lutego 22, 2014

Trening z Mel B

Jestem po pierwszych treningach z Mel B. Tak dużo opowiadały moje znajome o jej treningach, że musiałam sięgnąć i ćwiczyć sama, by zobaczyć jak to jest tak na prawdę. Nie jest to moja pierwsza przygoda z Mel B, jakiś spory czas temu natknęłam się na jej propozycję treningu o lekkim wprawdzie poziomie trudności, a z braku czasu i szybkiego tempa życia, zapomniałam o niej.

Rozgrzewka Melanie była całkiem całkiem, a dalsze ćwiczenia minęły tak szybko, że ani się nie obejrzałam, a już przećwiczyłam cały czas filmu. Czas z nią bardzo szybko i przyjemnie mija. Przyjemna atmosfera, Melanie wydaje się być bardzo sympatyczna, ma kobiecą sylwetkę (nie sprawdzałam, czy piersi są prawdziwe) i też kobieco się rusza, co sprawia, że samej mi jakoś tak... bardziej kobieco.

Plusem dłuższego trenowania z Melanie jest to, że na ćwiczenia nie trzeba wydawać pieniędzy - wszystkie dostępne są na Youtube, w przeciwieństwie do płyt Ewy Chodakowskiej, które... ostatnio zapodziały się w sprzedaży w Biedronce. Jestem zdziwiona, że między bułeczkami a słodyczami można znaleźć takie cacka...

No, no wracając do tematu. Jak wrażenia? Na razie jestem nastawiona badawczo, ciut sceptycznie i ciut optymistycznie. Zobaczymy co będzie. Chcę odkryć więcej filmów i jeszcze więcej potrenować.

Może najpierw plusy, a kiedy przejdę do minusów to już sami będziecie najlepiej wiedzieli.
Mel B zachwyciła mnie swoją naturalnością.
Mówi dużo podczas treningów, śmieje, żartuje, motywuje, nawołuje, odlicza. Podoba mi się, że nawiązuje dialog z ćwiczącym, którego przecież (to trudne) nie widzi. Opowiada, że się chwieje, poci, że już nie daje rady, że ciężko, że czuje jak pali w mięśniach i widać to na jej twarzy. Jej przekaz jest spójny, prawdziwy i naturalny. Jak już się poci to mówi, że poci, jest w cudnym miejscu nad skrajem basenu, mówi, że jest pięknie i że każdy chciałby tu być. Zaś jak popełnia błędy to przyznaje się o tym otwarcie, albo się śmieje. Mówi po są konkretne te ćwiczenia, że będziemy mieć dobre pośladki, a teraz ćwiczymy by mieć twardy brzuch. Choć szczegółowych wskazówek Ewy Chodakowskiej, Sylwii Wiesenberg i każdej innej instruktorki fitness może trochę brakować - o tym jak technicznie wykonać ćwiczenia u Mel na pewno nie za wiele, więc za tym będę tęskniła. Choć z drugiej strony... znam już te wszystkie wskazówki po tylu różnych ćwiczeniach, więc nie zrobię sobie krzywdy :)



Ponadto Melanie mówi w trakcie ćwiczeń co będzie za chwilę, co następne lub w jakiej kombinacji będą wykonywane (do boku, zmiana nogi, ręce inaczej, na podłodze). I kolejna rzecz w kwestii repertuaru ćwiczeń, co dla mnie jest bardzo ważne, a wynika z moich preferencji, z tego co po prostu lubię, najlepiej mi się ćwiczy oraz jest konieczne by zajęcia były atrakcyjne: ćwiczenia nie powtarzają się! Taaa-dam! Każde kolejne ćwiczenie jest nowe, nie było powtarzane, w ciągu pół godizny poznajemy kilka lub kilkanaście róznych ćwiczeń, a nie tak jak w przypadku Ewy około 6 na całą płytę, na całą nie całą godzinkę ćwiczeń. Dobra, wiem, że dla innych to zaleta, bo ćwiczenie daje efekt, gdyż jest wykonywane w kilku seriach. Dla takiego samego efektu mogę zatrzymać film, zrobić ponownie, lub cofnąć i jeszcze raz poćwiczyć. Dlatego trening z Mel B nie nudził mi się i szczerze, mogłabym wykonywać go codziennie.

Opowiadajcie o swoich wrażeniach z Mel B!
Tymczasem następnym razem dam Wam znać, czy były zakwasy! Ciao! ;)

16 komentarzy:

  1. Zaczynałam z Mel B wspominam miło ten czas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Mel B, efekty po ćwiczeniach na pośladki są niemal natychmiastowe :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Też cwiczylam z mel b na początku. Robiłam treningi na nogi brzuch i pośladki. Lubiłam je właśnie ze względu na różnorodność i energię prowadzącej. Z czasem po prostu przeniosłam się na inny rodzaj treningów, bardziej dynamicznych. Wciąż czasami do nich wracam, zazwyczaj gdy wracam z pracy i jestem trochę zmęczona i nie mam siły na ZWOW-y Zuzki :) Podrzucilam jej ćwiczenia też mamie, która niedawno też zaczęła ćwiczyć :)
    p.s. ten biust nie jest naturalny, tak samo z resztą jak biust Ewki i Zuzki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :) Genialnie ujęłaś z tym biustem :D

      Usuń
    2. A wiesz, że ona jest byłą członkinią Spice Girls? :)

      Usuń
    3. Ewa sama przyznała, że poprawiła biust :)

      Ja aktualnie robię ćwiczenia z Mel (nazwałam je: miesiąc z Mel B) i póki co sobie chwalę :) Pośladki pod dwóch tygodniach wyglądają super ;d

      Usuń
    4. No właśnie znam ją ze Spice Girls! To moje wczesne dzieciństwo! ;) Ta akcja poprawiania biustów to jakaś plaga! :o

      Usuń
  4. Ćwiczyłam z Mel B mięśnie brzucha. Tak jak piszesz, bardzo szybko zleciał mi cały czas ćwiczeń. Po treningu byłam ciekawa innych i już nie mogłam się doczekać kiedy wypróbuje inne ćwiczenia. Fajne jest to, że Mel B nastawia bardzo pozytywnie i nie zniechęca do ćwiczeń.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez z nia ćwiczę i jestem mega zadowolona ;)
    Dodaje do obserwowanych ;)

    zapraszam do mnie ;*
    http://diamond-life-healthly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dodajesz mojego bloga do obserwowanych ;) Zachęcam do częstych odwiedzin :) Już biegnę na Twojego bloga :>

      Zapraszam ponownie!
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  6. Mel B ma bardzo fajne treningi, co prawda poziom dosyć początkujący ale często do niej wracam, szczególnie cardio i brzuch :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej.
    Bardzo fajny blog.
    Życzę powodzenia w walce o utratę kilogramów. Mi się udało zrzucić 5,5 kg w dwa tygodnie, dzięki specjalnemu programatorowi . Więcej u mnie na blogu:
    http://samotnosckontrolowana.weebly.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i bardzo się się ciesze, że Ci się podoba :) Dzięki za motywację. Już do Ciebie wpadam! ;))

      Usuń
  8. Ja również ćwiczę czasami z Mel - bardzo pozytywnie! :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Mel B też u mnie na fali - faktycznie czas tak szybko z nią upływa!!! <3
    Anna Komornicka 5,5 kg <3 mój cel :D

    https://www.facebook.com/HandbookOfPostiveThinking?notif_t=page_new_likes

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja niedawno zaczęłam 30 dniowe wyzwanie z Mel B i jestem mega zadowolona, oglądałam sobie wcześniej treningi z Ewą i były jakieś takie sztywne...

    Również prowadzę bloga o fitness i diecie, zapraszam do siebie :) Może się wspólnie podlinkujemy?

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP