sierpnia 10, 2013

Owoce i warzywa przy biegu(nce)

Kiedyś podczas grypy przechodzonej naraz całą rodziną, śmialiśmy się z żartów w gazecie:
- "Jak nazywają się trzy stopnie biegunki? 
- Spacer za potrzebą, biegunka i...? 
- Biegaczka!" 
Wbrew pozorom to wcale nie jest śmieszny temat :-) Baaardzo poważny. A nawet śmierdząco poważny. Biegunka zdarzyć się może, a kiedy po ostatniej weekendowej wizycie w restauracji niemal dwa razy biegłam do toalety "na dłuższą potrzebę" perspektywa biegunki stanęła mi przed oczami. Całe szczęście uciekłam biegunce skutecznie i nie dopadła mnie już więcej. Zastanowiłam się, bo przecież są wakacje, przede mną jednak wakacyjny "zgryz", co zrobić jeśli wrócę kolejny raz z całego dnia spędzonego nad wodą, spragniona ze znajomymi jedzenia, szukamy restauracji, trafiamy wreszcie na taką, która - pech chciał - nieprzyjaźnie odbiła się na naszym... ekhm... układzie trawiennymi i zaowocowała... biegunką? Co jeść w czasie wakacyjnej "biegaczki"? Czy jakieś owoce i warzywa nam pomogą? Jak wakacjowicze radzą sobie w dalekich podróżach? Oto top-lista:

* Agrest. Jedną z jego właściwości jest łagodzenie objawów biegunki. Sok ze świeżo wyciśniętego agrestu powinien pomóc.
* Pigwa. Napar z kory, liści lub młodych gałązek pigwy hamuje wszelkie biegunki. Pigwę macie na obrazku obok.
* Herbatki z rumianku i mięty pieprzowej - polecane do picia.
* Czarna porzeczka. Owoc ten znam przede wszystkim jako wysuszający przełyk i części wspólne, używane podczas przełykania soku i mowy. Niewskazany jest podczas śpiewania i przemówień. Jednak dla biegunki zrobi wszystko - ma korzystne działanie przeciwbiegunkowe.
* Banany. Dojrzałe, te o ciemnobrązowej skórce mają zastosowanie w leczeniu biegunek, a sam owoc jest łatwostrawny i łagodny dla podrażnionego układu pokarmowego.
* Marchew. Przygotowana papka ze zmiksowanej marchwii jest wskazana podczas "biegaczek"
* Jeżyny. Zapobiegają biegunce oraz nieżytom przewodu pokarmowego, posiadają ogólne działanie wzmacniające organizm.
* Jabłka. W szczególności te duszone pomagają przy takim szczególnym problemie, gdyż wchłaniają wodę, podobnie jak ryż.
* Borówki. Oprócz tego, że wspaniale wzmacniają organizm, są dobre przy biegunce, niemal tak samo jak poniższe jagody. Dlaczego? Dowiesz się czytając o następnym owocu.
* Jagody. Nie polecam udać się do lasu po jagody osobiście, bo możesz nie znaleźć szybko toalety, ale dzięki zawartym w jagodach garbnikom, biegunka powinna łatwo Ci przejść. Jagody mają bowiem właściwości bakteriobójcze przez co zjadać powinno się je podczas zatruć. Dodatkowo łagodzą bóle brzucha i nudności. Powinno się zjeść suszone(!) jagody lub sporządzić napar. Uważaj! gdyż surowe owoce mają działanie odwrotne do zamierzonego - rozwalniające.
* Pietruszka. Dlaczego? Nie tylko dlatego, że zawiera wiele witamin, które tracimy podczas biegunki, ale dlatego, że ułatwia trawienie i leczy biegunki.

* Ciekawostka na dokładkę wpadła mi właśnie do głowy. 'U Arabów', czyli w krajach arabskich, do których wiele nieświadomych ludzi wyjeżdża, przykładowo w Tunezji, którą odwiedziłam w zeszłym roku, wśród przyjezdnych krąży przekonanie, że profilaktycznie by zapobiec "Zemście Faraona" najlepszy po posiłku jest alkohol. W krajach tamtejszych jest inna flora bakteryjna, dlatego nieprzyzwyczajonym Europejczykom jedzenie czasem może zaszkodzić, zwłaszcza nie umyte lub trzymane w spartańskich warunkach. Więc w barach, gdzie króluje all inclusive, zwłaszcza Rosjanie i Polacy przodują w tzw. "stakanciku na odkażenie". Stakancik to oczywiście miara według Rosjan, którą pije się alkohol, i jest to... szklanka! Tak, pije się tam czystą wódkę w ilości pełnej szklanki, ale głównie z... łakomstwa. Alkohol może pomóc, lecz w rozsądnych, niedużych ilościach. Oczywiście popularne picie alkoholu na odkażenie nie jest do końca potwierdzone skutecznością. W przypadku, kiedy dopadnie Cię już "Zemsta Faraona" bądź biegunka alkohol na pewno Ci nie pomoże.

2 komentarze:

  1. Bardzo pomocny post! Naprawdę można leczyć się owocami, a nie chemią! Pozdrawiam i zapraszam do mnie: fit-fit-and-fit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie sądziłam, że owoce są tak dobre na biegunkę! Na pewno post wart zapamiętania na "ciężkie chwile" :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP