sierpnia 03, 2013

Uwaga na urodziny!

Jak lekko przejść przez obchody urodzin? Jak zapobiec"kilogramowemu zabójstwu" na hucznej rodzinnej imprezie, ? Oto relacja z pierwszego starcia w ramach "sierpniowego STOP kilogramowemu zabójstwu". Czy udało mi się zachować głowę i umiar? Dziś znajdziecie również kilka pomysłów na wykrętki, wytłumaczenia, zastępniki, dzięki którym każdej z nas uda się uniknąć niezdrowego obżarstwa na urodzinach, a towarzystwo nie poczuje się urażone.

Pierwsza moja walka z "gry o boskie ciało", którą powzięłam wraz z rozpoczęciem sierpnia, czyli... już przedwczoraj. Dzień za dniem, a tu od razu trudny orzech do zgryzienia. Jak wiadomo huczne obchody urodzin ulubionego członka rodziny mogą być... trudne do strawienia ;) Śmiejcie się, śmiejcie z prozy mojego życia, ale każda "fit-maniaczka" znajdzie się w ciągu roku na niejednych urodzinach. Jak tu zachować fit-klasę?

Oto przebieg całej walki. Wymówki i pomysły jak zamienić, uchronić się przed:
--> Urodzinowy tort - wywalczyłam mniejszy kawałek
--> Kawa - zamieniłam na zieloną herbatę i dostałam nawet cytrynę ;)
--> Alkohol - zgłosiłam się na kierowcę! Gościnność pań domu nie zna granic - sok ze świeżych owoców w zamian był pyszny!
--> Lody - czekoladowe moje ulubione... eh, malutka porcyjka, ledwo, byle tylko do towarzystwa
--> Słomka i napoje gazzzowane - zamiast tego można oczywiście sięgnąć po wodę niegazowaną z cytryną. Ciekawie smakuje też z miętą i świeżo wyciśniętą limonką.
--> Kolacja - powiedziałam "dziękuję" i o dziwo nikt nie protestował i nachalnie nie nakłaniał. Mimo, że ominął mnie kawał indyczego mięska, zimna płyta, sałatka ziemniaczana, krakersy na serowo to... wcale nie żałuję i nie było mi smutno, kiedy pozostali goście opróżniali półmiski.
--> Gratis, czyli "zapakuję Wam coś do domu" jest zawsze genialny. Dzięki temu można spróbować kolacyjnych specjałów na raty, zachowując umiar :)))

Bez góry jedzenia i alkoholu bawiłam się świetnie. Na prawdę się da! Papierosów nie palę, więc kolejny problem z głowy. Dzięki temu, że zachowałam wstrzemięźliwość od wina nie chciało mi się spać w środku imprezy, gdyż ten
pyszny trunek nawet w ilości jednej lampki mnie usypia. Mój brzuch wrócił wprawdzie ociężały, ale w dużo lepszym nastroju. Ponadto nikt nie mówił mi: "ze mną się nie napijesz?" Moje postanowienie obiło się raczej pozytywnym echem. Myślę, że my - osoby, które nawet na imprezach próbują zachować linię - nie mamy się co obawiać: rodzina na pewno zaakceptuje nasze wybory, jeśli jasno wytłumaczymy, znajomi też czytają coraz częściej o dietach i metamorfozach celebrytów, więc zaakceptują od razu. Skoro zatem społeczeństwo jest coraz bardziej uświadomione może doczekamy się takich czasów, kiedy klasę imprezy będzie mierzyło zdrowe jedzenie i jego jakość, a nie ilość specjałów, alkoholu, różnych smaków czy niedajborze coca-coli i hamburgerów.

Misja nr 1 zakończona sukcesem. Keep fit! Keep positive!

5 komentarzy:

  1. Oby więcej takich sukcesów! Uroczystości tego typu są specyficzne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Są specyficzne ;) Przeraziłam się, kiedy po powziętym challengu miałam wybrać się na urodziny ;D

      Usuń
  2. O tak, na urodzinach czy w ogóle na jakichkolwiek tego typu imprezach łatwo można stracić głowę dla ciast, kalorycznych potraw, itd. :) Okazuje się jednak, że można z tego wybrnąć, całkiem fajne pomysły ;) A chyba najważniejsze to po prostu zachować zdrowy rozsądek i umiar, gdy rodzina podtyka nam pod nos smakołyki.

    OdpowiedzUsuń
  3. na moich imprezach kroluja warzywa mam to szczescie ze sporo osob przeszlo na diete ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Urodzinki... nie trzeba zajadać się do pełna, wystarczy popróbować, żeby w żołądku nie zasysało. Tak, to jest trudne, bo wszystkie ciocie mogą wpychać jedzenie na siłę - dla nich wszyscy są szczupli i mogą dużo jeść :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP