stycznia 11, 2016

Dlaczego quinoa jest gwiazdą w trendach zdrowego odżywiania?

Już jakiś czas temu w wielu ekranach telewizyjnych, książkach i na ustach Polaków podążającymi z współczesnymi trendami w zdrowej żywności pojawiło się słowo: quinoa. Wciąż jednak jest mało popularna. Drugie imię jej brzmi komosa ryżowa, a na trzecie ma ryż peruwiański. Co to jest quinoa? Jak to się w ogóle odmienia? To się je surowo czy gotuje? Co w tym takiego jest, że quinoa jest zdrowa? Obiecałam Wam kilka dni temu, że zdradzę kilka słów na jej temat. Wspomniałam wtedy tylko, że świetnie sprawdza się w oczyszczaniu. Z powodzeniem quinoa jest wszechstronnie stosowana w kuchni. Jakie ma właściwości? Dlaczego świetnie nadaje się jako uzupełnienie naszego zdrowego odżywiania? Zrobiłam rozeznanie. Co z tego wyszło, dowiesz się tego, w kolejnych wersjach mojego wpisu.


Drugie imię jej brzmi komosa ryżowa, a na trzecie ma ryż peruwiański. Posiada niski indeks glikemiczny, dzięki czemu świetnie nadaje się podczas redukcji tkanki tłuszczowej i odchudzania, lecz również zachowaniu figury i świetnej sylwetki. Quinoa pomaga ustabilizować poziom wytwarzanej przez nas insuliny, więc w ten sposób pomaga uniknąć otyłości. Sprzyja pozbywaniu się nadmiaru tłuszczu i budowaniu tkanki mięśniowej. W dodatku jest dobra dla osób mających cukrzycę II typu. Quinoa ponadto nie zawiera glutenu. Jest więc świetna dla osób, które w swoim jadłospisie muszą omijać gluten.
 
Jest bardzo dobrym źródłem błonnika.
Błonnik pozwala pozbyć się zalegających toksyn w jelitach i pomaga ćwiczącym pozbyć się wzdętego brzucha. Wciąż jeszcze wierzę w moc błonnika i sens jego spożywania. Niechętnie, bo niechętnie. Wiele sprzeczności słyszałam z nim związanych. Wciąż jednak w moim przypadku działają produkty bogate w błonnik. Oczywiście po za wypiekami z piekarni. Przede wszystkim działa kasza jaglana i komosa ryżowa.

Komosa ryżowa zawiera więcej białka niż mleko.
Niektórzy uważają, że jest zastępnikiem mleka. Ponoć zawiera nawet więcej białka niż mleko. To prawda. Okazuje się, że wapń ten jest łatwiej przyswajalny niż wapń z mleka. Nadaje się świetnie dla osób nieprzyswajalnych laktozy. To ciekawe. Nie zadajesz sobie pytania, jak to jest, że rodzaj ryżu, roślina może mieć tyle białka? Ja sobie takie pytanie zadaję. Przecież komosa ryżowa powinna mieć przede wszystkim węglowodany. Okazuje się, że te też ma. Ale i wyjątkowe białko. Komosa ryżowa ma w sobie białko, które buduje nasze mięśnie, ćwiczące na treningu. Zarazem ma dużo aminokwasów egzogennych, czyli takich, których sami nie jesteśmy w stanie wytworzyć w naszym organizmie. Jednym z nich jest lizyna. Dlaczego o niej wspominam? Lizyna działa przeciwnowotworowo.


Przyda się w czasie nerwówki!
Komosa ryżowa jest pełna magnezu, żelaza, miedzi, fosforu, cynku, potasu i wapnia. Podobnie jak mięso ma w sobie witaminę B6, a w parze z magnezem zadba o układ krwionośny i nerwowy.

Quinoa odmładza
Powiem Ci, dlaczego komosa ryżowa odmładza. Ma w sobie dużo witaminy E. Ta dba o naszą skórę i dba o to, że w czasie gotowania kwasy tłuszczowe Omega 3 nie ulegają zniszczeniu. Komosa ryżowa opóźnia procesy starzenia oraz przyśpiesza regenerację skóry. To zaś zawdzięczamy kwasowi kumarowemu i kwercetynie, która ma dodatkowo właściwości przeciwzapalne.

Gotowanie
Przed ugotowaniem warto ją podprażyć na sucho, a dopiero po chwili zalać wrzątkiem i gotować pod przykrywką z wodą i solą, aż do suchej konsystencji. Możesz przygotować na poranne śniadanie komosę jak owsiankę, albo podobnie do risotto. W wersji obiadowej dobrze komponuje się z warzywami, zwłaszcza marchewką, różnego rodzajów kiełkami i sałatą. Widziałam też przepis na biszkopciki z komosy ryżowej.

Czy słyszałaś wcześniej o komosie ryżowej? Stosujesz? Jest w stanie jakiś argument przekonać Ciebie, abyś włączyła ją do swojego odżywiania i jutro mogłabym wpaść do Ciebie na komosę ryżową? Mam nadzieję, że mam jeszcze moc sprawczą i może ciut ciut przekonywania. Jeśli tak - daj znać. Jeśli nie - też daj znać i uświadom mnie. :) 

Spotkajmy się w komentarzach!

Wspierałam się książką "Karolina OdNowa" Karoliny i Macieja Szaciłło, s. 72 - 73 oraz tymi stronami: klik, klik, klik, klik

10 komentarzy:

  1. Rzeczywiście ostatnio wspominałaś o tym, że napiszesz o quinie, czy jak to się pisze. Ha! Czytałam tamten post!
    Nie wiedziałam, że ta quinoea może tyle zrobić dobrego dla organizmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale, że jesteś na bieżąco! :) Cieszę się :> Nie ma to jak mieć wiernych Czytelników :)
      Pozdrawiam Cię ciepło ;)

      Usuń
  2. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam, muszę koniecznie ją gdzieś kupić i sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo polecam! Zobacz, odkryłaś nowy produkt i to bardzo zdrowy! ;) Mam nadzieję, że skutecznie skusiłam Cię do wypróbowania i dasz znać jak wrażenia smakowe :D

      Usuń
  3. Wcześniej czytałam o komosie tylko w Twoim poście o oczyszczaniu ;) Trudno uwierzyć, że taka na pozór zwykła kasza może przynieść tyle dobrego.

    Muszę sprawdzić, czy u mnie w okolicy, gdziekolwiek ją sprzedają :) Bardzo chętnie spróbuję :)

    nelainmotion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeeeee! Kolejna, która poznała komosę ryżową dzięki mnie! :) Super! Cieszę się ogromnie! :) To jak już wypróbujesz to koniecznie podziel się ze mną wrażeniami :D

      Pozdrawiam Cię, Nela :)

      Usuń
  4. Chyba nigdy nie jadłam komosy ryżowej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie miałam okazji jej zasmakować, więc muszę nadrobić braki:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ją po prostu lubię, ale bardzo się cieszę, że aż tyle w niej dobra :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam niestety jeszcze :/ Musze wybrać się na zakupy i spróbować.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP