lutego 13, 2014

Pozytywnie walentynkowo

"Positive" w nazwie bloga zobowiązuje, zatem będzie w tym poście z czułością... z miłością, radością w tle. Będzie miło, choć walentynkowego wieczoru nie będę spędzała parzyście. Z tego powodu trochę mi smutno, ale dotyczy to w sumie wszystkich ostatnich 40 dni spędzanych solo, spośród których marzę by choć jeden dzień spędzić tak jak inni spędzają walentynki. Spełni się dopiero po 60 dniach rozłąki, więc trochę sobie pomarzę o upojnym wieczorze ociekającym w romantyzm, cudowne świece...( i moje ulubione najromantyczniejszy afrodyzjak, czyli sernik). Moja Walentynka przebywa w dalekim zachodnim kraju i łączę się z nim ciepłą myślą i duszą, no ale cóż tego jak mówią "nie przeskoczysz", a ja bym dodała, że tego - w przeciwieństwie do stepu, kozła czy skrzyni - wcale nie da się przeskoczyć.

Postanowiłam z okazji walentynkowego święta pokazać Wam pozytywne pomysły jak ubarwić ten dzień. Tym bardziej, jeśli spędzacie ten dzień solo. Jakie kreatywne inspiracje szykują nam artyści, architekci, fitensski i jeszcze inni ludzie wykonujący przeróżne zawody świata? Wszystko przed Wami. Na pierwszy rzut Valentine's Card Mail Box z bloga Creative ideas of you. Tymczasem dni w około Walentynek będę spędzała na maratonie fitnessowym, a zwłaszcza na zumbie oraz na próbach do spektaklu muzyczno-teatralnego. Trzymajcie kciuki, abym na wszystko zdążyła ;)







Pozostałe obrazy pochodzą z: http://creativeideasandtips.blogspot.com, http://confessionsofaplateaddict.blogspot.com,

4 komentarze:

  1. Super zdjęcie z tą parą, pozwoliłam sobie wydrukować i nakleić na laurkę dla mojego chłopaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudowne wykorzystanie tych inspiracji :) Jestem zaszczycona móc przyczynić się do laurki dla Twojego chłopaka :)

      Pozdrowienia dla Was obojga!

      Usuń
  2. Ja z moim chłopakiem jakoś nie spędzamy specjalnie Walentynek :) Zwlaszcza że w tym roku akurat wypadł nam wyjazd do rodziny. Życzę żeby czas do powrotu Twojej Walentynki minął szybko, wiem jak się na to czeka, bo też doświadczyłam kilkumiesiecznej rozłąki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że rozumiesz jak to jest tyle czekać ;)

      Pozdrawiam Cię cieplutko ;)

      Usuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP