grudnia 19, 2015

7 sposobów na to, co zrobić, kiedy nie możesz ćwiczyć...

Lekarz kazał odpoczywać, a Ciebie aż roznosi, by wrócić do ćwiczeń? Zmieniasz pracę i potrzebujesz czasu by dostosować swój rozkład ćwiczeń? Masz kontuzję, a myślisz o planie treningowym i zajęciach, które Cię omijają? Motywacja jest, ale możliwości nie ma? Pamiętasz taki czasu w swoim życiu? To przybijmy sobie piątki, bo mnie właśnie coś takiego spotkało.

Niedawno lekarz orzekł, że o treningach powinnam zapomnieć. To ponoć sprawa poważna. Nie ma żartów. A praca? "Pani jest instruktorką zumby? Trenuje pani? Tańczy pani? Proszę koniecznie zaprzestać." Łatwo się mówi. Okazało się, że z łatwością jaką usłyszałam wyrok na moją pasję, pracę i hobby zarazem, tak po dwóch tygodniach dostałam przyzwolenie. "Nie widzę przeciwwskazań!" Wreszcie!



Zanim spadł mi kamień z serca i mogłam wrócić do ruchu, przez dwa tygodnie żyłam w odstawieniu od finessu, zumby, siłowni i ćwiczeń. Dla zumboholiczki to trudny czas. Musiałam na nowo nauczyć się żyć bez tego, co miałam na co dzień. Oczywiście bałam się, że stracę formę. Smutno mi było bez zajęć, a już kompletnie trudno było mi przeżyć chociaż bez powtarzania układów choreograficznych w domu. Wypracowałam pewne sposoby radzenia sobie w sytuacji bez możliwości ćwiczeń. Wszystko po to by nie zwariować!

1. Znajdź coś, co Cię wciągnie.
Jeśli nie cierpimy na brak czasu na pewno powinniśmy zająć czymś myśli. Czy to będzie jakiś nowy projekt, wielkie porządki w domu czy książka, której nie mieliśmy okazji wcześniej przeczytać, a może gotowanie czy pieczenie? Warto znaleźć nowe zadania, dzięki którym na jakiś czas zapomnimy, o tym co nam się przytrafiło i naszych ograniczeniach. W ten sposób bez stresu przemkniemy przez czas abstynencji od ćwiczeń.

2. Zdobywaj wiedzę o fitnessie.
Nie możesz trenować, ale przecież możesz czytać fitnessowe książki, blogi. Świetnym pomysłem jest też pytanie instruktorów, ekspertów na temat prawidłowej techniki wykonywania ćwiczeń i zasad zdrowego stylu życia. Dobrym pomysłem jest poświęcić ten czas na doskonalenie swoje wiedzy o zdrowiu i życiu fit. Googluj niezrozumiałe nazwy i szukaj zasad treningów.

3. Gotuj zdrowo.
Czas poświęć na pichcenie, na które dotąd nie miałaś czasu lub motywacji. Warto mieć na uwadze, że skoro dbać o sylwetkę nie możemy poprzez fitness i treningi siłowe to warto to zrobić przy pomocy zdrowego odżywiania. Gotuj zdrowe rzeczy i przyglądaj się produktom, które masz w swojej kuchni. Pamiętaj także, że teraz nie potrzebujesz tyle węglowodanów, kiedy siedzisz w domu. W ogóle warto pomyśleć o lekkiej zmianie odżywiania na czas powrotu do zdrowia.

4. Rozwijaj się intelektualnie.
Nikt nie zabroni Ci ćwiczyć swój mózg. Pamiętaj, że równowaga i harmonia bierze się nie tylko z ciała, ale także z duszy i umysłu. Trenuj je więc przez lifestyle'owe artykuły i poświęcaj czas na wartościowe książki i czasopisma. Te książki, które sama przeczytałam i polecam znajdziesz na moim blogu w zakładce: Czytaj.

5. Odpoczywaj.
Może są sposoby na odpoczynek, których jeszcze nie odkryłaś? Kiedy ostatni raz szarpnęłaś się na relaksujący masaż? Na pewno dawno nie byłaś w saunie, wylegiwałaś się w wannie, odwiedzałaś znajomych i przyjaciół?

6. Przemyśl swój sposób trenowania.
Podpowiem Ci jeszcze, że czas bez treningów to świetny czas na zastanowienie się nad swoim planem treningowym. Czy dotychczas łatwo Ci wypełniać wszystkie treningi

7. Znajdź sport w zamian.
Wiem, że Twój ukochany sport jest Ten Jeden albo nawet dwa i w tym momencie nie widzisz się nigdzie indziej. Rozumiem, że nie da się żyć bez fitnessu czy ukochanego treningu siłowego albo biegania. Spróbuj jednak znaleźć inną dyscyplinę, która daje ci radość. Spacer, rower, nordic-walking, zajęcia zdrowy kręgosłup. Dyscyplinę, którą z powodzeniem możesz wykonywać mając kontuzję, cierpiąc na brak czasu lub mając kłopoty ze zdrowiem. Nawet jeśli będą to szachy...

14 komentarzy:

  1. Mnie też ostatnio dopadła bezsilność. Jakoś ta wszechobecna motywacja mnie zniecheciła i pozwoliłam sobie na odrobinę lenistwa. Teraz wiem, jak wykorzystać ten czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inspiracji nigdy dość! Bardzo proszę :)

      Usuń
  2. Zawsze w takim momencie można zrobić coś na co zwykle nie ma się czasu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety w takich chwilach z reguły właśnie najbardziej chce mi sie trenować, taka przekorna natura!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Mam tak samo! Akurat wtedy mam motywacji bez liku! :D

      Usuń
  4. Współczuję przerwy w trenowaniu, dobrze, że trwała tylko 2 tygodnie. Trzeba sobie radzić, ale patrząc prawdzie w oczy, życie bez treningów to nie życie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby 2 tygodnie, ale dla mnie wieczność!. Dodatkowo wszystkie wskazania do odpoczynku i dbania o siebie niestety nadszarpnęły też realizację innych sfer i na to ubolewam. Tak jakby przymus nietrenowania nie był wystarczającym nieszczęściem. ;P

      Usuń
  5. Zapraszam na nowe forum o odchudzaniu. Razem możemy stworzyć coś fajnego, wzajemnie się inspirować, motywować, doradzać sobie :)
    http://noexcuses.zuuz.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Szybkiego powrotu do zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nowy szablon widzę, bardzo ładny :) Sama planuję po Nowym Roku rozejrzeć się za czymś nowym, już widzę też długie godziny spędzone na szukaniu... ^^
    Co innego nie ćwiczyć, kiedy się nam nie chce, a co innego, kiedy dostaniemy wyraźny zakaz. To drugie bez wątpienia jest o wiele gorsze, ponieważ człowiek chce, a nie może. Dobrze jednak, że istnieją sposoby, dzięki którym można sobie z tym radzić :) Ja na przykład, kiedy w czasie pisania inżynierki nie miałam czasu na regularne treningi, starałam się po prostu więcej chodzić. A zatem dla chcącego nic trudnego, grunt, to nie spocząć na laurach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Tak, nowy szablon pochłonął mnie w dużym stopniu. Nie sądziłam, że trzeba w związku z tym tak dużo poświęcić czasu na szukanie, a zwłaszcza tyyyle ustawiać, wpisywać, przestawiać... :D Remont blogu to czasochłonna rzecz! :D

      Świetny pomysł z tym chodzeniem. Nieświadomie go stosowałam! :)

      Usuń
  8. to musiał być dla Ciebie szok , usłyszeć że nie możesz robic tego co kochasz i tym samym wykonywac swojej pracy
    dobrze że teraz jednak okazało sie że możesz to kontynuować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Ogromny szok. I niepewność także. Dla wszystkich - dla mnie, moich znajomych, którzy chcieli przyjść na moje zajęcia, dla rodziny i osób zaangażowanych w pracę ze mną.

      Usuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP