stycznia 20, 2016

Jak być szcześliwym, gdy masz dużo na głowie?

Jak to jest mieć dużo spraw do zrobienia, to wie prawie każdy. Ja też nie cierpię na brak czasu i pewnie domyślasz się, że posiadanie bloga, tak jak koszenie trawnika - wymaga wiele chodzenia wokół tego. W dodatku teraz, gdy piszę ten post zmagam się ze studencką sesją. Nauka jednak na sesję nie trawnik i nie ma okresu zimowego, kiedy można zapaść w letarg i nic nie robić. A jednak chcemy żyć szczęśliwie mimo natłoku pracy, stresów i poddenerwowania. W trakcie sesji, pracy, nauki, sprzątania, gotowania, ponaglających terminów, płacenia rachunków, chodzenia na fitness i biegania, wiąż chcemy być szczęśliwi. A kto nie chce?! Jak więc sprawić, by czuć się zadowolonym z życia mimo wielu obowiązków? Co zrobić, by cieszyć się życiem mimo stresów? Jak tryskać energią i być uśmiechniętym?



Wyluzuj
To pierwsza studencka zasada i fenomenalne jest, jak studenci ją wykorzystują. Po prostu się nie przejmują. Wyluzuj. I nie martw się, bo będzie dobrze! Pozornie trudna do wykonania, a daje po zakończeniu wielu spraw dużo satysfakcji. Myślisz, sobie: ha, jak mam to niby zrobić? Samo powiedzenie sobie tego, już pomaga nabrać dystansu do wielu spraw. Zobacz, ile rzeczy udało Ci się ze spokojem? Warto się wyluzować, uspokoić i złapać dystans. Zobacz, ile razy w przeszłości niepotrzebnie się denerwowałeś? Kiedy pędzisz samochodem i "na pewniaka" myślisz, że się spóźnisz to nerwówka za kierownicą, stojąc w korku, wcale Ci nie pomoże i nie przeciśnie Cię kilka samochodów do przodu. Spokój bardziej Ci się opłaca.

Jeśli zrobiłeś 50% tego, co sobie założyłeś to już jesteś mistrzem!
Chodzi o to, by dać sobie szansę na popełnianie błędów, słabości. Okazuje się, że tacy nieidealni bardziej podobamy się innym ludziom i wydajemy się sympatyczniejsi. Sympatyczniejsi znaczy bardziej przyjaźni, a przyjaźnie dają dużo radości. Nikt nie urodził się przecież od razu mistrzem świata. Warto wypełniać swoje cele, ale warto też cieszyć się tym, że jakieś już osiągnęliśmy.

Wspomnij dobre chwile
Wspominanie pełni w życiu ważną rolę. Podsumowujemy swoje życie i odkreślamy werdykt: czy warto było przeżyć nasze życie? Wspominanie dobrych chwil i tych pozytywnych wydarzeń sprawia nie tylko, że możemy przeżyć je jeszcze raz na nowo i raz jeszcze się cieszyć, ale pozwala stwierdzić, że było warto. Życie ma wtedy sens. Jest przyjemne. Jesteś zadowolony z tego, co się wydarzyło - jesteś zadowolony z życia.

Pozbądź się tego, co nie jest potrzebne, radosne lub piękne.
Czy nie masz wrażenia, że czasem rozmieniasz się na drobne? Wydarzyło się w Twoim życiu wiele wspaniałych rzeczy. Masz pewnie wiele pasji, tak jak ja. Ale czy nie robisz zbyt wiele? Ostatnio zredukowałam ilość, rzeczy, którymi się zajmuję. Okazało się, że jest kilka spraw, które robię, męcząc się, choć nie są one ani konieczne, niezbędne, ani przynoszące wiele radości. Nie służą też wytworzeniu czegoś pięknego, niczego cieszącego oczy... No porządek jednak cieszy oczy, to fakt. Należą do nich pieczenie ciast, które tuczą i zajmują wiele czasu, wycieranie czystych już powierzchni, oglądanie seriali, które już nie cieszą... Dokonaj w swoim życiu wyboru i skup się na tym, co naprawdę ważne. Na czym Ci zależy? Co przynosi Ci szczęście? Co sprawia, że się śmiejesz? Dzięki czemu, czujesz się spełniony? Co jest niezbędne w Twoim życiu?


Do czego potrzebna Ci jest cisza?
Czy robienie wielu rzeczy na raz w hałasie rzeczywiście Ci się opłaca? Zwłaszcza słuchanie muzyki, telewizji, radia i przebywanie w gwarnym pomieszczaniu? Potrafi to niejednokrotnie zagłuszyć nasze myśli i uniemożliwić skupienie się. Nie przekonuj mnie, że telewizor pozwala Ci się skupić w pracy czy potrzebujesz głośnej muzyki do efektywnej nauki. Chaos sprzyja frustracji, rozdrażnieniu i złości.

Od czasu do czasu warto pobyć w ciszy. Kilka minut braku hałasu między sprawami do zrobienia sprawia, że zyskujemy nowe spojrzenie na sprawy. Podejmujemy lepsze decyzje, widzimy więcej pozytywnych rozwiązań. Odprężony i uspokojony, ciszą będziesz mniej podatny na stres i łatwiej podejmiesz dobre decyzje. Dodatkowo poprawisz sobie nastrój i zyskasz więcej energii.

Mało tego, cisza pozwala na niezwykłe przeżycia. Cisza oczyszcza umysł i przywraca na właściwe tory. Dostarcza wiele pozytywnych wniosków. Pozwala nam porozmawiać samemu z samym sobą oraz przemyśleć to, co najważniejsze. Zaskoczysz się, jak zadziwiająco przyjemne wyda Ci się uczucie ciszy i wyciąganych wniosków. W dzisiejszych czasach mało dajemy sobie czas na takie pobycie z samym sobą.

Wszystko, czego potrzebujesz do szczęścia masz w sobie
Nie szukaj już daleko. Wszystko, czego potrzebujesz do szczęścia jest w Tobie. Wiesz, co sprawia, kiedy jesteś zadowolony. Przypomnij sobie, co wtedy robisz, gdzie jesteś i kto jest przy Tobie. Przypomnij sobie chwile, kiedy błogo się relaksowałeś, kiedy osiągałeś sukces, cieszyłeś się, doświadczałeś radości. Dąż do tego. Tylko Ty najlepiej wiesz do czego dążyć. Tylko Ty. Mogę Ci dawać wskazówki, ale tak na prawdę rzeczy dające nam szczęście każdy ma inne. Odnajdziesz je, słuchając swojego głosu podczas ciszy, lub wspominając dobre wydarzenia z życia. Podpowiem Ci tylko, żebyś nie szukał w rzeczach materialnych, nie szukaj w rzeczach materialnych. Ty jesteś wewnątrzsterowny. Ty decydujesz, co da Ci szczęście. Jesteś sam zdolny, by być zadowolonym. Sam możesz sprawić, by być szczęściliwym.

11 komentarzy:

  1. To bardzo trudne być zadowolonym, kiedy ma sie dużo do zrobienia. Podoba mi się pomysł z tym, żeby pozbyć się niepotrzebnych rzeczy. Trochę kontrowersyjny, ale nie słyszałam o tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie cieszy, że taka niełatwa kwestia przypadła Ci do gustu. Oby tak dalej, moja wierna Czytelniczko!
      Pozdrawiam Cię!

      Usuń
  2. Mimo, że studia mam już za sobą to podoba mi się Twój post :) Z pewnością wcielę z życie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że mam wkład w Twoje życie :) To miła wiadomość :>

      Usuń
  3. A ja od siebie na prawdę polecam Silvets.Świetny produkt wspomagający odchudzanie.Żadne środki do tej pory mi nie pomagały.Wiadomo,że samo nie zrobi się nic,ale wiele zawdzięczam temu preparatowi :) :)
    Można zamówić tutaj:
    http://nplink.net/zcUsivSx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosiłabym o komentarz na temat.
      Reklamy nie chcemy. Szkoda, że nie podzieliłaś się niczym w ramach poruszanej kwestii, co naprawdę myślisz.

      Usuń
  4. Cisza to wspaniała rzecz :) Uwielbiam siedzieć w domu, gdzie nie gra radio ani telewizor nie jest włączony. Tak właściwie siedząc na komputerze i robiąc różne rzeczy np. związane z blogowaniem już dawno temu przestałam słuchać muzyki, dzięki czemu teraz potrafię lepiej się skupić.
    Czasem w natłoku spraw idzie się pogubić. osobiście mam też problem z nadmiernym przejmowaniem się, jakoś nie potrafię po studencku się wyluzować, ale staram się nad tym pracować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się Twoje nastawienie na ciszę. Godne naśladowania! :)

      Usuń
  5. Faktycznie czasem dużo obowiązków... przytłacza. Ja akurat lubię jak dużo się dzieje, bo inaczej mam poczucie bezużetyczności, czuję że nic nie robię i to mnie bardziej denerwuje niż nawał pracy. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Nie można popadać w skrajności :)

      Usuń
  6. Duża ilość obowiązków może przytłoczyć i sprawić, że poczujemy się bezradni wobec presji czasu, czy natłoku zadań. W takich chwilach warto pamiętać o tym co do tej pory osiągnęliśmy, o naszych sukcesach. Jeśli mamy na głowie na prawdę dużo zadań, wybierzmy te priorytetowe a resztę (o ile to możliwe) odłóżmy w czasie. W momentach natłoku zadań ważna jest nie tylko organizacja pracy, ale również pamiętanie o odpoczynku. Zestresowani i niewyspani nie będziemy lepiej radzić sobie z obowiązkami.

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP