września 21, 2015

Trening z piłką body ball: Czy warto mieć ją w domu?

Do mojego sprzętu fitness do ćwiczeń w domu dołączyła ostatnio body ball, znana dokładniej pod nazwą piłki szwajcarskiej. Te dużych rozmiarów piłki wbrew pozorom bardzo lekkie mają szerokie zastosowanie i świetnie nadają się do wielorakich ćwiczeń. Zakupiłam ją właściwie na prezent dla mojej mamy w trosce o jej kręgosłup i zdrowie górnych partii ciała. Miałam w zamyśle ulżenie bólom odczuwanym w karku oraz zmęczeniu i stresom po pracy przy biurku. Okazało się, że potajemnie ćwiczę na niej sama. Czy nie została słusznie zarzucona przez głównego adresata ćwiczeń? Czy warto więc mieć piłkę body ball?

Co to takiego piłka szwajcarska?
Wspomniałam już, że jest to piłka dużych gabarytów, której rozmiar dodatkowo uzależniamy od wzrostu ćwiczącego. Dla niższych oczywiście mniejsze, a dla wyższych przeznaczone są naturalnie większe rozmiary. Piłka wypełniona jest powietrzem, nie żadnym gazem, grochem czy innymi substancjami, których do utrzymania piłki nie mielibyśmy pod dostatkiem. Piłka umożliwia przede wszystkim położenie się na niej i swobodne siedzenie. (To zaś odróżnia ją od małej owalnej piłki moonball stosowanej na podobnych zajęciach.) Możliwe jak najbardziej jest kozłowanie piłką szwajcarską oraz wykonywanie ćwiczeń i ruchów trzymając ją w rękach uniesioną w górze.

Co daje trening z tą piłką?
Piłka szwajcarską jest wykorzystywana przede wszystkim na zajęciach nastawionych na dbanie o kręgosłup i prawidłową postawę. Powstał dzięki temu także trening bezpieczny dla tych części ciała a wzmacniający inne - mięśnie nóg, rąk, brzucha, pośladków itd. Nazywa się on po prostu body ball i wiele klubów fitness oferuje je dla swoich klientów. Często zdarza się, że wykorzystuje się ten przyrząd do rozgrzewki lekko dynamicznej, lecz jak wspomniałam głównie do ćwiczeń statycznych. Dzięki temu nie potrzeba olbrzymich połaci terenu do ćwiczeń, a wystarczy trochę miejsca w domowym zaciszu.

Jak już wspomniałam trening z piłką jest bezpieczny dla pleców, gdyż odciąża kręgosłup. Wzmacnia mięśnie, które odpowiadają za utrzymywanie sylwetki wyprostowanej a nie zgarbionej. Zwą się one mięśniami postularmnymi. Przy okazji możliwe jest nauczenie się prawidłowej techniki wykonywania squatów i wzmacniania równych partii mięśniowych. Ćwiczenia z piłką to także świetny sposób na relaks i uwolnienie organizmu z doskwierających dolegliwości poczynionych przez stresy i siedzącą pracę za biurkiem. Body ball polecane jest osobą z problemami z narządami ruchu oraz kobietom w każdym momencie ciąży.

Jak ćwiczyć?
Polecam bardzo naukę prawidłowej techniki squatów. To świetna okazja, jeśli ktoś jeszcze nie miał tej przyjemności. Piłka pozwala dociążyć przody, w wraz z ruchem rąk trzymających piłkę w górze wymusza prawidłowo wyprostowane plecy i dobre ułożenie ramion. Piłka świetnie sprawdza się we wszelkich ćwiczeniach w podporze, na których zamiast trzymać się na macie jak na czworakach po prostu kładziemy się na brzuchu na piłce. Polecam podkurczanie nóg na piłce pod siebie, w kierunku opartych o podłogę rąk - pozwala to ćwiczenie na pracę brzucha. Piłka jest dobra do wykonywania wszelkich knee-up'ów (czyli kolano w górę). Dobrze sprawdza się przy wznosach nóg w podporze.


Bystrzy Czytelnicy bloga i fani na Facebooku pewnie dostrzegli, że ostatnio pojawiło się na Fanpageu Positive Fit Life więcej ćwiczeń z piłką body ball. Zachęcam do polubienia, gdyż znajduje się tam wiele filmów z ćwiczeniami z piłką. To bardzo popularny przyrząd do ćwiczeń. Jest łatwo dostępny w sklepach sportowych oraz w internecie. Ceny zaczynają się od 40 zł. Za piłkę, którą widzicie na zdjęciu dałam 80 zł.

Moim zdaniem body ball słusznie zyskuje coraz większą popularność w przydomowych siłowniach. Towarzyszy kobietom coraz częściej również w ćwiczeniach dywanowych. Jest prostym gadżetem i łatwym w zdobyciu. Piłka do ćwiczeń stanowi podstawowe wyposażenie, według mnie, dla każdego, kto lubi z zapałem ćwiczyć w domu i nie wystarcza mu już jedynie podłoga.

18 komentarzy:

  1. Na takiej piłce można też siedzieć przed komputerem. Dobre na kręgosłup!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super sprawa z posiadaniem piłki. Ja niestety nie mogę sobie jej sprawić ze względu na ograniczoną powierzchnię do ćwiczeń (uroki kawalerki),ale w przyszłości na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz można kupić taką piłkę w Netto, tylko z wypustkami masującymi. Sama nie wiem czy się skusić na zakup, czy lepiej kupić taką gładką? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że lepsza jest taka stricte do ćwiczeń, czyli gładka. Szukaj w sklepach sportowych, typu Intersport. Na pewno znajdziesz niedrogą ;)

      Usuń
  4. Ja kiedyś używałam piłki do zmniejszania bólu podczas okresu, jak widać taka piłeczka ma bardzo dużo zastosowań :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe zastosowanie ;) Jeszcze o tym nie słyszałam :>

      Usuń
  5. fajny post przydało by się tylko kilka zdjęć ćwiczęn!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj znowu! ;) Taaaak, z pewnością :) Lecz jeśli tutaj dłużej zostaniesz - na pewno zyskasz więcej motywacji i zapału do ćwiczeń, zwłaszcza tych kilku ;)

      Pozdrawiam Cię gorąco, eM! :D

      Usuń
  6. Chciałabym mieć piłkę, ale niestety miałabym problem, bo nie posiadam za wiele wolnej przestrzeni, a nie chcę znowu zagracić pokoju. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, znam po części ten problem. Piłka, którą mamy jest non stop wynoszona. :) Moja wyobraźnia mi podpowiada, że jeszcze kiedyś będą składane albo samo-nadmuchujace się ;))

      Usuń
  7. Bardzo fajny blog.
    Zapraszam na mojego a tam super okazje.
    http://superokazije.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię piłkę. Jeśli akurat nie ćwiczę to po prostu na niej siedzę - mój kręgosłup to uwielbia:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja chcę zakupić taką piłkę, by siedzieć na niej przy biurku. Podobno dobrze działa na kręgosłup :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, rzeczywiście dobrze działa na kręgosłup. Wzmacnia mięśnie odpowiedzialne za prawidłową postawę ciała. Ponadto wymusza właściwą pozycję, zdrową dla kręgosłupa. :)

      Usuń
  10. Właśnie przeprowadziłam się z mężem do kawalerki i zapomniałam, że ją mam <3 Idę pompować. Najpierw piłkę, później nóżki i pośladki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale! Hehe, cieszę się, że Cię tak dobrze zmotywowałam! :D
      Tak trzymać. Udanego treningu ;)

      Usuń
  11. Ja lubię ćwiczyć z piłką :) Najpierw chodziłam na zajęcia w fitness klubie, żeby opanować prawidłową technikę itp, a teraz ćwiczę głównie z książką Natalii Gackiej "Zostań Fit. Nowa ty w 180 dni" i dodaję do tego piłkę.
    PS. doskonale rozumiem problem braku miejsca - ja mieszkam w kawalerce, więc ta piłka się ciągle pałęta gdzieś między nogami....

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP