września 25, 2013

Dance salsa!


Idziesz w błogim spokoju na plażę, taszcząc pod pachami ręcznik, koc, parawan i nagle nieopodal, z restauracji słyszysz znajome kubańskie rytmy. Bębny, trąbki, śpiewy. Ten rytm! Dla każdego fana salsy nawet jak słyszy w radiu Shakirę nogi same zaczynają tańczyć. Oj, nie widzieliście jeszcze tańczącej salsę z parawanem turystki! Albo jeszcze inna historia. Jest zaciszny malutki hotel. W środku basen, naokoło brzegu leniwie rozkładają się na leżakach turyści. Rozpoczyna się dopiero opalanie, kiedy to nagle, pływając w basenie, słyszę znajomą piosenkę, do której nie raz tańczyłam salsę. Nogi same się, pokonując opory wody, drobią kroczki w kroku do boku. Rewelacja! Tancerze ześwirowani na punkcie salsy, nawet Ci amatorzy, mają mnóstwo takich historii.




Salsa oznacza smak. Podczas tańca doznajesz różnych uczuć. Wszystko to w pikantnym, intensywnym smaku. Energia, emocje, radość, seksapil. Dzięki temu tańczysz całą sobą, całym umysłem i masz ochotę na więcej! Salsa nie jest tak szybka i wykańczająca jak jive. Dlatego spokojnie, zdążysz zaczerpnąć sporej dawki przyjemności zanim się zmęczysz. Salsa pozwala na taniec na ugiętych nogach, przez co odpoczywasz podczas tańca i czerpiesz to co najlepsze. Dzięki ruchom, w których prezentujesz swoje wdzięki, w trakcie tańca czujesz się dumna ze swojego ciała. Dodatkowo salsa podwyższa kondycję ducha, gdyż jest tańcem niezwykle radosnym.



Rozwijasz się. Same korzyści! Dokładnie! Taniec pięknie kształtuje sylwetkę, uczy powabnego sposobu poruszania i pozwala lepiej kontrolować równowagę. Oczywiście, jeśli kupiłaś sobie nowe szpilki i boisz się, że przy pierwszej lepszej okazji wywiniesz orła na czerwonym dywanie - idź z nimi na lekcję tańca. Taniec pozwoli Ci nie tylko opanować piękniejszy chód, ale również jak eksponować swoje atuty oraz jak poruszać się kusząco kobieco.

Jest wiele rodzajów salsy. Salsa New York nazywana mambo, salsa Los Angeles, która jest najszybsza i też najbardziej widowiskowa. Widziałaś wiele par tańczących w kręgu? Obejrzałaś więc ruedę, odmianę salsę casino. Słyszałaś pewnie, o "plątaninie rąk" podczas salsy. To właśnie jest salsa cubana, jest przepełniona krokami, w których partner tak "związuje" partnerkę, że porusza się ona wokół niego i, najprościej mówiąc, odplątują się i zaplątują coraz to od nowa, a przewodzi temu partner. Na pozór trudne, lecz po chwili okazuje się proste, gdyż kroki w salsie są bardzo... plastyczne. Jeśli nauczysz się jednego możesz go wykorzystać we wszystkich kierunkach świata. Twoja inwencja może nie mieć końca! Tak na prawdę, możesz chodzić tańcząc jak Ci się żywnie podoba, byle byś utrzymywała rytm. W salsie cubanie ważne, by nie trzymać się sztywnych kroków, tylko poruszać się swobodnie. Im bardziej swobodnie i spontanicznie, tym Twoja salsa będzie wyglądała na bardziej naturalną. Dzięki temu, że uczysz się rozluźniania ciała a nie trzymania ramy relaksujesz się i odbierasz energię z poruszania swojego ciała.

 

Niby to nie rumba, ale kobieco jest niesamowicie! Czuję podczas tańca przede wszystkim radość i pogodę życia, a zadowolona kobieta z siebie i swojego ciała to piękna kobieta! Mimo że to mężczyzna prowadzi i to on wyjątkowo w salsie powinien być wyeksponowany najbardziej, to istnieją kroki specjalne dla kobiet, w których pokazujesz swoje wdzięki. Salsa jest dobra dla nieśmiałych swojego ciała, by w sposób naturalny pokonywać bariery swojego ciała. W dużej mierze często nazywana jest tańcem chodzonym, co ułatwia początkującym naukę salsy jako tańca. Tutaj wystarczy ruch ręką, wyeksponowanie biustu, żebyś wyglądała zjawiskowo kobieco. Nikt nie każe kręcić krępujących shake'ów, czy kręcić biodrami przy przeprostach w kolanach.

Jeszcze jedno. Trudno Ci sobie wyobrazić jak wychodzę zza biurka, wskakuję w buty do tańca i tańczę salsę? Mi na początku też nie. Mimo, że na odzień nie słucham kubańskich rytmów w autobusie, w drodze na uczelnię, odnajduję się w tej muzyce tak jakbym słyszała ją od kołyski. Muzyka jest bardzo rytmiczna, więc po chwili praktycznych ćwiczeń załapiesz rytm na zawsze! Już po kilku taktach z pewnością zaczniesz czuć wspaniały nastrój, pozytywną energię, która płynie z muzyki, a... w efekcie z Twoich ruchów. Postępy są szybkie i cieszą jeszcze bardziej. Jeśli jeszcze nie zaczęłaś nauki salsy - koniecznie spróbuj.


Posyłam wam zdjęcie mojego ulubionego kroku slice, który choć popularny w wielu innych tańcach, w salsie ożywia i zaskakuje. Salsa w istocie łączy w sobie dużo kroków z różnych tańców. Jest na przykład figlarny, według mnie, krok cha-cha. Koniecznie go opanuj!

Za niedługo opowiem o tym, co to takiego Salsa Solo Shines. Do zobaczenia!

4 komentarze:

  1. Zapowiada się ciekawie, w poniedziałek mam zajęcia z salsy w klubie fitness więc na pewno skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej, przypomniały mi się nasze "lekcje tańca" z liceum :D ale było zabawy! :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz, o tym samym pomyślałam :D

      Usuń
  3. Kocham wszystkie tańce latynoamerykańskie! Zwłaszcza jak przypomnę sobie treningi na które chodziłam przez prawie 4 lata. Taniec może być lekiem na całe zło! ;))
    Pozdrawiam, Ka.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP