sierpnia 16, 2014

Pozwól sobie na radość z sukcesu



Nadrabiam ostatnio czytelnicze zaległości popołudniami. Będąc na artystycznym obozie w roli instruktorki tańca moja praca na porannych warsztatach dobiega końca wraz z godziną obiadu. Pozostaje mi więc czas na lekturę i słowo dla ducha. Nie ukrywam, że w wirze codziennych spraw, osób do odwiedzenia, rzeczy do pozałatwiania i poukładania, brakuje czasu na małe przyjemności. W starej gazecie z zeszłego roku znalazłam wyjątkowo aktualny artykuł o toksycznym sukcesie oraz o jego szczęśliwej przeciwności – słodkim sukcesie. Mam dla Was cytaty będące kwintesencją źródła.

Okazuje się, że ludzie, którzy osiągnęli w życiu niebotyczny sukces, szczyt powodzenia, pięć złotych medali, czyli osiągnięcie, na które pracowali przez całe życie, wcale nie odczuwają tego dnia jako najszczęśliwszego. Przeciwnie – doznają szereg odczuć – brak celu, wyczerpanie rywalizacją, zmęczenie emocjonalne, fizyczne i duchowe oraz spustoszenie w życiu towarzyskim, rozluźnienie więzi rodzinnych okupione ciężką pracą na upragniony przecież sukcesu. Nagłe poczucie problemów, samotności, zagubienie sensu życia i radości jest bardzo przykrym doświadczeniem. Bliskość i zażyłość leczą cierpienie oraz podtrzymują nasze życie.

Dlatego wynika z badań, że szczęśliwsi są ci, którzy nie osiągnęli upragnionego celu i są wciąż w drodze do jego realizacji. Cieszymy się z pojedynczych kroków i z pracy nad sobą. Umysł docenia, tworzy poczucie świętości, gdy poświęcamy pełną uwagę najprostszym, najbardziej zwyczajnym radościom i przyjemnościom. Szczęśliwsi są ci, którzy nie żyją w napięciu, nie spieszą się, nie oceniają surowo innych i ci, którzy stronią od narzekania.


„Słodki sukces czeka na tych z nas, którzy zdecydują się żyć, pracować i kochać ze spokojnym umysłem i zadowolonym sercem.”


Witalność i zdrowie wynikają z naszego stosunku do życia. Pozytywne, prawda? Najlepiej potrenować słodki sukces już od rana. Zaraz po przebudzeniu skupmy uwagę na prostej radości z faktu, że żyjemy. W ten sposób odzyskujemy uwagę. Świadomie kierujemy ją na osoby lub sprawy, których naprawdę potrzebujemy zamiast na to, co wydaje nam się, że musimy robić żeby zdobyć rzeczy, których tak naprawdę nie potrzebujemy. Z taką świadomością jesteśmy w stanie podołać najcięższym wyzwaniom losu, kryzysom, dylematom.


„W badaniach dowiedziono, że dążenie do władzy kosztem związków opartych na miłości pogarsza jakość życia, zmniejsza liczbę komórek odpornościowych.”


Naukowcy radzą, by cieszyć się wspólnym byciem i świętowaniem oraz utrzymywać w świadomości zadowolenie. Ćwiczmy cierpliwość, a także wolniej mówmy, więcej słuchajmy, wolniej chodźmy. Cieszmy się chwilą i zyskujmy optymistyczne nastawienie. Znalazłam także dwie recepty na słodki sukces, które koniecznie musisz zapamiętać:


„Wydajmy kolację na cześć przyjaciół, nie rozmawiajmy o pracy, nie odbierajmy telefonów. Przynajmniej raz w miesiącu spróbujmy napisać ręcznie list do przyjaciela i wyślijmy pocztą. Powoli prowadźmy samochód. Od czasu do czasu usiądźmy na kanapie i nie róbmy nic. W ciągu dnia przez chwilę odprężmy się, głęboko odetchnijmy.”


„Spróbujmy pobyć bez słów z kimś, kogo kochamy. Wyobraźmy sobie, że to nasza ostatnia szansa, aby cieszyć się sobą nawzajem. Potrzymajmy się za ręce, poprzytulajmy przez dłuższą chwilę tak, żeby nasze serca połączyły się i przepłynęła miłość. Jeśli bliskiej osoby nie ma pryz nas, pomyślmy o niej. Spróbujmy utrzymywać więź ze wszystkimi którzy liczą się dla nas.”

Cytaty pochodzą z początkowego artykułu w "Zwierciadle" nr Marzec 2013.

2 komentarze:

  1. Świetny wpis ! Zapraszam do mnie blog o aktywności fizycznej , zdrowym trybie życia i treningach, ale nie tylko :)

    http://aktywnaty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do nowego spisu blogów o tematyce fit. Na razie jest w budowie ale mam nadzieję, że z pomocą Twojego bloga uda się go rozpowszechnić, a i Twój blog skorzysta będąc w spisie. Rzuć okiem FITNESIAKI

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP