lipca 14, 2013

Moment na oddech


Zdarzają się takie dni, kiedy nie mam ochoty na trening i pewnie Ciebie, droga czytelniczko, też takie momenty dopadają. Buty do biegania też nie zachęcają, pogoda pochmurna, podest do stepu najlepiej wygląda tam gdzie jest - czyli w kącie. A ja najchętniej przeczekałabym chandrę z kubkiem zielonej herbaty, zwinęła się w kłębek obejrzała jakiś film. Ale co kiedy do tego doskwiera zmęczenie mięśni treningami w poprzednich dniach albo długim bieganiem po sklepach, dokuczliwym stresem czy wykańczający ból brzucha?

Żeby dziarskim krokiem wejść  w wakacje pozwoliłam sobie na regenerującą chwilę oddechu. Jak zdradziło pierwsze zdjęcie - zaległam na macie. Możesz rozsiąść się również na miękkim dywanie, łóżku. Spokojnie... nie potrzebujesz podręczników do jogi. To może być tylko Twoja inspiracja. Dziś jednak nawet na 2,5 h seans z jogą nie miałam ochoty. Oto kilka ruchów, pozycji, które są dobrą receptą na "potrzebujące odprężenia" popołudnie.

Dobrym sposobem na wyluzowanie od codziennych problemów jest rozluźnianie mięśni ramion, aby to zrobić usiądź nie garbiąc się i spróbuj sprawić, by opadły, ciągnęły w dół ku podłodze. 

Jeśli siedzisz na podłodze usiądź na kolanach i wyciągnij splecione ręce w górę. Przeciągaj się jak kot. Na boki i ze skrętem odwracając tułów w lewo i w prawo. Wyciągniesz w ten sposób kręgosłup, odciążysz szyję, kark i ramiona.

Kolejne pozycje zaczerpnęłam wprawdzie z jogi, ale są tak uniwersalne, że pewnie na wielu zajęciach, inni instruktorzy fitness czy nawet zwykli wf'iści stosowali te ćwiczenia.

Oto ćwiczenie, które zawsze jest niezastąpione przy bólach brzucha, przy silnych menstruacjach. Między nami kobietami... kiedy poznałam tą pozycję pomyślałam: "Taki rozkrok podczas okresu? No way! Nie zrobię tego!" Ale, z tym assanem (czyli pozycją) jest prawie jak z paskudnym lekarstwem na chorobę - wygląda strasznie, ale jest przyjemne. Naprawdę! Połóż się swobodnie na plecach. Podkurcz nogi i rozchyl je delikatnie. Jeśli się boisz nie podciągaj bardzo nóg do reszty ciała tylko trochę, aby uzyskać zgięcie w kolanach.

Kiedy już leżę w tej pozycji od razu czuję ulgę. Mogłabym leżeć tak godzinami i myśleć o niebieskich migdałach... albo o...

4 komentarze:

  1. każdy potrzebuje odpoczynku, chwili wyciszenia się , relaksu
    ja dziś na odwrót
    mój stan umysłu był w takiej rozsypce, że pomóc mi mógł tylko ostry wycisk
    udało się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję! Świetnie wsłuchujesz się w swój organizm :> Też miewam takie dni, jak Ty. I to często! ;)

      Usuń
  2. świetne te książki, muszę sama nabyć coś takiego

    OdpowiedzUsuń
  3. Potwierdzam, baddhakonasana to doskonała pozycja rozluźniająca podczas okresu. Należy tylko pamiętać o dobrym podparciu kolan (jeśli nie opuszczamy ich do podłogi), żeby nie robić napięć w plecach:)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP