października 29, 2014

Odczucia po 3 tygodniach treningów siłowych

Jak podkreślałam wiele razy, technika treningu siłowego była mi znana od lat. Ćwiczyłam wykorzystując elementy, dużo rozmawiałam z trenerami. Jednak przez wiele czasu nie potrafiłam się na niego zdecydować. Zbyt wiele czasu. To z braku możliwości na systematyczność, to z niesłusznego przekonania, że nabranie jeszcze więcej mięśni może mi nie posłużyć. Od 3 tygodni stosuję trening siłowy z prawdziwego zdarzenia, według wszystkich zasad.

Przez ten czas przyśpieszył się u mnie metabolizm. Mięśnie potrzebują więcej energii, gdyż po prostu jest ich więcej. Zbudowały się jednak nieznacznie, choć znacznie kosztem tłuszczu. Ładnie się zarysowały w sylwetce.
 
Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia przed, aby wam pokazać zauważalną różnicę. Cel: wyszczuplenie sylwetki, w tym po 3 tygodniach już jest osiągalny, aczkolwiek oczywiście nie zaprzestaję treningu siłowego. Wyszczupliłam kolana, kostki, uda i boczki, z czego się bardzo cieszę. To nie prawda, że przybyły mi bary - raczej wyszczupliłam ramiona i ręce. Akurat tam więcej mięśni wbrew powszechnemu przekonaniu u mnie nie widać :)
 
Wyszczuplenie widać na wadze, bo mimo zamiany tłuszczu w mięśnie i tak zanotowałam spadek wagi ciała. Zauważam to także w innych sytuacjach codziennych. 
 
 
Po treningu "czuję mięśnie".  
Oznacza to dobrą ich pracę na treningu, że pracowały intensywnie i nie za słabo. Lecz znaczy to również, że ćwiczyłam na tyle rozsądnie, by nie spowodować zakwasów. Do efektu eliminacji zakwasów dokłada się porządny stretching. Wykonuję go konsekwentnie i porządnie przez 20-30 minut. Wplatam w niego też elementy jogi, wyciszenia i koncentracji.

Trening siłowy był dla mnie dość wyczerpujący i zdążyłam się zmęczyć, a to kocham! Dowodzą tego momenty, w których mówiłam sobie w głowie: "o kurde, nie zrobię chyba już więcej". A jednak robiłam, wysiliłam się, pokonywałam granice poprawiając swoje wyniki. Dawałam radę z czasem zrobić więcej powtórzeń bez zadyszki lub zmęczenia jak wcześniej.

Mam większą kontrolę własnego ciała. Więcej mięśni potrafię kontrolować i bardziej świadomie, z większym wyważeniem i gracją. Co dla mnie najważniejsze, już nie chwieję się ani odrobiny przy squatach :) Równowaga to podstawa!

/ Rozluźnienie i stretching po treningu /

Jedyne minusy widzę dwa. Pierwszy jaki zauważyłam w trakcie tych 3 tygodni wynika z naturalnej racji faktu, że ćwiczenia te mają charakter siłowy, wzmacniający - potrzebuję trochę więcej cardio. Widzę, że muszę popracować nad ogólną wytrzymałością i kondycją. Dlatego mam zamiar wpleść w plan więcej treningów aerobowych. Drugi minus poważniejszy - obciążenia kręgosłupa. Ciężar rzeczywiście odbija się na jego kondycji, dlatego ważne jest wzmacnianie mięśni grzbietu. Zauważyłam, że doraźnie bardzo pomocna jest joga. Praktycznie pół godziny ćwiczeń nastawionych na relaks pleców nawet wystarcza.

Na koniec anegdota z życia wzięta. 
Może to wyda Wam się śmieszne, ale przedtem jako kobieta z większą warstwą tłuszczyku nie miałam problemu się podrapać, gdy mnie zaswędzi. Czułam opór marszczącej się warstwy skórnej. Obecnie, gdy drapię się przez spodnie, czy zwłaszcza rajstopy, ale też gołą nogę szczególnie na kolanach, czy łydkach, moje paznokcie ślizgają się i przemykają. W efekcie tylko mnie łaskoczą. Także jak mnie swędzi to jest kiepsko :)

Obserwujcie bloga, za niedługo pojawi się tutaj kolejny plan treningu siłowego :)
Więcej o treningu siłowym przeczytasz tutaj: Dlaczego zaufałam treningowi siłowemu?
oraz także tutaj: Plan treningowy: trening siłowy A

26 komentarzy:

  1. Oj tak siłowy to jest to :D ja uwielbiam :D ale teraz planuję na stale wprowadzić także jogę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joga jest cudna! Wprowadź ją koniecznie, bo naprawdę warto :) Od razu człowiek się inaczej czuje. Spokój, relaks i porządek w myślach. Idealna przeciwwaga dla treningu siłowego :D

      Usuń
    2. Joga jest super! Zwiększa mobilność w stawach i pięknie rozciąga co jest ważne zwłaszcza podczas stosowania regularnych treningów siłowych. DO wzmocnienia mm. głębokich ( zwłaszcza mięśni środka- równowaga i stabilność kręgosłupa zwłaszcza odc. lędźwiowego oraz mm. wielodzielnego - lokalny stabilizujący kręgosłup - kręgi!!!) doradzam ci zajęcia PILATES. Raz w tygodniu przy twoim planie ( trening siłowy + joga) w zupełności wystarczy!
      BUZIAKI!!!!!

      Usuń
    3. To jest dopiero wyczerpująca odpowiedź! :))
      Myślałam już o pilatesie. Kusi mnie to, że napina się dużo partii mięśniowych i ćwiczy świadomość ruchów. Moja znajoma instruktorka szaleje na punkcie pilatesu. Jednak jogę uprawiałam już tyle lat.... Mam już spore doświadczenie i wiele potrafię z niej wyciągnąć. Trochę to paradoksalne, ale nie nudzi mnie. Planuję tak jak mówisz w tygodniu po prostu zwiększyć ilość sesji jogi. Po jednych w tygodniu też dobrze się czuję, ale potrzebuję więcej. :D
      Ściskam i pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. szkoda że ja nie mam samozaparcia żeby zacząć ćwiczyć
    życzę Ci wytrwałości i dalszych sukcesów

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mogę powiedzieć na własnym przykładzie, że trening siłowy jest idealnym sposobem do uzyskania fajnej sylwetki. Zaczynałam też od tych kolorowych obciążników ze zdjęcia i wstydziłam się iść na strefę wolnych ciężarów ;-) Teraz po 8 miesiącach to właśnie moje ulubione miejsce na siłowni :D Co prawda zazwyczaj jestem tam jedyną dziewczyną, ale jakoś mi to nie przeszkadza :P Początkowo robiłam przysiady z ketlami, a teraz na suwnicy zrobiłam ostatnio 60kg x2 z czego jestem mega dumna :P

    P.S. W którym Pure ćwiczysz w Bytomiu może? :) Bo jeśli tak to może się kiedyś spotkałyśmy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imponujący wynik :) Tylko tak dalej! :)

      Tak, ćwiczę w Bytomiu. Ale nie tylko. ;) Na zmianę wpadam do Katowic. Zależy gdzie mi po drodze danego dnia ;) Pewnie się gdzieś spotkałyśmy. Tylko, czy się teraz poznamy? ;)

      Usuń
    2. Moi asekuranci (zazwyczaj proszę jakiegoś faceta, który ćwiczy blisko mnie gdy zabieram się za przysiady z +45kg, żeby mnie asekurował) uważają, że spokojnie jestem w stanie "wziąć" na bary z 70 kg :P Ale po tym to siebie nie widzę następnego dnia ;-)

      Wiem jak wyglądasz więc będę Cię wypatrywać w razie czego Cię zaczepię ;-) Ja zazwyczaj jestem raczej rano 9-11.

      Usuń
  4. Bardzo fajnie że masz taka motywację :) Życzę wytrwałości! :) Ja po ciąży na pewno też będę musiała się zabrać za jakieś ćwiczenia..

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chyba mam większą warstwę tłuszczu, bo jakoś na razie efektów nie widzę, ale zobaczymy zobaczymy :D. Wyglądasz super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam Cię za wytrzymałość i motywację! Ja od 2 miesięcy staram się zacząć systematycznie ćwiczyć i zrobić coś ze swoim ciałem, ale do tej pory jeszcze się za to nie zabrałam :P Ale szczerze Ci powiem, że w tym właśnie momencie mnie zmotywowałaś!

    www.am-kubicowelove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja sama jeszcze nie próbowałam z siłowym, przyznam, że mimo efekty są po nim powalające, to sam on nigdy mnie nie kręcił. Wolę inne formy ruchu, ale każdy ma swojego konika. Ważne by go odnaleźć i robić coś dla siebie. Gratuluję efektów!

    OdpowiedzUsuń
  8. super!!!! ja jestem od niego uzalezniona :D na koniec sie usmialam hehehe :)) uwielbiam Cie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbienie ze wzajemnością :P Jesteś świetna! ;D

      Usuń
  9. kocham trening siłowy - i o ironio! odkąd już ponad rok temu zaczęłam regularnie chodzić na siłownię zdecydowanie lepiej i szybciej biegam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak ja. Właśnie się zastanawiam jak podsumować ten miesiąc i dokładnie to samo przyszło mi do głowy. Zdecydowanie lepiej wychodzi mi dobieganie do autobusu i tramwajów :)

      Usuń
  10. na razie omijam treningi siłowe, ćwiczę głównie aeroby, ale przemawia do mnie bardzo zgubienie "boczków"
    martwi mnie tylko kwestia kręgosłupa...

    OdpowiedzUsuń
  11. Od 1 listopada ruszam z siłowym! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny plan! Jestem pod wrażeniem postanowienia :))

      Usuń
    2. Najwyższa pora! Październikowe postanowienie z bieganiem wypełnione, czas na biegowe roztrenowanie przed nowym planem treningowym i w tym czasie wchodzi siłowy! :)

      Usuń
  12. ja na szczęście drapię się efektywnie jak mnie zaswędzi..... żartowałam
    zazdroszczę determinacji i ochoty na takie ćwiczenia, ja poza marszami nic nie robię, jestem pełna uznania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. trening silowy jest super uzupelnieniem kazdego innego :) nie ma to tamto swoje sie trzeba nadzwigac aby sie ujedrnic i aktywowac miesnie do spalanie wiekszej ilosci kalorii :) zawsze kochalam silownie :) apropo silowego treningu : ja dzisiaj wymyslilam trening domowy z dynią zamiast pilki lekarskiej - zajrzyj :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja wole aeroby, chociaż wiem, że siłowy też by mi się przydał.. trzeba szukać motywacji!

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię ćwiczenia z piłką, mam nawet w domu piłe, ale uwielbiam też zumbe!

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP