stycznia 08, 2015

Zdania, które kobiety powinny mówić częściej

To niepowtarzalny 200 post na tym blogu, więc postanowiłam by był wyjątkowy. Zarazem jest to także pierwszy post z cyklu o kobiecości. Zapowiadałam go z wielkim sentymentem, gdyż pragnę się z Wami podzielić tym, co od dłuższego czasu mnie inspiruje w kobiecej stronie kultury i otaczającego świata. Ponadto dokonałam kilku odkryć, które też w najbliższym czasie, jeśli zechcecie tutaj trafić, poznacie.

Wprowadzić chciałam do tematu mojej wizji kobiecości w sposób niestandardowy. W ogóle cała seria będzie niezwykła. Pomyślałam, gdyby tak zacząć mówić to, co sprawia ludziom największą przyjemność? Bo co dla kobiet ma olbrzymie znaczenie? Relacje, bliscy, ludzie. Wtedy trafiałoby do nas z powrotem więcej ciepła, widziałybyśmy więcej uśmiechu u innych, a na to przecież liczymy. Nie będę się rozpisywać o tym, jakie słowa kobiety wypowiadają w ciągu dnia najczęściej, gdyż z tego każda z nas pewnie w jakiś sposób zdaje sobie sprawę. 

Mam pomysł odwrotny. Mówmy więcej tego, co ma znaczenie; co pozwala nam wyrazić sedno relacji; co jest dla nas ważne, a zapominane. Podsuwam Wam moją mantrę 31 zdań, które warto mówić w swoim życiu z bloga Edyty Zając, spośród których wybrałam moje ulubione. Dołączam też wartościowy komentarz, gdyż uważam, że oryginalny jest niezastąpiony.


"1. Jesteś wspaniały.
Co się stanie, gdy powiesz komuś (nawet obcemu) coś miłego? Czy odwrócenie całej uwagi z Ciebie na kogoś innego sprawi, że Twoje negatywne cechy wyjdą na jaw? Czy mówienie komplementów od razu musi oznaczać, że Ty sam nie doceniasz siebie.
Wręcz przeciwnie. Podkreślając dobre cechy drugiej osoby, pokazujesz swoją wysoką samoocenę i pozytywne nastawienie do innych. A krytykowanie i mówienie przykrości działa odwrotnie. I prawie każdy to wie!

2. Wyglądam świetnie!
Jak to jest doceniać siebie? Spoglądać na swoje zdjęcie/odbicie w lustrze z zadowoleniem? Nie wiesz tego? Natychmiast to zmień i zacznij od słów - mów do siebie codziennie, unikaj wszelkich negatywnych myśli, przekonaj siebie, że naprawdę jest dobrze.

3. Przepraszam.
Szczere przyznanie się do winy jest podstawą pozytywnej zmiany. Dostrzeganie "stref rozwoju" to pierwszy krok. Drugi - praca nad nimi.

4. Dałem z siebie wszystko.
Coraz więcej osób dąży do perfekcjonizmu zamiast cieszenia się kolejnymi (mniejszymi i większymi) osiągnięciami. Zamiast tego zacznij zauważać przede wszystkim wysiłek, jaki włożyłeś w wykonanie zadania.

5. Jestem szczęściarzem.
Czy uważasz, że tylko szczęściarze osiągają wszystkie swoje cele? Ja tak uważam i odkąd tak myślę o sobie, rzeczywiście więcej realizuję i bardziej intensywnie żyję. Może spróbujesz?

6. Zobacz, jak daleko zaszliśmy.
Chwile zwątpienia mogą nadejść w każdym momencie - i złapać nie tylko Ciebie, ale i osoby, z którymi współpracujesz. Zamiast smętnego marudzenia nad potencjalnymi problemami, spójrz wstecz i zauważ, jak wiele udało Ci się osiągnąć do tej pory. Zainspiruj się tym i działaj.

7. Potrzebujesz pomocy?
Bez względu na to, jak często słyszysz, że prawdziwa praca "się ceni", jak jesteś zapracowany czy zajęty, bądź otwarty na pomoc innym ludziom. Pomyśl egoistycznie - dzięki temu możesz się zainspirować, poczuć czyjąś energię i rozwinąć skrzydła. Może warto?
8. Zapracowałem na to.
Nigdy więcej nie mów "udało mi się" - nic Ci się nie udaje. Pracujesz nad tym, działasz i angażujesz się. Jeśli Ty nie będziesz tego doceniać, inni nawet tego nie zauważą.
9. Kocham Cię.
Często, każdemu kogo kochasz.
10. Gratuluję!
Możesz doceniać nie tylko wygląd i cechy innych, ale i ich osiągnięcia. Pozwól sobie na wysłanie kartki z gratulacjami, zadzwoń, napisz smsa, wyślij maila, zrób cokolwiek, co wywoła uśmiech na twarzy Twojej bliskiej (lub dalszej!) osobie. Pamiętaj, jeśli niektóre wydarzenia z życia tego człowieka nie wydają się Tobie ważne, dla niego mogą być przełomowe.

11. Nie ma problemu.
Mam dość szukania problemów wszędzie, gdzie się da. Dokuczania, marudzenia, niezadowolenia. Proszę, zmień ten okropny trend i stań się bezproblemową osobą. Kiedy sprzedawca w sklepie ma problem z wydaniem Ci pieniędzy, proszę, nie wzdychaj i nie przewracaj oczami. Świat Ci się nie zawali za 20 sekund. Nie wściekaj się na ludzi w korkach (wiesz, że oni Cię nie słyszą?). Nie denerwuj się, gdy kolejka u dentysty się przedłuża (trzeba było wziąć ze sobą jakąś książkę, a nie zatruwać atmosfery). Pamiętaj - jeśli Ty widzisz problem, inni ten problem oddadzą Tobie. Wkrótce.
12. Możesz mi pomóc?
Dasz sobie pomóc?
13. Pamiętasz, gdy...
Co powiesz na wspominanie pięknych chwil?

14. Zaryzykuję!
Jeśli chcesz zmian - tych najbardziej inspirujących - powinieneś poszukać rozwiązań, które te zmiany Ci zapewnią. Często takie działania wiążą się z ryzykiem - tak, musisz zacząć robić coś innego niż do tej pory. 
15. Potrzebujesz chwili samotności?
Każdy z nas potrzebuje oddechu, braku rozmów, chwili tylko z samym sobą.
16. Chcę spróbować.
Potrzebuję spróbować! Nawet jeśli się boję, nie jestem pewny, zastanawiam się. 
17. To moje szczęśliwe miejsce.
Możesz nie zgadzać się na to, aby ktoś inny rozsiewał złe emocje w Twoim domu, pokoju. Powalcz o swoje szczęśliwe miejsce."
Z okazji 200 postu dziękuję Wam za chwile radości, zachwytu, mobilizacji, zdziwienia, które przeżyliśmy wspólnie czytając posty, a ja pisząc je. Dziękuję za obecność, każdy komplement i słowa, każde polubienie na Facebooku i cenną obserwację oraz dołączenie do kręgu na Google + oraz szacownego grona na Bloglovin.

16 komentarzy:

  1. Mi trudno przychodzi przyznawanie się do winy... muszę nad tym popracować. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie czasami trudno docenić to co mam, ale pracuję nad sobą...:) Poza tym uważam że my Polacy, nie ważne czy kobiety czy mężczyźni nie spełniamy punktów z Twojej listy, bo tak się nas wychowuje... Co innego Amerykanie, zawsze happy, zawsze gotowi do prawienia komplementów, pewni siebie...
    Bardzo fajny cykl, ciekawa jestem następnych wpisów.

    Czy już wspominałam ze obserwuję?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie, słusznie i jeszcze raz słusznie. To pewnie kwestia wychowania - w narzekaniu, w krytyce, w wymogach czasu, ile powinna trwać żałoba; ale też pewnie w stresie, w szybkim tempie życia nakierowanym na sukces, pieniądze i wysoki standard życia. Choć myślę, że i Amerykanom zdarza się deprecha. Oni kreują bardzo swój wizerunek. No i wydaje mi się, że tych zdań nie mówią często osoby, którym na tym nie zależy, nie przejmują się bliskimi, nie zdają sobie sprawy, że te osoby są dla nich ważne. Zastanawiam się, ile osób zachowuje się prawdziwie, naturalnie, swobodnie niezależnie od okazji i osób, które spotyka...

      Heh, dziękuję Ci za obserwację. Też Cię obserwuję! ;)

      Usuń
  3. świetny post, daje do myślenia

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę, po przeczytaniu nie wiem co powiedzieć (napisać), bo post jest genialny i chciałabym Pani o tym powiedzieć :D W każdym razie wszystkie wpisy są zaskakujące, ciekawe i oryginalne (o tym już chyba kiedyś wspominałam). Jesteś niezwykle inspirującą osobą. Nie mogę się doczekać reszty postów z serii! Po prostu dzięki, że piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód na moją duszę. Dziękuję, jesteś kochana i pięknie ubierasz w słowa komplementy ;)

      Usuń
  5. Koniecznie muszę zacząć ryzykować, bo boję się zmian, boję się że będzie jeszcze gorzej niż jest.
    Cudowny post, powiem Ci że dałaś mi do myślenia, zdecydowanie mam nad czym się zastanawiać dziś wieczorem i może w końcu coś zmienię u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to. Dawać do myślenia to coś cudownego. Dzięki temu świat idzie do przodu i się rozwija ;) Powodzenia ;)

      Usuń
  6. najtrudniej idzie mi z punkten nr. 2 :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny post :) Ja miewam problemy z proszeniem o pomoc, a wiem, że czasem trzeba przyznać, że się jej potrzebuje.
    Chciałabym nominować Cię do zabawy "Dobre myśli". Jeśli masz chwilę czasu i ochotę, to zapraszam do mnie po szczegóły :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ryzykantka nie jestem, ale chciałabym spróbować :)
    Będę tu częściej zaglądać. Miłego popołudnia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję dwusetnego postu ;), bardzo fajne rady.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja ostatnio postanowiłam być bardziej pewna siebie i zaczac podejmowac ryzyko. ile sie juz wydarzylo przygod od tego czasu.... tych wartych zapamiętania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję Ci tych przygód^^ Pewnie masz co wspominać i się cieszyć :D Mnie samej też przydałoby się trochę ryzyka, które wspominasz. Choć mam wrażenie, że powoli drgnęło ;)

      Usuń
  11. Z tym proszeniem o pomoc to u mnie ciężko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo to wszystko mądre :) niektóre aspekty jednak ciężko wprowadzić mi w życie, ale będę się starać. Na razie mam wrażenie, że długa droga u mnie do słów: dałam z siebie wszystko, jestem z siebie dumna itp.

    Dobry post!

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP