marca 30, 2016

FIT&FOTO podsumowanie marcowe

Powiem krótko: odjechany był ten miesiąc tak bardzo, że nie zdążyłam porobić zbyt wiele zdjęć. Przebiegłam te 30 dni w prędkości wyścigówki. Zrobił ktoś zdjęcie pędzącej wyścigówki? Ja też jeszcze nie. Tym razem w moim grafiku trening gonił trening, a ku mojej uciesze motywacja wcale mi nie słabła. Działo się wiele! Cieszę się, że miałam przez ten czas z Wami tak dobry kontakt i na Facebooku i tutaj na blogu. Dziękuję za wszelkie szczere wypowiedzi i nasze pogaduchy. Kiedy mój komputer niemal eksplodował, było mi tęskno do naszych rozmów i wymiany komentarzy. Dziękuję też za wszelkie teksty typu "czekam na Twój kolejny post". Niestety dopiero, gdy nie mogłam korzystać z laptopa dowiedziałam się, jak wiele to znaczy dla mojego blogowania, życia studenckiego i towarzyskiego; ile zdjęć tam utknęło i zaplanowanych postów; kłopotów chociażby w wysłaniu urodzinowych i świątecznych życzeń...




Treningi miałam w obfitej ilości
Treningi pośladków, nóg, bieżnia, fitball, aerobic, treningi tańca, dwa treningi stabilizacyjne i zumba fitness. Ćwiczę też w domu. Mam teraz świetną matę, o czym wspominałam na swoim Instagramie @elizabeth_lawess i między treningami stosuję uzupełniające ćwiczenia z taśmami i kettlebellem. Ćwiczę także z nową matą Sissel, o której w tym miesiącu pisałam dokonując testu maty do ćwiczeń Sissel. Oczywiście wszyscy blogerzy o niej piszą, ale tylko ja byłam pierwsza.

W tym miesiącu byłam ostatni raz...
..na siłowni. Zrezygnowałam z siłowni ogromnej w mieście. Ciekawi Was dlaczego? Odkryłam parę powodów i cieszę się, że to była zmiana pozytywna. Marzec był więc ostatnim, pożegnalnym miesiącem korzystania z karnetu do Pure Jatomi. Zakończyłam swoją przygodę z tą miejską, sieciówkową siłownią. Czas na nową przygodę. Czas na nowy trend.

Nowy trend: Nakręć się na domową siłownię!
Czuję się jak szczęściara, jak w siłownianym raju! Wyobraź sobie, że wychodzisz sobie z łóżka, zakładasz swój ulubiony rozciągnięty t-shirt, stare spodenki i chwytasz za ciężary swojej osobistej, domowej siłowni. Co najpiękniejsze, nikt Ci nie przeszkadza, nikt Cię nie taksuje od stóp do głów wzrokiem, nie podbiera Ci hantli, ani nie przekracza Twoich przyrządów i nie zadaje pytania: będziesz tu jeszcze ćwiczyć, czy możesz mi zejść? Otwieram sobie okno i przy naturalnej muzyce ćwierkających ptaków odbywam pierwszy domowy trening siłowy. Wszystko za sprawą tego, że w tym miesiącu kupiliśmy z narzeczonym już parę hantli na gwint z wymiennymi ciężarami oraz łamany gryf, który posłuży mi też jako sztanga. Zdjęcia zobaczycie, jeśli poćwiczycie ze mną cierpliwość. Czuję, że spełnienie mojego marzenia o domowej siłowni jest już naprawdę blisko...

Brzuch mam całkiem niezły
Zdrowo się odżywiam i oto cały sekret płaskiego brzucha. Nie ćwiczę ostatnio ABSów specjalnie i jedynie wzmacniam podczas aerobicu i zumby oraz treningów tańca. Tak na prawdę, by utrzymać dobry wygląd brzucha trzeba się dobrze odżywiać. Płaski brzuch zrobi się sam dzięki jedzeniu, które mu dostarczać. Warto odstawić trochę węglowodanów. Zero jedzenia na noc, prawie zero słodyczy, same zdrowe posiłki i mówię Wam: da się!

Dotarły do mnie legginsy Gym Hero
Jeszcze nie doczekały się zdjęcia, ale doczekały się już pierwszego treningu. Legginsy z firmy Gym Hero to znana marka głównie tym, którzy trenują siłowo wyciskając siódme poty na siłowni. Prezentują się świetnie, choć przyznaję, że najlepiej na ciałku, które ma chociaż lekko zarysowane mięśnie. Wtedy wzory najładniej się prezentują i podkreślają linię bioder i kształty ud.



Motywuje mnie herbata z kubka Gym Hero
To drugi nabytek z firmy, o której wspomniałam. Ci, którzy odwiedzają mój profil na Instagramie @elizabeth_lawess, wiedzą już od kilku dni, jak wygląda kubek od Gym Hero. Znają także TO hasło "Nie jesteś stworzona do przegrywania, mała" bardzo odzwierciedla moją fighterską duszę. Motywacyjne hasło daje mi kopa codziennie rano, gdy tylko na niego spojrzę. A picie zielonej herbaty znad napisu "Nie jesteś stworzona do przegrywania, mała" - zobowiązuje. Urzekł mnie kształt kubka, jego wklęsłe futurystyczne kształty nawiązujące do kostek. Dobrze pasują do dawno kupionej w sklepach meblarskich: doniczki i wazonu o takich samych wypukłościach i wklęsłościach 3D. Lubię design i uwielbiam otaczać się ładnymi rzeczami, toteż zgadzam się z tym, co mówi jeden ze znaków na katowickim rondzie "Dobry dizajn nie jest zły".


Testowałam płatki śniadaniowe Lubella
Moi znajomi, jedząc je u mnie, twierdzą, że mają taki głębszy smak. Są dobre i mogę nawet zamienić na nie te tradycyjne. W odróżnieniu od tych, które znamy od dziesiątek lat - te płatki śniadaniowe Corn Flakes pełnoziarniste z Lubelli mają magnez i żelazo. Sama jej je niestandardowo - mieszam z żurawiną, orzechami i płatkami owsianymi dorzucając do mleka lub kaszy jaglanej. Nie myślcie jednak, że goszczą u mnie każdego dnia - to dodatek odświętny, a nie podstawa żywienia.Wychodzą też z nich niezłe pieczone przekąski z kakao oraz ciastka fit.


Przekonałam się po długim czasie do lunch boxa Fitmark
Lunch box to pudełko na jedzenie, które możemy zabrać ze sobą idąc na miasto, wybierając się na picknic czy po prostu tuż przed wyjściem do pracy, na uczelnię, na siłownię. Kiedy dostałam lunch box w paczce Inspared by Ewa Chodakowska byłam roztrzęsiona i rozpłakana, co zresztą napisałam w poście Pudełko Inspired by Ewa Chodakowska - hit czy mit? opisując tam także lunch box Fitmark. Płakać mi się chciało, bo zamiast zajmującego miejsce plastikowego pudełka w futerale spodziewałam się masy produktów, akcesoriów do fitnessu i ciekawych kosmetyków.

Pudełka na jedzenie na wynos Fitmark musiały widać poleżeć kilka miesięcy nim przeprosiłam się z nimi i postanowiłam wykorzystać. Bądź co bądź, zapłacone, przyszło i jest. Szkoda, by już się kurzyło z powodu wygnania i emocjonalnego rozczarowania. Tak okazało się, że noszę je obecnie na uczelnię, gdzie taszczę w nich kaszę jaglaną z warzywami czy kus kus w różnych smakach. Czerwony pokrowiec ma zachowywać chłód zimnych pokarmów, np. jogurtów lub ciepło, gdy wrzucę tam moją butelkę z herbatą. Ogólnie robię tym furorę i każdy pyta co to takiego. Pytały już panie w szatni i koleżanki z roku z iskrzącymi oczkami. Skojarzenia były różne, nawet że biegnę na pomoc z apteczką, haha.

Jeśli masz ochotę poznać profile fit i o fitnessie, które obserwuję zajrzyj na Profile fit warte obserwowania na Instagramie.

32 komentarze:

  1. Jaki kubek cudny! Jestem totalnym kubkoholikiem! :) i śliczne legginsy, mam nadzieję, że pokażesz nam je w pełnej krasie - na sobie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, kubkoholik! Cóż za świetna nazwa! :) Pokażę, pewnie, że pokaże na sobie :)

      Usuń
  2. Eh, też marzę o domowej siłowni, a miesiąc faktycznie miałaś mega aktywny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to widać jest nas już dwie, które chciałyby mieć w domu siłkę :) Super!
      O tak, było aktywnie i intensywnie. Nawet nie zauważyłam, a tu miesiąc się zbliżał ku końcowi :>

      Usuń
  3. serio legginsy GymHero są dobre? słyszałam już różne opinie i waham się czy zamówić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słyszałam różne opinie. Bardzo mnie jednak skusiły i stwierdziłam, że muszę sama się przekonać. Na razie bardzo dobrze mi się noszą. Nie chcę zbyt dużo zdradzać, gdyż za niedługo powjawią się o nich post, w którym wszystko dokładnie opowiem, jak się sprawują.

      Usuń
  4. Ja właśnie nie mogę się przekonać do ćwiczenia w domu, nie mam żadnego sprzętu, nawet maty(!) i ciężko mi się do tego zmotywować.. za to uwielbiam chodzić do takiej niedużej siłowni niemal na przeciwko mojego domu, to mnie motywuje dużo bardziej :) Świetne zakupy, znam Gym Hero, ale póki co, mam od nich tylko kubki i kosmetyczkę ;) Dobre podsumowanie, mnie z kolei coś wzięło w marcu na słodycze i tak jak ich dłuuugo nie jadłam, tak teraz niestety chyba za dużo czekolady.. ale już znowu mam dość i odstawiam, marzy mi się idealnie płaski brzuszek, więc jakoś trzeba sobie na niego zapracować! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że to jest świetna sprawa mieć blisko siłownię, bo po wielu latach dojeżdżanie mnie strasznie męczy. Uwielbiam za to mieć miejsce na trening blisko. Dosłownie wskoczyć w dres i ruszać. Tak na przykład jak bieganie, czy rower. Mam wokół domu świetny plener. Brakuje więc tylko siłownie ;)

      Usuń
  5. czekam na recenzję legginsów! czaję się na nie już od dawna ale jedyne co mnie powstrzymuje to fakt, że wysyłka odbywa się przez kuriera a kurier obecnie może nie zastać nikogo w domu:) ale opinia się przyda:)
    swoją domową siłownie pomału kompletuje bo kompletnie nie ciągnie mnie na siłownię.
    co do pudełka to ja bym się bardzo chętnie takim zaopiekowała:) mam swojego zwyklaka z tesco plus kilka innych ale mnie tam takie gadżety zawsze cieszą:) marzec był udany ale życzę jeszcze lepszego kwietnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może podeślij do znajomego, który mógłby odebrać i przynieść Ci, gdy się spotkacie? :)
      Wspaniale, że Ty też kompletujesz swoją osobistą siłownię! ;) Pudełko mówisz, że spoko? :)
      O tak, takie życzenia na pewno mi się przydadzą :) Oby kwiecień był jeszcze lepszy od marca! Tobie też tego życzę :D

      Usuń
  6. Wreszcie skusiłaś się na Gym Hero! Jestem ciekawa jak je ocenisz;-)).
    Ja mam już jedną parę i są bardzo wygodne;-)). Przede wszystkim materiał. Mięciutki i trwały!
    Mam te biało -czarne zwane miętowymi;-))

    OdpowiedzUsuń
  7. P.s z Gym Hero kusza mnie leggisny Pinky Winky... Jestem okropna, bo mam już trochę par kolorowych spodenek i nie wolno mi patrzeć na kolejne. Kuszą .....!
    Więc.. lepiej nie zaglądać na strony ze sportowymi ciuchami;-))

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki TObie trafiłam na szablony Blokotka.I chyba sobie jeden zainstaluję.Tylko przy moich zdolnościach do zmian w html'ach będzie ciekawie jeśli nie wyjdzie z tego Picasso!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo ;) Wspaniale, że tak odkryłaś coś nowego w wyglądzie bloga. :) Już odpisałam Ci na Twoim blogu. Dopiero nadrabiam zaległości w komentarzach po awarii z komputerem. A z legginsami - eh, mam podobnie. Mam ich więcej chyba niż koszulek, ale na pewno to legginsy są głównym elementem stroju na trening, który cieszy moje oko i mnie energetyzuje :) Moje legginsy z Gym Hero też są mięciutkie. Mam nadzieję, że się także przekonam o ich trwałości ;)

      Usuń
  9. Świetne leginsy. Bardzo fajny post :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie zawsze największym problemem było zdrowe odżywianie. Ćwiczyć owszem, mogę, ale co do zdrowych posiłków.. ulegam pokusom zdecydowanie zbyt często ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj, no to nie jest łatwe. A zresztą kto powiedział, że to jest łatwe? Gdyby tak było, każdy z nas chodziłby po Ziemi szczupły i zdrowy :) Trzymam za Ciebie kciuki. Wierzę, że Ci się uda! ) Wpadnij znowu!

      Usuń
  11. Widzę, że wspaniale Ci minął ten miesiąc :) Oby jak najwięcej takich!
    I uwielbiam Twój kubek <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, kubek jest przefantastyczny! I powiem Ci, że świetnie się z niego pije :)

      Usuń
  12. ja też ćwicze w domu, tylko że z innych powodów. nie mam hajsu na siłke :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I też dobrze, bo zobacz to wyzwala u Ciebie pomysłowość :) Super! Przybijam Ci piątkę. Wśród moich powodów, dla których zrezygnowałam z siłowni też znalazły się względy finansowe :>

      Usuń
  13. bardzo ciekawy marzec. mój przeleciał nawet nie wiem jak i kiedy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie są najlepsze! Nuda tylko wydłuża czas :D

      Usuń
  14. Lizi, czy ty masz szablom "elitarny"? Też chcę zainstalować ten typ. Jak ci działa i czy jak go zainstalowałaś zmieniły się nagle czcionki i zdjęcia? Czyli czy szablon nie zmienił ci drastycznie jakości zdjęć lub innych elementów na blogu?>Instaluję dzisiaj, jak coś się "sp..." to blog będzie wyglądał jak pijany Picasso... a ja chyba dostanę szału... . To duże ryzyko. Najwyżej przed tydzień czytelnicy zobaczą rozjeżdżające się bohomazy rodem z filmu sf.. UUuuuu będzie się działo;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O teraz widzę, że pytałaś o szablon. Nie, ja mam jakiś inny, ale nie pamiętam już nazwy. Coś z prostym związane. Ale to ze zdjęciami to norma. Tak na prawdę całe mnóstwo, mnóstwo czasu spędziłam na dopasowywaniu wszystkiego i ustawianiu, naprawianiu, by "jakoś" wyglądało. I tak nie jest idealnie. Wciąż wielu rzeczy nie potrafię ustawić i zrobić tak jak być powinno. :(

      Usuń
  15. Uwielbiam przeglądać posty z podsumowaniami ;)
    Również rozbudowuję swoją minisiłownię w domu ;) Do tej pory szkoda mi kuriera, który musiał bujać się ze sztangą, którą zamówiłam przez neta (biedaczyna zdziwił się, gdy dowiedział się co znajduje się w prawie 2 metrowej paczce...) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, zabawna historia z tym kurierem. Kiedy mój men wysłał mi ogromnego misia, to paczka była tak wielka że omal się przez nią nie przewróciłam, kiedy otwierałam kurierowi drzwi by podpisać odbiór. Gdy usłyszał mój okrzyk zdziwienia powiedział: "no tyle Pani rzeczy zamawiała. trzeba było mniej". :P

      Usuń
  16. Te legginsy są tak obłęd, że nie da się opisać słowami <3 a kubek masz mój wymarzony z Gym Hero :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozweseliłaś mnie tym komentarzem :) Pozytywnie zakręcony! ;) Kubek i legginsy są rzeczywiście odlotowe ;D

      Usuń
  17. Jak się sprawują legginsy Gym HEro?
    Zastanawiam się nad tym modelem albo nad "Pinky Winky"... na razie nei ma "s"ek a moją zawyżoną rozmiarówkę. Zwykle noszę "m";-)), Napisz koniecznie jakie masz wrażenia nosząc te ciekawe, wzorzyste spodenki;-)) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jestem w trakcie przygotowywania wpisu na temat legginsów na Gym Hero. Wkrótce się pojawią, a przedtem jeszcze jeden wpis. Zdradzę Ci tylko, że jestem zadowolona. Mam "S" i choć według wymiarów wychodziło, że mogą mi być trochę za ciasne to są idealne. Jakby szyte na mnie ;) Nic się nie bój, kochana. Myślę, że Tobie S też będzie OK ;) Szczuplutka jesteś, chudzinko! :)

      Usuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP