lutego 12, 2014

Life green - żyj eko

Na topie pojawiła się ostatnio aplikacja Life Green, która ponoć pomaga nam żyć bardziej eko. W jaki sposób? Life Green pozwala rozszyfrować znaczenie informacji na opakowaniach produktów spożywczych i kosmetyków. Media donoszą, że tej aplikacji używają już: Katarzyna Bujakiewicz, Reni Jusis, Michał Piróg, Kinga Rusin oraz Agnieszka Szulim, znani z ekologicznego podejścia do życia.

Life green jest to mobilny przewodnik po ekologii, który podpowiada i przekazuje informacje o tym, jak żyć w zgodzie ze środowiskiem. W ramach atrakcyjnej numerologii podam, że w bazie aplikacji mamy dostępnych 170 znaków ekologicznych i informacyjnych obecnych m.in.: na opakowaniach kosmetyków, produktach spożywczych oraz ubraniach czy sprzęcie elektronicznym oraz 20 opowiadań o tematyce ekologicznej i 150 porad ekologicznych, które będą podpowiadały, jak dbać mądrze o środowisko. To tyle w liczbach.

Life green ma być z nami na zakupach i podczas domowych porządków podpowiadając, co kryje się za tajemniczymi nazwami na etykietach za pomocą skanowania, czyli robienia zdjęcia oznaczeniom ekologicznym i informacyjnym. Jedni mówią, że aplikacja nie działa, inni - że śmiga doskonale. Czy jest potrzebna - to budzi moje wątpliwości, bo właściwie nie mamy pewności, że służyć ma po prostu promowaniu tego co szybciej się degraduje lub -jeszcze lepiej - zdobyło jakieś certyfikaty i oznaczenia, za które słono płacimy przy kasie za produkt.


Aplikacja ta jest darmowa i dostępna na telefony i tablety. Pobrać możemy ją z Google Play i App Store. Co ciekawe, niestety iPad jakoś nie potrafił jej znaleźć w gąszczu aplikacji, więc z dostępem na tablety firmy Apple "zieleni' muszą jeszcze trochę poczekać :)

Co sądzicie o Life Green? Przyda się Wam? Pobieracie czy jesteście oporni?

7 komentarzy:

  1. bardzo fajna i motywująca aplikacja :)
    http://fitdevangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy post, dla mnie to świeża garść informacji. Czy będę korzystać z aplikacji?Nie sądzę. Jeśli ktoś jest zdecydowany na dany styl życia, to siłą rzeczy pochłania wszelkie informacje o tym co z czym będzie jadł. Oczywiście wypowiadam się tylko w zakresie żywienia. :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że doceniłaś ten post. Właśnie o to chodziło - o informacje, a jeśli ktoś już żyje "eko" ma szansę na rozrywkę i ciekawy gadżet ;)

      Również cię pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. ciekawa sprawa, tylko czy u nas się to przyjmie? czy my jesteśmy w ogóle eko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć to zależy od każdego z osobna. Wydaje mi się, że "eko" zależne jest od człowieka a nie od społeczeństwa. Moja ciotka segregowała odpady zanim jeszcze wydano ustawę o sortowaniu na rodzaje śmieci :)

      Usuń
  4. Z chęcią przetestuję. Czasami zdarza mi się zastanawiać co jest czym. Szczególnie przy kosmetykach może mi się bardzo przydać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie powiem, ciekawe opcje nam się pojawiają z każdych stron. Jak widać eko życie staje się naszą codziennością i już nikogo nie dziwi takie podejście do sprawy.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP