lipca 24, 2013

Jogging zaczynam!


Dziś zaczęłam biegać! Mam nadzieję, że wytrwam w letnim sezonie joggingu dłużej niż będzie trwało lato i z joggingiem zaprzyjaźnię się na dłużej. Na razie biegłam w ramach rozgrzewki 20 minut, ale w 24 stopniach upału i... czuję, że nie mam wiele sił na dłuższe runningi w takich temperaturach. Ponadto moje ciało wydaje się nie przyzwyczajone do biegu, jakby odwykło, zapomniało i ogólnie biegało mi się źle.

Pamiętam, kiedy biegałam w zimie po 45 - 50 minut, minimum 6 - 8 km. Wtedy, ubrana w legginsy przepuszczające pot, kurtkę termoaktywną z membraną, zakatarzona z chłodu, biegałam i czułam się lekko i rześko. Na razie mój dzisiejszy wstęp do biegania był raczej mało udany. Liczę, że jutro będzie lepiej.

Kolka. Kolka. Kolka. Mój odwieczny problem, który spotyka mnie niemal podczas każdego joggingu, czasem nawet 5 razy, martwi mnie ogromnie. Nie jem przed bieganiem minimum 40 minut, a posiłek staram się wsunąć przynajmniej 2 h wcześniej. Gdy dopadnie mnie kolka robię w biegu skłony do wysokości bioder i wyrównuje oddech (prawa noga na wydechu). Kolka nieraz powraca, a na kolejnych joggingach daje znów popalić. Moje drogie, dzisiaj zamiast z gotowym pomysłem, wychodzę do Was z prośbą o rady. Czy Wy macie jakieś sposoby na kolkę? Jakieś stosujecie pomysły? Dyskusję proponuję rozwinąć w komentarzach.

9 komentarzy:

  1. Oj, ja trochę tęsknię za zimą (pod tym jednym jedynym względem) - o każdej porze dnia jest idealna temperatura do biegania. :-) A teraz muszę czekać do 20-21, przy słońcu - nie da rady.

    A bierzesz ze sobą picie? Ja zauważyłam, że kolka łapie mnie częściej jak popijam wodę podczas biegu. Niestety nie wiem, czy to jakaś zasada czy przypadek.

    Trzymam kciuki. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wody ze sobą nie biorę. Komfortowo się nie czuję, gdy biegam z obciążeniem ;) Dlatego też zaopatrzyłam się w pas na mp3 ;)

      Masz rację, czekanie na spadek temperatury jest ogromnie nużące. Wczoraj biegłam o 19:00, a wciąż miałam 24 stopnie na dworze. Przypuszczam, że skwar, duchota i słońce są przyczyną mojego ociężałego biegu.

      Usuń
  2. Hej, zapraszam Cię do dołączenia do mojego spisu blogów - fitblogerzy.blogspot.com

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo dokładna rozgrzewka, angażująca brzuch przed treningiem, też miałam (czasem mam) z kolką problemy i to spore

    OdpowiedzUsuń
  4. Na kolkę to chyba najlepsze jest wypracowanie sobie odpowiedniego oddechu. Ja kiedy biegam staram się żeby tempo oddychania było wymierzane krokami, zauważyłam że oddychając cały czas tak samo rytmicznie nie miałam problemu z kolką.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajrzyj tutaj: https://treningbiegacza.pl/trening/poradnia-biegacza/item/430-poradnia-biegacza-kolka-podczas-biegu-jak-sobie-z-nia-radzic-przyczyny-powstawania-kolki ;-) Pozdrawiam! (fit-fit-and-fit.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytałam sobie. Dziękuję. Cenne rady :) Pozdrawiam!

      Usuń
  6. witam ;) ja żeby niemieć kolki "trenowałam" po prostu swoje tempo nie za szybkie, nie za wolne ;D po około miesiącu już było okey ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdy mnie na początku dopadała kolka to przystawałam na chwilę i robiłam skłony, przechodziło :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP