października 16, 2014

Stosik książek - czytam w jesienią...

Jesienią najbardziej lubię zaczytać się bez pamięci... 
Przez ponure, jesienne i szare dni najlepiej jest przebrnąć w pozytywnych humorach. Na to mam dwa sposoby: trening w suchym i ciepłym miejscu gwarantujący wygrzanie i właśnie czytanie książek. O ile w wyniku pierwszego możecie ewentualnie nabyć tkanki mięśniowej, to drugie ćwiczy neurony i powoduje przyrost szarych komórek w umyśle. Od nabycia nich możemy strzelać dowcipami i błyskotliwymi ripostami. Szarych komórek, których w czasie treningu na bieżni... umówmy się, trudno nam wyćwiczyć. Wreszcie się doczekałam porządnego aparatu, dlatego wreszcie mogę Wam przedstawić lepsze zdjęcia.



 
Instynktownie dużo czytam jesienią w czasie długich dwugodzinnych podróży do i z uczelni. W te miesiące kupuję najwięcej książek i mam najwięcej czasopism. Poczynam zapasy na całą jesień i często zostaje też na kolejne miesiące.


Dekalog szczęścia przykazują znani polscy psychologowie i nie tylko, jak nie dać się udawanej radości, ale też nie wpaść w czarną rozpacz. Będę czytała o radości z życia, nawet gdy samotność dokucza.



Cyfrowa demencja opowiada o tym jak komputery i smartfony przyczyniają się do współczesnych luk w pamięci. Zaś książka J.A. Larson, amerykańskiej taksówkarki przywodzi nam na myśl życie dalekiego wschodu w sekretnych słowach arabskich księżniczek na zakupach na zachodnich ziemiach.


Powieść o miłości. Tak właśnie miało być. Tego potrzebuję na jesień. Dużo miłości.


Zdrowia nigdy nie za dużo. Poradnik o tym, jakie mąki zamieniać na inne oraz co tkwi w jajku. Taka pozycja też musiała się znaleźć wśród pozycji na półce z książkami, na które maniakalnie polowałam i często po nie sięgam.

14 komentarzy:

  1. Ja nawet nie mam chwili pomyśleć o poczytaniu, tak intensywne mam teraz półrocze :(( Na uczelnię i do pracy też nie dojeżdżam, wiec niestety nawet takich chwil na poczytanie u mnie brak...
    Ale "Cyfrowa demencja" brzmi bardzo interesująco, a o "Zamień chemię na jedzenie" słyszałam wiele dobrego! :) Daj znać proszę potem co myślisz o tych pozycjach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością poznasz moją opinię o wspomnianych przez Ciebie pozycjach, jak tylko je przeczytam :)

      Usuń
  2. Hmm.. to chyba będę musiała zajrzeć do tej twojej bibiloteczki i błagać Cię o pożyczenie kilku tytułów :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy zbiór:)
    Ja jednak w dalszym ciągu jestem wierna kryminałom i wojennym pozycjom;>

    OdpowiedzUsuń
  4. Zamień chemię na jedzenie bardzo fajna lektura, trzeba uważać na to co się je bo teraz chemia jest dosłownie wszędzie ;/
    PS zapraszam do mnie, zaczęłam cykl o zdrowiu :)
    Obserwuje i pozdrawiam! <3
    http://lollinka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Też uwielbiam czytać :D a jesienią to już wogóle :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe pozycje. Ja nie czytałam żadnej z nich, ale dzięki Tobie na pewno po którąś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Czytanie to na prawdę wartościowy sport dla umysłu :)

      Usuń
  7. Ja jestem mega molem książkowym. Szczególnie właśnie na jesieni i zimą, gdy przesiadam się do komunikacji miejskiej i dojazdy zajmują mi 3h w ciągu dnia. Potrafię wtedy przeczytać 2 książki tygodniowo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać, że jesteś wszechstronna i interesujesz się różnymi dziedzinami - to się chwali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że tak uważasz. Niezmiernie mnie to cieszy :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Znam autorkę dekalogu szczęście i byłam na premierze tej książki, niesamowita osoba i bardzo ciekawe dialogi, naprawdę polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Musze przeczytać "Zamień chemię na jedzenie" :D

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP