czerwca 03, 2016

#Motywacja: Co zrobić, kiedy wszyscy wokół na treningu dają radę a ja nie?

Zdarzają się sytuacje, gdy ćwiczysz na sali fitness i czujesz, że Twoje siły słabną. Zastanawiasz, się czy odpuścić? Nie starcza Ci już motywacji. Dowiesz się, jak zebrać w sobie motywację do ćwiczeń i jak znaleźć energię na kolejne powtórzenia ćwiczenia. Opowiem Ci, kiedy warto odpuścić, a kiedy koniecznie nie powinieneś się poddawać i do końca wykonać trening.

Oglądasz się na innych i widzisz, że wszyscy posłusznie wykonują ćwiczenia bez żadnego stękania. Skąd oni mają energię? Jak Ty masz znaleźć w sobie motywację do dalszego wykonywania treningu? Wiesz, że to nie koniec zajęć, ale też nie czas, by się poddawać. Co w takiej sytuacji zrobić?

Weź głęboki oddech

Pozwoli Ci to odpocząć przez dwie chwile. Często brak odpowiedniego oddechu zmniejsza nasze szanse na sukces. Oddychaj dobrze. Dotlenisz tym samym mięśnie i umysł, aby sprawnie podjął decyzję, co robić dalej.

Realnie oceń swoje szanse

Postaw sobie odpowiednie pytania i szczerze przed sobą na nie odpowiedz. Realne ocenienie swoich możliwości jest bardzo ważne. Warto spojrzeć chłodno na sytuację, odrzucając nadmierne ambicje, ale też nazbyt rozwinięte lenistwo, które często zabiera nam potężną motywację. Podrzucę Ci pytania, które sama sobie zadaję w takich sytuacjach. Do tego pomocne będą Ci moje wskazówki poniżej:

Czy dalsze ćwiczenia są w moim zasięgu? Czy kontynuując wykonywanie ćwiczenia nie będę się nadwyrężać? Czy jest sens, abym się "szarpała" przy następnym powtórzeniu? Czy ćwiczenie jest adekwatne do mojego poziomu zaawansowania? Czy jest ono za trudne dla mnie? Może nie mam takiej formy jak osoby ćwiczące obok? Czy nie wymagam od siebie za dużo? Czy nie wymagam od siebie zbyt mało i może dam radę wykonać ćwiczenie do końca?


Już sobie odpowiedziałeś?

Jak, mam nadzieję, że zauważyłaś, poprzednie pytania dotyczyły odpuszczenia sobie, zyskania chwili na oddech i nie przejmowania się tym, że inni obok ćwiczą zawzięcie. Oszczędzanie sił ma sens, jeśli coś jest ponad Twoje siły, ponad możliwości, kondycję i stopień zaawansowania. Jak wiesz, na zajęciach fitness ćwiczenia są zwykle wyśrodkowywane - coś dla początkujących i coś dla zaawansowanych. Kiedy lepiej się nie poddawać i starać się wytrwać?


Odpuszczając wykonywanie zbyt dużej ilości powtórzeń lub zbyt trudnego ćwiczenia unikniesz w ten sposób przetrenowania, bólu po treningowego (tzw. Zakwasów, o których pisałam tutaj: Sposoby na pokonanie "zakwasów". Zapobiegniesz też spadkowi motywacji przed kolejnymi zajęciami, której brak często sprawia, że nie chce Ci się iść na kolejny i kolejny trening. 

Za szybko nie odpuszczaj

Jednak często odpuszczamy zbyt prędko. Niepotrzebnie zaprzestając wykonywania ćwiczeń, wytrącamy się z rytmu. Rezygnując z kolejnych powtórzeń, oddalasz możliwość stawiania sobie wyzwań i wykonania świetnego porządnego treningu mięśni. Pot na naszym czole, poczucie słabnącej siły mięśni - to nie powód do paniki. Nie pozwól, by panika "już nie mogę i co teraz" pozwoliła, abyś od razu się poddał.




Motywuj się hasłami: "Never give up", "Nikt nie mówił, że będzie łatwo", "Twoją misją nie jest się poddawać"

Ćwiczenia, które często wydają się dla nas uciążliwe, nieprzyjemne, męczące okazują się bardzo skuteczne dla naszego ciała. Przynoszą często niesamowite efekty, a wzięcie się w garść i wykonanie ich mimo słabnącego przekonania to nasz osobisty sukces. Daje duże poczucie zadowolenia z siebie. Zatem przypomnij sobie motywujące hasła, bo jest w nich trochę prawdy. Postaw sobie wyzwanie. Poszukaj w sobie siły, którą na pewno w sobie masz. Będziesz dumny z siebie, gdy się uda.

Kulturyści, sportowcy i osoby wykonujące treningi siłowe, często wykorzystują granicę uczucia, w którym myślą, "o kurcze nie dam rady". Okazuje się wtedy, że potrafią wykonać jeszcze ze dwa, trzy, cztery ćwiczenia, które często decydują o dobrze wykonanym treningu.

Jak się dzisiaj czujesz?

Słabsza forma może naturalnie wynikać z naszego stanu zdrowia na ten moment. Wystarczy, że masz więcej stresów i obciążoną głowę, a Twoja motywacja może już nie być takia jak zwykle. Nie wpadaj wtedy w panikę. Do sportu trzeba mieć poukładaną psychikę. To prawda też, że ćwiczymy często, żeby właśnie sobie poukładać, ale często tabata czy trening siłowy wymagają wiele dyscypliny psychicznej. Rozsypane myśli wcale nie służą sukcesom.

I jeszcze jedno: może wczoraj była zakrapiana impreza? Trenerzy odradzają ćwiczenia na kacu. Ja się do nich dołączam. Trening dzień po imprezie sobie odpuść. Organizm musi poradzić sobie z toksynami i zregenerować się, a nie wysilać, stawiając wyzwania.



Śmiało nie oglądaj się na innych

To chyba najlepsze, co mogę Ci przy okazji rozmowy o motywacji powiedzieć. Sama uczestniczyłam w  zajęciach, gdzie grupy zdarzały się różne. Czasem dawałam radę tylko ja. Innym razem byłam w mniejszości i zastanawiałam się, co jest ze mną nie tak (teraz już wiesz, że może to być słabsza siła danego dnia, kondycja, samopoczucie, niewłaściwa ocena własnych możliwości). Jednak może to być też niewłaściwa grupa odniesienia. Ty też możesz znaleźć się, tak jak ja, w grupie nazbyt zaawansowanych w porównaniu do mnie oraz zbyt mało zaawansowanych

Ostrożnie z oceną - oglądasz się na osoby otyłe i szczupłe i z nimi porównujesz? Czasem osoby otyłe, ale mające wiele regularnych treningów za sobą, potrafią w wyniku wyćwiczenia wykonywać powtórzenia równie energicznie, szybko i dobrze jak osoby o "kilogramach w normie". Nieraz widziałam, że wykonywały to lepiej niż niejedna osoba szczupła dziewczyna, ale ćwicząca mało i od krótkiego czasu.

Jakie są Twoje doświadczenia z poczuciem nie dawania rady podczas treningu? Czy częściej odpuszczasz czy walczysz i wykorzystujesz w sobie siłę? W jaki sposób działa na Tobie widok ludzi ćwiczących na sali, gdy Ty już nie masz sił?

15 komentarzy:

  1. z własnego doświadczenia wiem, że TO trzeba poczuć. Trzeba poczuć siłę walki, samozaparcia i nie poddawać się . Dać sobie czas a efekty przyjdą i wtedy daję sobie rękę uciąć, że żadna z Was nie odpuści ! ;)) Powodzenia i wytrwałości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, że to nie jest takie proste. Chciałabym, żeby więcej osób to poczuło, dlatego napisałam ten tekst. :) Wierzę, że dzięki temu więcej osób poczucie motywację! :D

      Usuń
  2. Należy odróżnić zwykle lenistwo od poziomu naszej sprawności fizycznej. W przypadku, gdy odczuwam zmęczenie, ale rownocześnie czuję się komfortowo, walczę o każde kolejne powtórzenie. Wlasnie wtedy rodzi się to niesamowite uczucie satysfakcji po skończonym treningu. Niektóre osoby jednak nadużywają stwierdzenia 'nie mam juz siły' i nie wykorzystują nawet 50% swoich możliwości. A szkoda. Każdy z nas ma w sobie ogromny potencjał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje zdanie świetne zawiera cel mojego tekstu. To miałam na myśli pod stwierdzeniem "realnie oceń swoje szanse". Cieszę się, że mamy wspólne zdanie i podobne spojrzenie.

      Usuń
  3. Przydatne pytania, muszę je sobie zapisać. Racja, ważne jest dokładne ocenienie swoich możliwości, nie popadajmy w skrajności i odnajdźmy balans. Wszystko zależy od naszej psychiki, dlatego nie możemy jej zaniedbywać. Nauczyłam się szanować swoje zdrowie- jeżeli czuję, że ciężar nie jest na moje możliwości biorę lżejszy ze świadomością, że na cięższe przyjdzie jeszcze czas. No i moje lekarstwo na zdrową psychikę - nie porównuję się do innych. Kolejny świetny post, zawsze wchodzę na Twojego bloga mając pewność, że nauczę się czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Miło mi :*
      To dla mnie duża satysfakcja, czytając tak budujące słowa.

      Życzę Ci udanego treningu!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Na początku moich treningów ciężko było mi walczyć chociaż o jedno powtórzenie więcej - wydawało mi się, że taką postawą tylko coś sobie nadwyrężę i zamiast dbać o swoje zdrowie jeszcze bardziej sprawę pogorszę. Teraz znam swoje granice i wiem, kiedy mogę robić coś dalej, a kiedy poczekać chwilę i odsapnąć. Należy słuchać swojego ciała! :D A co do motywacji - oj, często mi jej brakuje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję drogi jaką przeszłaś wraz z licznymi przbeytymi treningami. Wspaniale, że teraz masz tak dużą świadomość swojego ciała i możliwości. Widzę, że przyłożyłaś do tego sporą wagę i przyniosło to efekty!
      Tak trzymać! A motywacja... za niedługo z pewnością przyjdzie! ;)

      Usuń
  5. dobre podejście. odpowiada mi w 100%. tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na szczęście jak już jestem na siłowni, to nie mam momentów zawahania czy odpuszczania. Najtrudniejszy moment to wyjście z domu. Jak już jestem na treningu to zawsze mimo braku sił i tak zrobie trening na maksa, a potem humor i sily wracają :) Najwazniejsze to zrobić ten pierwszy krok. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, że trudno jest się zebrać i zmobilizować do wyjścia z domu. Na siłowni z reguły trening odbywa się samemu (tzn. ćwiczeń nie wykonujemy tuch samych w grupie). Bardziej ten temat dotyczy osób na zajęciach fitness, gdzie ćwiczenia są wykonywane razem, jednocześnie przez 20,30,40 osób. Tam presja grupy jest dużo większa.

      Usuń
  7. Wcześniej często miewałam takie momenty, chociaż ja ćwiczę w domu. Teraz wiem, że trzeba znaleźć to, co się na prawdę polubi i co będzie dawało radość niezależnie od wyniku, a nie zmuszać się do konkretnych ćwiczeń, bo będą najbardziej "przydatne" ;) a może na nie też przyjdzie w końcu czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że podzieliłaś się swoimi wnioskami. Dobrze, ze tak refleksyjnie potrafisz spojrzeć wstecz i dostrzec zmian.

      Usuń
  8. ja w ogóle nie mam silnej woli i nawet nie mogę się zebrać do diety czy ćwiczeń, a naprawdę jest mi to potrzebne.. :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny wpis, dzięki za porady :D

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP