czerwca 17, 2016

Po treningu - dbam o siebie z Intimate Box


Kobiety powinny się wspierać i dzielić wypróbowanymi radami. Dochodzę do takiego wniosku, gdy wspomnę jak wiele zazdrość, nienawiść, rywalizacja są w stanie zepsuć w relacji dwóch kobiet, czego doznałam, chcąc się zaprzyjaźnić z jedną z nich. Kobiety powinny dodawać sobie wzajemnie otuchy, udzielać sprawdzonych rad i wykazywać zrozumienie. Marzę o świecie, w którym kobiety nie będą ze sobą rywalizowały, nie będą konkurowały na wygląd, droższą biżuterię, skuteczniejsze sposoby uwodzenia mężczyzn. Nie będą prześcigać się w skuteczniejszych dietach i ilości powstrzymań od słodyczy. Wszystkie jesteśmy dobre i zarazem wyjątkowe. To sprawia, że nie można nas ze sobą porównywać. My powinnyśmy trzymać się razem! Dzielić się wspólnie wskazówkami i sposobami, jak przetrwać w tym trudnym świecie. Dlatego przychodzę do Was z kobiecymi sprawami, do czego zainspirował mnie Intimate Box. To sprawy, które dotyczą każdej z nas, bez względu na to, czy jesteśmy grube czy chude, przed czy po treningu. 






Kiedy napisały do mnie kobiety z kobiecość.info " chcemy podzielić się z Tobą paroma kosmetykami", pomyślałam, że to super, że chcą odkryją przede mną rąbek swojego świata i być może uchylą rąbka swojej wiedzy. Uważałam, że mają więcej doświadczenia ode mnie w pisaniu o "babskich sprawach", tych delikatnych, typowo kobiecych. Może się od nich czegoś nauczę? To właśnie im zawdzięczamy dzisiejszy wpis. Intimate Box dotarł do mnie właśnie za ich sprawą! 

Pomyślałam, że taki Intimate Box to oryginalny pomysł, by podarować swojej przyjaciółce i porozmawiać o "tych sprawach". Chciałabym tak właśnie otwarcie pogadać z moimi przyjaciółkami. Być może bogatym słownictwem. Chciałabym także, aby każda z nas mogła i miała obok siebie takie zaufane osoby. O jakich sprawach? O wstydliwej pielęgnacji! No wybaczcie, ale nie pomylę się stwierdzając, że cały czas higiena intymna, dbanie o intymne miejsca są dla nas wstydliwe.

 

Hej, wesołe czy smutne, szczupłe czy chude, samotne czy w gronie przyjaciółek! Są sprawy, które dotyczą nas wszystkich równo. Powiedz mi, jak swobodnie rozmawiasz z przyjaciółkami o sprawach intymnych? Czy macie czas na wymianę sposobów utrzymywania higieny intymnej?
 

Chcę do Was przyjść, moje drogie czytelniczki, z osobistym przesłaniem.
Niezależnym od jakichkolwiek marek, firm, czy reklam. Rozmawiajcie ze sobą więcej! Mówcie sobie o tym, jak dbacie o higienę intymną. Pytajcie czy robicie to dobrze. Jakie inne kobiety sobie radzą, jakich używają kosmetyków?



Nie byłabym sobą, gdybym nie opowiedziała Wam, o moich wrażeniach z otwarcia pudełka Intimate Box!
Otwarłam nadesłane pudełko, i nie wiedziałam, że będzie... takie ładne. Kolor różowy pojawił się jako flagowy kolor kobiecych spraw. Był wszędobylski. Na pierwszy ogień poszła myjka, mały ręczniczek i mydełko w klasycznie, prostym opakowaniu. Jak się spodziewacie, wprowadzali mnie powoli w świat łazienkowych rytuałów. Pomyślałam, że mydła używam tylko do rąk, a myjki... wcale, więc już zastanawiałam się, co z nimi zrobić. Nie używam mydła ani do twarzy, ani do sfer intymnych. Może któraś z Was w ten sposób dba o higienę?

Jak się zorientowałam, mydełko i myjka miały być niczym muzealny eksponat - służyć przykładowi historycznych dokonań człowieka. Okazało się, że wcale nie powinnam ich używać do intymnych celów i nie jest to wskazane dla zdrowia, a jednak wiele kobiet tak właśnie robi! Dalej używają zwykłego mydła i wielokrotnie używanej myjki. Tak jakby wciąż bezwiednie chciały powrotu dinozaurów...



To nie był koniec! Paczuszka Intimate Box, jak każde sprawy tabu, miała podwójne dno.
Pod wieczkiem kryła się emulsja do higieny intymnej oraz jeden kolorowy ręcznik, bardzo delikatnym w dotyku. Tak delikatny, jak do kryształowych kieliszków - a tu psikus - to służyć ma codziennej pielęgnacji, kobiecych stref. Osobiście bardzo lubię płyny do higieny intymnej. Czym zaskoczy mnie emulsja? Pomyślałam, że ładnie o mnie dbają... 

A Ty którą wersję wolisz - klasyczne mydło czy emulsja albo płyn do higieny intymnej? Czy zabierasz ze sobą specyfiki do pielęgnacji okolic intymnych na siłownię, by użyć ich pod prysznicem po treningu?


20 komentarzy:

  1. ;-))
    ja wszędzie szybko lecę. Lubię się wykąpać dopiero w domu we własnej wannie. Prysznice w klubach kojarzą mi się z brakiem higieny, zwłaszcza z grzybami!dziwne skojarzenia. Nawet we własnych klapkach nie czuje się tam najlepiej. zawsze można bezwiednie stanąć którymś paluchem na kafelkach... ot moje "zawodowe zboczenie", kończyłam biolę;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja mam tak samo. Powiem Co identycznie. Wolę wykąpać się w domu. To jest plus domowej siłowni :) W dodatku w klubie fitness rozbieranie się do naga przy wszystkich kobietach i oglądanie mnie i ich jakoś mnie odstręcza. Ostatnio o tym rozmawiałam z koleżankami, które trenują i biorą prysznic w klubie po treningu - wcale się nie krępują i nie peszą.

      Usuń
  2. Zestaw rewelacyjny! Chętnie przetestowała bym na basenie;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł! Na to nie wpadłam. Dobre podejście :)

      Usuń
  3. Cieszę się,że pojawiają się takie posty. Warto poruszać ,,tematy tabu". Świetne przesłanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. To dla mnie zaszczyt czytać takie słowa.

      Usuń
  4. Ja najbardziej lubię żel do higieny intymnej. Na siłownię nie chodzę ale z takich publicznego prysznica nie bardzo lubię korzystać. Na wyjazdy zawsze pod prysznic biorę klapki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie rozumiem Twoje podejście. Istnieje wiele obaw. Choć te siłowniane łazienki są często sprzątane, gdyż większym klubom zależy na renomie. Ja też mam opory przed korzystaniem z puboicznych. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej :)

      Usuń
  5. Jestem mile zaskoczona, bardzo dobrze wymyślone :)Fajnie, że poruszasz tematy tabu. To się ceni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci. Aż się nie spodziewałam tak miłych słów.

      Usuń
  6. Bardzo fajne pudełeczko, a higiena intymna to ważna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście pudełko jest śliczne i dobrze zaprojektowane. Na co dzień używam emulsji, dzięki czemu unikam infekcji i lepiej sie czuje tam na dole :) Wielki plus za taki post, mało kto mówi o takich sprawach publicznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za uznanie. Jestem zaszczycona. Myślę, że taka już moja rola, influencerki... ;)
      To ciekawie, że od dawna używasz emulsji. Rzadko się z nią w sklepie spotykam. :)

      Usuń
  8. Ciekawy box - jeszcze o nim nie słyszałam :) fajne, bardzo kobiece :) dzięki za recenzję, przyjrzę mu się z bliska!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę. :) Cieszę się, że Intimate Box dla Ciebie nowość. Na razie nie jestem pewna, czy te boxy to dłuższa edycja, raczej jednorazowa.

      Usuń
  9. To już nie jest temat tabu. Aktywne kobiety szczególnie potrzebują odpowiedniej ochrony i pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. akcja rewelacyjna :) ! tez w niej biore udział :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! To koniecznie Cię odwiedzę. Jestem ciekawa, co napisałaś o tym boxie.

      Usuń
  11. Dziewczyny, chyba ten Box ma własnie nauczyc nas nie pisac o "wstydliwej pielęgnacji", ale właśnie o "kobiecej pielęgnacji" jako czymś normalnym - zupełnie jak mycie rąk, kremowanie twarzy i depilacja pach - wszystko dla ludzi ;). Brawo dla IntimateBox za pomysł i piękne wykonanie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam jeszcze o tym boxie, bardzo fajna inicjatywa by przełamać kolejny temat tabu :) Zachwyca szczególnie piękne zapakowanie pudełeczka :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP