stycznia 24, 2015

Na fitness legginsy Nike Tight

W mojej szafie całkiem niedawno pojawiły się nowe legginsy Nike. Zachwycona poprzednimi z Pumy, które zaczęłam mocno eksploatować, postanowiłam odłożyć trochę grosza i "szarpnąć" się na drugie. Często biegam na siłownię, fitness i zajęcia w pracy, więc druga para na wymianę okazała się zbawienna. Od czasu wkroczenia pierwszy raz w Legginsach Nike Tight minęło trochę treningów, dzięki temu powiem Wam jak się sprawują.


Jak się nosi Legginsy Nike Tight?
Są łatwe do zakładania, szwów prawie w ogóle nie czuć, nie mają też zamków. Wygodnie leżą, choć są trochę grubsze niż te, które spotykamy zazwyczaj. Pewnie dlatego, że dobrze nadadzą się na bieganie w zimie. Mimo tego, nie pocę się na siłowni, zumbie i innych zajęciach fitness ku mojemu zdziwieniu. Odprowadzają ciepło całkiem skutecznie. Nie zjeżdżają, ani nie podnoszą się na kostkach i łydkach. Całe szczęście trzymają się na miejscu. Pozytywnie mnie zaskoczyły.


Moim zdaniem te legginsy to całkiem dobry wybór jak na ubrania oddychające spośród dostępnych na rynku odzieży sportowej. Fakt, miałam zniżkę, więc tylko z tego powodu rozważałam zakup. Pewnie po cenie regularnej bym się nie szarpnęła. Mimo, iż to zdjęcie nie jest idealne, widać, iż materiał odrobinę sprawia, że... wygląda się na grubszą. Tak, niestety. Ale taki urok zimowych legginsów. Widać to także, jak przewiniecie sobie stronę bloga, w poprzednich postach, gdzie miałam na sobie czarne Pumy. I szczerze mówiąc - widok szewków czasem wkurza. Ale ogólnie moja opinia, jako recenzentki tych legginsow: jest OK! Grunt to wygoda!

16 komentarzy:

  1. Śliczne legginsy, ile kosztują?
    Nie mam jeszcze żadnych i póki co ćwiczę w szortach reeboka, ale szukam czegoś dłuższego. Zastanawiam się tylko czy jak schudnę to nadal będą dobre, bo szkoda mi kupować ich na 2-3 miesiące ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Legginsy to najlepsze, co możesz sobie sprawić jeśli zakładasz redukcję i zrzucenie wagi. Dzięki temu, że się dopasowują zawsze będą dobre, a gdy przytyjesz też się będą dobrze układały. I nie spadają z pupy! :)
      Kosztowały po cenie regularnej ok. 200zł. Nie zapłaciłam jednak tyle.

      Usuń
  2. Jest dobrze, może te centki pogrubiają troszkę ale kto by się przejmował gdy figura jest. Sama bym nie pogardzila ale kolor czarny jest u mnie obowiązkowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czarne już jedne mam i jakoś nie chciałam powtarzać. Wiem, że pogrubiają, ale co mi tam :P Raz się żyje! Mam motywację przynajmniej, by zrzucić co nieco - będę ładniej wyglądać w legginsach w panterkę :D ;)

      Usuń
  3. Jest dobrze, może te centki pogrubiają troszkę ale kto by się przejmował gdy figura jest. Sama bym nie pogardzila ale kolor czarny jest u mnie obowiązkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super :)
    http://fitella.blogspot.com/
    Zapraszam serdecznie 
    Dieta fit ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne, ale 200 zł, to trochę za drogo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego pokusiłam się na kupno z bonem rabatowym ;) Dałam ok. 3/4 ceny :)

      Usuń
  6. no tak, w sumie najwazniejsze żeby były na tyle wygodne ,a by się w nich dobrze ćwiczyło
    ale też jak dla mnie, to całkiem fajnie wyglądają !

    OdpowiedzUsuń
  7. Szałowe:) Muszę rozważyć napad na bank i uzupełnić braki w ciuchach sportowych!

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm, ja zawsze wybieram gładkie, ale może kiedyś się skusze na jakieś inne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pogrubiają? No coś Ty, piękne nóżki.. :) Mi też od czasu chodzą po głowie legginsy z nike.. Niestety są mega drogie, a szkoda, bo przepiękne i super leżą.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! Kochana jesteś, takie miłe słówka :)
      Polecam patrzeć na promocje i kupony rabatowe. Ja w ten sposób kupiłam swoje legginsy z 25% zniżki.

      Usuń
  10. Świetne są, bardzo ładnie leżą.. A jaka była ich cena po obniżce?

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP