grudnia 21, 2015

Pozytywna książka Doroty Wellman

Jak odnieść sukces? Jak dopiąć swego w realizacji marzeń? Jak zachować humor i pogodne usposobienie w pracy wymagającej poświęceń czasu? Mieć pasję i czerpać przyjemność w przebywaniu w otoczeniu, w którym pracujemy - wnioskuję po przeczytaniu słów Doroty Wellman w jej najnowszej propozycji literackiej wydawnictwa Pascal. Jeśli ktoś chciałby sprawić komuś prezent, którego jeszcze nie kupił, to "Jak zostać zwierzem telewizyjnym?" jest dobrą propozycją.


Mało jest książek, które chciałoby się natychmiast pochłonąć, widząc jedynie okładkę i rzucając okiem na parędziesiąt stron. Ta książka wyjątkowo udała się wydawnictwu Pascal i życzę by więcej takich pogodnych książek udawało im się polecić nam do przeczytania w domu. Ale do rzeczy! Lekka, life'style'owa, z dowcipami, przyjemną grafiką, swobodnym językiem i dużą dozą przykładów z doświadczenia życiowego - taki klimat towarzyszy życiowej opowieści "Jak zostać zwierzem telewizyjnym".



Tak na prawdę to książka wcale o telewizji i zarazem bardzo o telewizji. Każdy więc znajdzie coś dla siebie, moim zdaniem. Ogólną fabułą jest telewizja, jej tajniki, wpadki, to co nas denerwuje w telewizji i cieszy. Lecz wiele wartościowego i świetną rozrywkę znajdą także Ci, którzy wcale nie interesuje telewizja, czy nawet nie są fanami dziennikarki Doroty Wellman (choć nie wiem, jak to możliwe ;) ). 

 
Strony są przepełnione humorem, dowcipami. Mnóstwo tam wesołych anegdot i nie sposób się nie uśmiechnąć podczas czytania. Pełno znajdziemy zaskakujących, dojrzałych i ciekawych wniosków autorki, a zarazem na wiele opowieści żywo reagowałam w duchu: "Ja też tak mam! Nie tylko ja tak sądzę! Ha! Wiedziałam!" W dodatku czas na czytaniu zleciał mi niesłychanie szybko. Najszybciej przeczytane 200 stron w moim życiu! Gorąco polecam "Jak zostać zwierzem telewizyjnym" z czystym sumieniem każdemu, kto poszukuje interesującej life'stylowej lektury i takiej, która wprawi go w dobry humor w chłodny dzień.

14 komentarzy:

  1. Poczytałabym na święta taką książkę... Tak lubię Dorotę! Dobry prezent pod choinkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wystarczy spojrzeć na twarz Doroty i wiadomo, że książka będzie pozytywna! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się podoba Twój komentarz! :) Świetnie powiedziane :>

      Usuń
  3. Uwielbiam Panią Dorotę i jej książka z pewnością jest warta uwagi :) !

    OdpowiedzUsuń
  4. Dorota zawsze i wszędzie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię takie książki, to bardzo dobry pomysł na relaks po ciężkim dniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, na relaks po treningu albo przedświątecznym sprzątaniu :) Przy się jeszcze przy regeneracji po Sylwestrowym szaleństwie ;)

      Usuń
  6. Już wiem jaki prezent zrobię dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bosko! Cieszę się bardzo, że przyczyniłam się do Twojego prezentu :) Milego czytania!

      Usuń
  7. Rzadko kiedy czytam tego typu książki. Właściwie nie pamiętam, kiedy podobną miałam ostatnio w rękach... Wypadałoby więc nadrobić zaległości i poszerzyć czytelnicze horyzonty :) Tym bardziej, że Dorotę Wellman bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wśród komentujących zebrało się już spore grono wielbicielek :)

      Usuń
  8. Uwielbiam tą kobietę za to co mówi i sobą reprezentuje. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Jest bardzo kompetentna, błyskotliwa, a przy tym bardzo sympatyczna. :) Bardzo lubię jej tok myślenia i wnioski oraz optymistyczne usposobienie ;)

      Usuń
  9. Pani Wellman decydowanie wzbudza moją sympatię :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP