sierpnia 07, 2013

Otaging me

Zabawna zabawa bawiąca zabawne blogerki krąży wśród nas jak bumerang. Kiedy już dwie osoby Cię otagują to już z pewnością nie masz wyjścia ;) A co tam, napiszę - dziś szczęśliwe 3 000 odwiedzin mojego bloga, więc świętujmy! Otagowała mnie mokah oraz Ann(a)ubis. Dzisiejsza siódemka wyszła nieco rodzinna, taki jakby przegląd przez całe przeszłe, teraźniejsze i przyszłe życie. Zupełnie nie wiem dlaczego. Może powstają jakieś wróżby i horoskopy na temat tego: 'pokaż mi co piszesz, gdy zostaniesz otagowana, a powiem ci jaka jesteś'?

Czyli 7 faktów o mnie.

~1. Uwielbiam pichcić tylko atrakcyjnie i nadzwyczajnie zapowiadające się dania. Tym sposobem, piekłam już torty czekoladowe Ferrero Rocher, ale zwykła babka mnie nie pociąga.
~2. Ryzyko w moim wykonaniu jedno ma imię - carving na nartach. W tym wydaniu uwielbiam maksymalną prędkość i gaz do dechy. Ogólnie to tchórz ze mnie.
~3. Jako mała dziewczynka chciałam zostać żoną przystojnego amerykańskiego murzyna ;))) Inne marzenia też mam...
~4. Jeszcze nie zdążyłam wygonić z siebie lenia do niektórych spraw, a...
~5. ...a jestem niecierpliwa! I to jak! W oczekiwaniu na autobus od dziecka na przystanku wolę wydeptać kółko niż czekać bezczynnie.
~6. Najdłuższym uwielbieniem muzycznym darzę czarną muzykę i śpiewanie soulu. Pewnie kiedyś dzieciom przy gotowaniu kaszki będę śpiewać Lauryn Hill.
~7. Moimi współlokatorami są dwa śpiewające kanarki płci - jak się okazało - męskiej: Zbysio i Bezimienny Wyszkubek. A miała być para...

5 komentarzy:

  1. Kanarzyce chyba ogólnie nie są barwne i nie śpiewają, co? czyżby marzenie o czarnoskórym mężczyźnie wiązało się z muzyką? paradoksalnie, ja nigdy nie chcialam faceta zza granicy... los jest przewrotny ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, masz rację. Kanarka Cysia - pierwsza żona Zbysia - wyglądała jak wróbel! :)
      Czarna muzyka dziwnym zrządzeniem losu nie ma nic wspólnego z mężczyzną. Marzenie pewnie powstało jak oglądałam teledyski 50 centa, Nelly'ego i P.Daddy. Muzyka była wcześniej niż pojawił się w mym życiu murzyn i została ze mną dłużej :) Też mamy przewrotne sytuacje :> Teraz odkrywam, że sto razy przystojniejsi są białogłowi... ;)

      Usuń
  2. Haha! Też jestem Leniwa i niecierpliwa :D

    OdpowiedzUsuń
  3. "Jako mała dziewczynka chciałam zostać żoną przystojnego amerykańskiego murzyna ;))) Inne marzenia też mam..." Ha Ha Ha:D inne marzenia z amerykańskim murzynem masz ?:D lepiej nie wiedzieć jakie ;-P ostro, ostro:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę Cię rozczarować :D Inne = zupełnie niezwiązane z murzynem ;) Uwielbiam to, kiedy ludzie mają skojarzenia. Kochana, głodnemu chleb na myśli ;P

      Pozdrawiam!

      Usuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP