stycznia 13, 2015

Kilka odkrywczych rad jak być fit

Polecam wam rady, jak wspomóc odchudzanie i uprawianie sportu, by mieć lepszą kondycję i formę. Dla mnie w większość są one odkryciem ostatnich kilku miesięcy, a inne znam od dawna i wciąż mają olbrzymią rolę. Przekazuję je dalej, by każdy przyglądał się swojemu stylowi życia. Przy tym, zasady te uważam, za ważne by zachować zdrowie i ładną, szczupłą sylwetkę. Słowem: być fit! Znasz już te zasady? Zastanów się czy je stosujesz?


1. Piłeś/aś alkohol? Odpuść sobie trening następnego dnia. Jeśli planujesz dokładnie treningi, chcesz zdobyć świetną sylwetkę i wskoczyć w mniejszy rozmiar odpuść sobie alkohol w ogóle na bardzo długi czas, a najlepiej na cały okres, w którym ćwiczysz. Alkohol odwadnia organizm i powoduje niższą wydolność. Na treningu na pewno nie będziesz w pełni sił.
2. Nie objadaj się na noc. Niestrawione jedzenie w brzuchu ma bardzo złe skutki dla żołądka, a w dodatku odkłada się "w boczkach", a tego nie chcemy!
3.  Węglowodany spożywaj do godziny 15.
Chodzi o to, że węglowodany niestrawione odkładają się nam "w boczkach". A trzeba mieć czas by je strawić. Dobrym wyjściem jest spożywać na kolację białka. Czyli wszelkie ryże, kasze, chleby na kolację, moim zdaniem, odpadają.
4. "Porozciągać, zamiast na zajęciach, to się mogę w domu" - błąd!! Kiedy usłyszałam w pracy, że na zajęcia fitness kiedyś powiedziały to zdanie panie, które chciały całą godzinę zumby się wyskakać i wypocić, a stretchingu odmówiły instruktorce, to myślałam, że przysłowiowo "spadnę z krzesła". Akurat siedziałam na środku kanapy, więc było trudno z niej spaść. Stretching jest konieczny nie tylko dla uspokojenia pulsu, ochłonięcia i relaksu, ale dla dotlenienia mięśni, ich rozciągnięcia i zapobiegnięcia urazom. Jeśli chcesz przeczytać dokładnie dlaczego, to sprawdź moje 10 powodów, dla których warto mieć czas dla stetchingu
5. Przeproś się z aerobami. Koniecznie. Stanowczo za mało, moim zdaniem, doceniamy wszelkie treningi cardio, wysiłki tlenowe, które wzmacniają naszą wydolność, wytrzymałość, kondycję oraz układ naczyniowo - krwionośny, a w tym serce. Trudno Ci wejść po schodach na 4 piętro? Zasuwaj na trening aerobowy i zasuwaj na te 4 piętro po schodach częściej. Należą do treningów aerobowych: bieganie, jazda na rowerze, aerobic, pływanie, szybki marsz i nordic walking, skakanka, orbitrek, bieg na nartach.
6. Pij wodę podczas treningu, zamiast napojów izotonicznych, jeśli chcesz zrzucić na wadze. Wszelkie soki również odstaw. Nawet moim małym dzieciakom na zajęciach mówię, że "trzeba pić wodę, żebyście mi tutaj nie uschli" i rzeczywiście jest milion powodów, by nie zapominać o nawadnianiu. I aż mi sucho w gardle, gdy sobie przypomnę inną panią z moich zajęć, która nie miała przy sobie nic do picia, ubrana w gruby dres stwierdziła: ja tak mam, piję po powrocie do domu. Ciekawe jak długo wraca... Mniejsza o to. O napojach izotonicznych myślę, że są one wskazane dla osób, które wyczynowo trenują, po kilka godzin dziennie, a przynajmniej od 3 i dla osób, które w swoich treningach nie zakładają redukcji tkanki tłuszczowej, gdyż... taa-daaam: zawierają węglowodany(!). Efekt taki, że spalasz kalorie i popijając, z powrotem je dostarczasz.
7. Konstruując program treningu staraj się układać ćwiczenia tak, aby ćwiczenia następujące po sobie były na różne partie mięśni, a najlepiej na przeciwne. Czyli jak ćwiczysz brzuch to potem grzbiet, a jeśli ćwiczysz mięśnie czworogłowe uda, to w następnym ćwiczeniu przeciwne, czyli dwugłowe uda.

17 komentarzy:

  1. Bardzo dobre rady :) Całkowita racja co do napojów izotonicznych - są zdecydowanie przereklamowane i zbyt często stosowane, kompletnie niepotrzebnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Przy redukcji najlepiej pić wodę tak jak piszesz, ale jak ktoś trenuje na wzrost masy to wtedy najlepszy sok jabłkowy ;) Nie objadaj się na noc. Łatwo powiedzieć, jak ja właśnie wtedy czuję największy głód ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :> rozumiem, że wieczorem może doskwierać głód. Ponoć zmagając się z tym głównie mężczyźni. Więc wiesz... nie jesteś sam! :D

      Usuń
  3. ja usilnie walczę z punktem 3 w tej chwili ;) zazwyczaj wieczorami miałam czas na zjedzenie czegoś konkretniejszego, hmmm teraz to zmieniam krok po kroku

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe rady, nie wiedziałam o tych węglowodanach po 15, niestety jak wracam do domu wieczorem to mam taką ochotę na ciepły posiłek, że zawsze gotuję jakąś kaszę albo ryż ;c

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle zarąbisty tekst:) Trafiasz w samo sedno. Tylko przez Ciebie musze zrezygnować z kanapek wieczorem (o alkoholu już nie wspomnę, a kysz!!), jeszcze jeden punkt to liftingu mojego jadłospisu.... ech a wydawało mi się ze całkiem przyzwoicie jem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplement ;) Cieszę się, że motywuję do zmian! ;> Kochana jesteś ze swoimi komentarzami :D Uwielbiam je!^^

      Usuń
  6. Moim zdaniem czasem ciężko kontrolować te węglowodany po 15 w życiu codziennym, często po pracy jem obiad późno i muszę zjeść to co inni w domu, mieszkam z rodzicami, nie mam czasu czy ochoty gotować oddzielnie dla siebie. Jeśli jem u kogoś też nie wyobrażam sobie wybrzydzania. Na szczęście zauważyłam że na zwykłego człowieka nie ma to jakiegoś złego wpływu, kulturystą nie jestem :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszą część rozumiem. To są sytuacje, kiedy rzeczywiście nie ma wyjścia, bo i ja takie nieraz miewam. Ale uważam, że na "zwykłego" człowieka, jednak ma to wpływ. Zauważyłabym na pewno różnicę przy stosowaniu. Ja taką widzę. Chodzi o to, żeby żołądek miał czas by spalić te węglowodany a nie odłożyć w boczkach. Dzięki niejedzeniu węglowodanów po 15, a zjadaniu białek można schudnąć. Wystarczy stosować tą zasadę, a nie będzie trzeba specjalnie się odchudzać, ani stosować diet redukcyjnych, jeśli chce się żyć zdrowo i w zdrowej wadze :)

      Usuń
  7. też mnie zawsze fascynuje to wlewanie w siebie izotoników na treningach przez panie - bez przesady, rzadko która ćwiczy aż tak intesnwynie by potrzebować dodatkowego dopalenia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Musiałam na spokojnie ten tekst przetrawić przez noc...
    Jak nie jeść węgli po 15? Jak odbudować się po treningu wieczornym? Tłuszcz spala się w ogniu węglowodanów. to podstawowe informacje.
    Aeroby? Wystarczy poczytać badania naukowe na temat cardio i np. sprintów.
    Naprawdę lepiej nie pisać nic, niż doradzać innym w ten sposób...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. W zasadzie jedzenia węglowodanów po 15 chodzi o to, by jeść je w pierwszej części dnia, w pierwszej kolejności, gdyż dają najwięcej energii. Wykorzystując właściwość sposobu trawienia węglowodanów przez człowieka, zaznaczam, że chodzi o szybką dawkę energii dla organizmu, dlatego dobrze nadają się na początek dnia i szybkie dostarczenie organizmowi odżywienia, jak również do pracy umysłowej w pracy, w szkole. Umysł potrzebuje więcej węglowodanów, a z reguły pracujemy i uczymy się właśnie w pierwszej części dnia.

      Droga Joanno, po treningu trenerzy i to całym hurtem zalecają (taaa-daaam!) nie węglowodany a białko!!!

      Zapomniałaś o istnieniu białek? Widzę, że tak. Jajko kurze, mięso, jogurty naturalne, kefiry, twarogi - to służy do odbudowy mięśni po treningu a nie węglowodany. Nie zależnie o jakiej porze ćwiczymy, to do godziny po treningu należy zjeść posiłek składający się z białek. Mięśnie zbudowane są z tkanki, która jest białkiem, więc uzupełnianie jej węglowodanami nie może mieć miejsca. Z tą uwagą na pewno nie trafiłaś. Węglowodanami to możemy co najwyżej uzupełnić zapasy glikogenu.

      Proponuję lepiej się wyspać, aby Twój umysł lepiej pracował oraz trochę poczytać książek i wnikliwiej przeanalizować badania, niż siać niepokój. Każdy ma własne zdanie i ja wyraziłam tutaj własne zdanie, jako, że jestem tutaj gospodynią. Proponuję Ci więc przemyśleć też i ostatnie zdanie swojej wypowiedzi, niż "doradzać w ten sposób." :D

      Usuń
  9. Ja izotoniki owszem piję w czasie treningu i czasem po, ale to tylko dlatego, że sama je przyrządzam :)

    Pozdrawiam
    fitfunmamarun.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ważne rady. Niby człowiek o nich wie, ale jak ktoś nie powie głośno to się to "olewa"

    OdpowiedzUsuń
  11. W rzeczywistości nie trzeba wkładać dużo wysiłku, aby prowadzić zdrowszy tryb życia. Wszystko to kwestia nawyków. Łatwo jest się rozleniwić, ale kiedy przestaje się ćwiczyć, nagle zaczynamy się nudzić i czegoś nam brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Myślę, że każda z pań i tak wszystko zrobi po swojemu ;) Ciężko jest się dostosować co do joty do wszystkich wytycznych. Nie mamy na tyle silnej woli. A potem pretensje do kogoś, że waga stoi w miejscu :D

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP