaj pojawiają się schody, gdyż ta herbata spala tłuszcz, gdy odżywiamy się normalnie, tak jak poprzednio, a nie przy zajadaniu większych porcji jedzenia. Zjadanie większych porcji uzupełnia spalone kalorie, a kilogramy na wadze wcale nie spadają. A to trudne, by wytrzymać, kiedy przecież... chce nam się jeść.

Herbata blokująca tłuszcz

Biała herbata jako synonim ożywienia zwykle traktowana jest jako zdrowszy zamiennik kawy. Pobudza, poprawia nastrój i ułatwia walkę ze zmęczeniem, lecz nie tylko. Ma wiele antyoksydantów, co zapobiega zachorowaniom na raka. Biała herbata pomaga w odchudzaniu, gdyż również pobudza trawienie. Ma także wiele witaminy C, która wesprze nas w walce o lepszy wygląd skóry w czasie zrzucania na wadze.


Zahamuj apetyt z yerba mate

Yerba mate przede wszystkim hamuje łaknienie i chęć sięgnięcia po słodycze. Z tego powodu polecana jest przy odchudzaniu oraz przejściu na zdrowy tryb życia. Ta cecha yerby mate pewnie nie mogłaby być tak silna, gdyby nie uspokajające i łagodzące działanie na stres. Przyda się także po treningu, by rozluźnić Twoje mięśnie.

Znana z właściwości łagodzących kaca i poprawiających koncentrację oraz umiejętność skupienia się w czasie pracy. Delikatnie pobudza metabolizm. Ma też lekkie działanie przeczyszczające i pozwala pozbyć się nadmiaru wody z organizmu.

sierpnia 02, 2016

27 dzień wyzwania: 30 dni do świetnej sylwetki na ślub - zostały 4 dni!

Nie jestem typem princeski, która od 10 lat wie, jak będzie wyglądać jej wymarzona suknia ślubna. Nawet nie jestem z tych, które szukając księcia na srebrnym rumaku, zaglądają do każdego sklepu po idealny pantofelek, nadający się na atrakcyjne zgubienie na schodach - na pierwszą randkę poszłam w tenisówkach, na drugą w najkach. Swojego ślubu nie wyobrażałam sobie w wieku 7 lat i jakoś mnie to od tamtego czasu dalej nie obchodziło. Jako dziecko bawiąc się lalkami w mojej wyobraźni ślub ograniczał się tylko do słów "no, to możecie się pocałować". Czasem niepewny Ken wypowiadał "czyli jesteś już moją żoną?". Wyzwanie 30 dni do świetnej sylwetki, o którym pisałam tutaj, rozpoczęłam dlatego, że tak mało czułam się "bridal", "panna młoda", za mało "że to już". Ciekawiło mnie, co robi masa kobiet przed weselem. Myślałam, że panny młode ćwiczą, dobrze się odżywiają. Okazało się... że wcale nie. Teraz minęło 20 dni tego wyzwania. Co mogę już podsumować? Co odkryłam? Czy czegoś się nauczyłam?


Chciałam dowiedzieć się w czasie wyzwania, jaki jest fenomen ślubnych przygotowań

Co sprawia, że kobiety elektryzują się na słowa "ślub" i "wesele"? Dlaczego piszczą, szczebioczą, cieszą się i co nakręca te wszystkie rozmowy o ślubie? Jeszcze nie odkryłam tego do końca. W moim przypadku poddałam się wszelkim pytaniom o suknię, o miejsce wesela, o buty, o makijaż i fryzurę. A niech pytają. Co mi tam. Zrozumiałam, że same przygotowania są tak przyziemną sprawą, że kobiece rozmowy o ślubie stają się ostatnią nutą radości w całym zamieszaniu. Jest tak mało romantyzmu, że czasem miałam wrażenie, jakbyśmy organizowali festiwal filmowy, a nie własny ślub. Przygotowania to wyraz kalkulacji (ilu gości, ile butelek potrzeba, ile trzeba zapłacić), zorganizowania (pan młody mobilizował się do przygotowania jego gości przez 4 miesiące), pomysłowości i przełamania własnych granic.

Jak trenowałam?

Mój misterny plan treningowy uległ całkowitemu przemieszaniu. Ćwiczyłam, choć w prawdzie w innych dniach, niż to pierwotnie planowałam. Oprócz treningów funkcjonalnych, treningów brzucha, nóg, pośladków, treningów funkcjonalnych zaliczyłam jeden trening pole dance, czyli tańca na rurze. Wkrótce nawet o nim usłyszycie.

 

Płaski brzuch dzięki ćwiczeniom czy diecie? 

Płaski brzuch jak na razie zrobił się sam. Ostatnio mało robię ABSów i innych ćwiczeń angażujących mięśnie brzucha, a płaski jest tak, jak dawno nie był. Wystarczyło dobre odżywianie i redukowanie ilości węglowodanów. Choć zwykle odżywiam się zdrowo, okazało się, że nawet drobna zmiana, jeszcze bardziej skrupulatne podejście może zaowocować efektem. W czasie mojego wyzwania wszystkie napoje gazowane, nie wypiłam ani trochę alkoholu, soki też odstawiłam i piję samą wodę, czasem z dodatkiem owoców. Posiłki tylko zdrowe, dodałam też zupy kremy, żadnych makaronów. Dużo oczyszczania, kaszy jaglanej, groszku, brokułów, pitych z wodą cytryn na czczo. Raz, w ramach cheat day poszłam na pizzę i wzdęło mi brzuch tak, że cała zabawa od nowa. W dodatku wróciłam z bólem żołądka. Mój organizm jak widać przestał tolerować badziewne jedzenie i stał się wybredny.

Czy schudłam?

Całe przedślubne odchudzanie innych kobiet przyprawia mnie o zawrót głowy. Wydawało mi się naciągane i sztuczne. Po co się katować, skoro jest tyle do załatwiania i organizowania. Postanowiłam, że ja taka nie będę. Odmawiać sobie rzeczy nie miałam zamiaru. Jedyne co, to postanowiłam zdrowo się odżywać, by mieć sporo energii do przedślubnych przygotowań i zadbać o wygląd skóry i paznokci. Jak waga spadnie to spadnie, jak nie to nie. Mam to w nosie. Pamiętacie, jak w czasie podjęcia wyzwania napisałam, że w czasie miesiąca można zdrowo schudnąć 4 kilogramy? Na razie zrzuciłam 3, a wyzwanie nie dobiegło jeszcze końca (czyli jest szansa, że przytyję).




Jak idą nam ślubne przygotowania? Czy siedzę jak na szpilkach?

Mój przyszły mąż, w trakcie przygotowywań tańca weselnego powiedział mi, że gdyby wiedział, że w tańcu musiałby się wysilać to wziąłby ze mną tylko ślub cywilny albo jakiś inny, gdzie nie trzeba się ruszać. Najtrudniejsze chwile okazały się bez laptopa, bo ten w proteście w imieniu zaniedbanych zepsuł się i wszystko na to wskazuje, że za niedługo znów odmówi współpracy. Dla mnie to katastrofa - nie wyobrażam sobie blogowania bez laptopa, a blog to całe moje życie. Najtrudniejszą drugą i trzecią rzeczą w czasie przygotowań okazał się transport i usadzenie gości. Kiedy od sąsiadki usłyszałam, że jej wychodząca 2 tygodnie po mnie, córka zmaga się z tymi samymi problemami - jakoś mi ulżyło. Wspólnota doświadczeń niezwykle łączy.

A teraz optymistycznie! Buty, suknia, kolczyki, tort zamówiony, kwiaty też - niemal wszystko już jest. Gdyby nie ilość telefonów, które trzeba wykonać do wszystkich tych miejsc to pewnie "leżałabym teraz i pachniała". Poprawka, gotowałabym kolejną zupę krem, nie cierpię leżeć i pachnieć, zdarza mi się to niezmiernie rzadko. Cieszę się, że będziemy świętować nasze ślubowanie i staram się nadać przygotowaniom choć lekką sentymentalną nutę i trochę żartu. Wspominamy, jak to było jako Narzeczeni, bo przecież ten czas właśnie się kończy.

Wyzwanie sprawiło, że wypracowałam nowy nawyk

Co może was zaskoczyć, to warto uwzględnić w przygotowaniach wszelkiego rodzaju maseczki na twarz, oczyszczanie skóry, jeśli ktoś tak jak ja, nie ma tego w nawyku. Moja skóra nigdy chyba nie była w tak dobrej kondycji, a to tylko dlatego, że oddałam jej cząstkę swojej uwagi. Wystarczyło dbać maseczkami i żelami oczyszczającymi od zewnątrz oraz oczyszczaniem przez wypijane soki z cytryn - od wewnątrz. Witamina C pomogła także na moje naczyńka na twarzy i ku mojemu zdziwieniu wzmocniłam także paznokcie.

Jeśli chcesz się dowiedzieć, na czym polegało moje wyzwanie i jakie przyświecały mi założenia, zobacz wpis wyzwanie 30 dni do świetnej sylwetki na ślub. Moje zmagania, pierwsze efekty i kartki z dziennika dzień po dniu przeczytasz w 7 dni z wyzwaniem: 30 dni do świetnej sylwetki na ślub.

Ciao!
Trzymajcie kciuki w ten szalony dzień! Ślub i wesele już za kilka dni!

lipca 22, 2016

Książka kucharska "Kalicińscy od kuchni"

To moim zdaniem dobry prezent dla osób dbających o zdrowie na pierwsze mieszkanie. Książka kucharska - ktoś mógłby zapytać: dlaczego? Dlatego, że to klasyka taka sama jak przysiad wśród klasyki ćwiczeń fitness. Po protu must have, jeśli chcesz samodzielnie przeżyć i gotować sobie samemu. Przepisy tutaj są na każdą okazję, a przede wszystkim: gotując według tej książki, z głodu nie umrzesz i zadbasz o zdrowie.

Znalazłam tutaj różnorodne przepisy. W porę obiadu sięgnij po sposób na chaczapuri, zupy z lubczykiem, lub karkówkę z czerwoną soczewicą. Na wystawną kolację ze znajomymi przydadzą Ci się włoskie rolady na zimno i polędwiczki lub pieczarki z daszkiem serowym. Obowiązkowo weganom podać warto chłodnik, który tutaj się znalazł. Na śniadanie po imprezie warto mieć upieczony wcześniej chleb kukurydziany i zjeść go z omletem z ciecierzycą. Na nieprzewidywany najazd dzieci od siostry masz opcję upichcić naleśniki, a dla wybrednych przyjaciółek znajdziesz nawet naleśniki z mąki gryczanej lub przyda Ci się focaccia.


Podoba mi się, że przepisy zostały podzielone na pory roku. To nie tylko ułatwia znalezienie takich przepisów, które są idealne na skwar, zimne dni czy apatyczne jesienne słoty. To także podział intuicyjny, gdyż często wyszukując przepisów sugeruję się, że letnie będą orzeźwiać i ochładzać, jesienne dodadzą energii i aromatów, a zimowe będą zawierały pyszne mięsiwa.

 

lipca 19, 2016

Trendy w ubraniach na fitness #wishlist

Fitnessowe i taneczne ubrania zajmują coraz pokaźniejsze miejsce, gdyż coraz więcej spędzam czasu na salach fitness. Pranie w biegu jednej pary legginsów co zajęcia, już mnie męczy. Widzę też coraz większe wymagania wśród kobiet - "nie umiem znaleźć fajnej koszulki na fitness, bo musi ładnie pasować do legginsów", mówią mi. Bzik więc ogarnął nie tylko mnie w kwestii ubrań, dlatego tym razem znajdziecie w moje wish liście dużo sportowych propozycji, co założyć na trening. Ćwiczymy obecnie już nie tylko w domu. Wychodzimy na miasto, docieramy do siłowni, podpisujemy obecność w klubach fitness. Tam też miło jest czuć się komfortowo w ciekawych sportowych ubraniach i z radością spoglądać w lustro.

lipca 17, 2016

Jak wrócić do zdrowia po imprezie i wieczorze panieńskim?

Właśnie powracam do równowagi, odsypiam i odzyskuję siły po moim wieczorze panieńskim. Jak go spędziłam i czy zdarzyło się coś fit? Dowiecie wraz z jednym z następnych wpisów. Tym razem zdradzę Wam jak szybko i łatwo dojść do siebie po imprezie. Rano czekają mnie moje ulubione rytuały, które pozwalają mi dojść do siebie i sposoby na regenerację. Opowiem, jak wrócić do zdrowia, odzyskać harmonię, witalność i czuć się wypoczętym.



TOP