marca 12, 2015

Dla kogo sauna?

Jak to po dużym wysiłku fizycznym bywa, potrzeba dużego odprężenia i relaksu dla mięśni. Zupełnie nie świadoma wpływu sauny wybrałam się po nartach w ubiegłym tygodniu do sauny. Teraz zauważam nadzwyczajną poprawę stanu skóry. Lecz jak było na początku? Gorąc, pot, wysoka temperatura uderzająca do głowy, a potem? Sami przeczytajcie.

freeimages.co.uk

W poszukiwaniu sauny... 
Obserwuję ostatnio, że z sauny coraz częściej można skorzystać w klubach fitness i siłowniach. Wciąż są najmniej obleganym miejscem w całym metrażu klubów, a jednak ich popularność wzrasta, a niektórzy nawet za to dodatkowo płacą. Zwykle myślałam, że to przybytek, gdyż najczęściej rezerwujemy skojarzenia z sauną właśnie dla odpoczynku w SPA.  

SPAć w hotelu ze Strefą Wellness (bo tam właśnie udajemy się, by wypróbować saunę) to ostatnio coraz częściej wybierane kryterium przy wypoczynkach za miastem. Nic dziwnego, że strefy Wellness w hotelach mnożą się i troją. Dzięki kilku małym pomieszczeniom zwykły hotel przerodzić się już może w Spa pozwalając skorzystać z jacuzzi czy sauny.

Jak to wygląda? - czyli coś dla nowicjuszy
Wszędzie jest inaczej. W masowych hotelach takich jak Gołębiewski jest to część strefy basenowej. Jest tam dużo ludzi i co ciekawe - wielu wczasowiczów rozbiera się do rosołu przechadzając się z sauny do sauny. Oczywiście jeśli jesteś wstydliwa nikt nie każde, więc, moje drogie panny, uprzedzam - jeśli jakiś napalony mężczyzna powie Ci, że "tam wszyscy chodzą nago" by Cię pooglądać ze wszech stron, odpowiedz mu "guzik prawda" i owiń się ręcznikiem. Unikniesz pąsów, speszenia i własnego zawstydzenia. Jeśli zaś się nie krępujesz zażywaj dobroci "jak Bozia stworzyła".

W mniejszych hotelach często można się spotkać z tym, że strefę wypoczynkową rezerwujemy tylko dla siebie. W zależności od rozmiarów hotelu możemy liczyć na leżaki wypoczynkowe, saunę suchą i saunę mokrą, jacuzzi do odpoczynku i różnego rodzaju prysznice. Często w takim miejscu palą się świece, posadzki są wyłożone kamieniami, zewsząd dobiega nas niebiańska relaksacyjna muzyka i mamy do dyspozycji ręczniki, coś do picia i miejsce do wypoczynku z pięknym widokiem.

freeimages.co.uk

Sauna parowa, fińska, łaźnia turecka, sauna mokra, sucha - o rany! Słownik, proszę.
Sauny głównie różnią się temperaturą i poziomem wilgotności. Sauna sucha to zamienne określenie na saunę fińską, czy szwedzką - panuje tam najwyższa temperatura głównie od 75 - 100 stopni Celsjusza i niska wilgotność powietrza, nawet 10%. Odróżnicie ją po znajdującym się wewnątrz piecu z rozgrzanymi kamieniami. Szwedzka sauna zbudowana jest zwykle z drewnianych deseczek, na których siedzimy na ręczniku i zaleca się ją przy problemach mięśniowych i kłopotach z reumatyzmem, z kręgosłupa a nawet chorującym na astmę oskrzelową! Sauna fińska zaś polecana jest po przebytych zawałach sercowych, choć osobom z chorobami wieńcowymi na odmianę szwedzkiej sauny się nie poleca.

Sauna mokra, czyli parowa raczy nas niższą temperaturą ok. 45-60 stopni Celsjusza, ale już 100% wilgotnością, co sprawia, że odczuwamy temperaturę jako niższą. Sauna parowa głównie wyłożona jest z mozaikowymi płytkami. W saunie tej możemy przebywać już dłużej, czyli do 15 minut. Sauna mokra nazywana jest także łaźnią rzymska i turecka.

Istnieją także jeszcze bardziej rozmaite rodzaje saun jak na przykład biosauna, hamam czy sauna na podczerwień, wokół których to seansów odbywa się różne zabiegi np. mydlane masaże. Pamiętaj jednak by przed i po wejść pod prysznic, a przed wejściem do sauny dokładnie wytrzeć się ręcznikiem, dzięki czemu lepiej będzie z nas parować.

freeimages.co.uk

Zalety sauny
Dobrociami płynącymi z sauny jest niewątpliwie oczyszczenie z toksyn. Skóra pocąc się pozbywa się toksycznych substancji. Wzmacniamy w ten sposób także układ odpornościowy i regulujemy gospodarkę cieplną naszego ciała. Co bardzo cieszy wszystkich odchudzających się - przebywając w saunie podkręcamy metabolizm i pozbywamy się nadmiaru wody w organizmie. Mówi się także, że sauna sprzyja zwalczaniu celulitu i sprawia, że skóra jest lepiej ukrwiona, dotleniona, a przez to dłużej zachowuje młodość.

Przeciwwskazań jak się okazuje jest cała lista. Nie każdy o tym wie, że z chorobami serca, cerą mającą popękane naczyńka, w grypie, w ciąży i w stanach zapalnych do sauny nie wchodzimy. Przekonałam się o tym, kiedy wśród mojego uzębienia rozbolała mnie 8., która według dentysty rzekomo znajduje się w stanie zapalnym. (Myślę na wesoło, że psychicznie blokuję ból, by uniknąć wizyty u chirurga, której panicznie się boję). Nie każdy hotel jednak o tym informuje, a moim zdaniem powinien. W Wiśle w Green Hill, w którym miałam okazję przebywać, przed wejściem do sauny mokrej i tak samo przed suchą sauną zawieszono tabliczki informujące gości o przeciwwskazaniach i korzyściach z sauny.

Jestem ciekawa, jakie są wasze przygody z sauną? Czy w próbowaliście? Czy macie jakieś ulubione miejsca w Wellness? Na co zwracacie uwagę? I nareszcie coś, co pozwoli nam wszystkim się edukować, jakie macie wskazówki dla korzystających z sauny?

Skorzystałam ze źródła informacji znajdującego się: tutaj i tu, tutaj i własnych zdobytych informacji.

16 komentarzy:

  1. ja chodzę na saunę niekoedukacyjną, więc problemów z oglądaniem nie zawsze ciekawie wyglądających panów nie mam:) zresztą bez okularów i tak nie wiele widzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wesoło! :) Uśmiałam się, Olu :> Bardzo fajne masz podejście :>

      Usuń
  2. Aż wstyd się przyznać, ale jeszcze nie korzystałam z takich dobrodziejstw jak sauna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja na saunie suchej jestem w kazdy weekend, po treningu
    to lepsze niz aspiryna, jak czuje ze bierze mnie jakies chorobsko to ide sie wygrzac i jak reka odjal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo! Aż mnie zadziwiasz swoją systematycznością :) Pozytywnie mnie zaskoczyła ta właściwość pobytu w saunie, że wygrzewa choroby... Muszę koniecznie kiedyś sprawdzić ;D

      Usuń
  4. Ja czasami - raczej rzadko, odwiedzam saunę parową.

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam, praktykuję i uwielbiam. Dziś jak co czwartek (wyjątek stanowi tydzień niedyspozycji kobiecej) po treningu idę się pożądnie wygrzać. Zdecydowanie potrzebuję regeneracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się Twoja wytrwałość w czwartkowych seansach sauny! Bomba! ;D Sama zdecydowanie powinnam się skusić na trochę regularności w tym względzie ;) Rzeczywiście, w trakcie menstruacji to nie wyobrażam sobie.

      Usuń
  6. uwielbiam saunę! ale zawsze korzystam z niej w ręczniku. Jutro się chyba wybiorę na nią po siłowni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zle sie czuje na saunie.. zawroty glowy, omdlenia.. ciezka sprawa:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo pewnie Tobie sauna nie wskazana. Pewnie coś z warunków panujących w saunie będzie Ci szkodziło. :( Ojej, biedne masz te omdlenia. Tak jak napisałaś, ciężka sprawa...

      Usuń
  8. Ja uwielbiam saunę, jest to dla mnie miejsce relaksu. Szczególnie przypadły mi sauny przy basenach hotelu Gołębiewski, do wyboru do koloru.:) musiałam wypróbować wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie sauna jest nie wskazana, ale i tak zawsze każdą z ciekawością oglądam i zazdraszczam ;) U mnie w klubie jest wywieszona lista przeciwwskazań i bardzo mi się to podoba

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy raz spróbuje się sauny, człowiek chce więcej. Najlepiej mieć swoją prywatną!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam saunę w domu, też uwielbiam z niej korzystać. Ma zbawienny wpływ na samopoczucie.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP