czerwca 20, 2016

Trenuj z Michelle Lewin

www.fitlikebee.com
Zyskała niewiarygodną popularność i sympatię milionów ludzi. Kim jest Michelle Lewin? Okrzyknięta królową Instagrama i Facebooka, miss pośladków, maniaczka siłowych treningów - czy tylko? Jest także jedną z najbardziej popularnych modelek fitness, dokumentujących swoją pracę przed obiektywem, by opublikować widok swojej sylwetki w mediach społecznościowych. Autorytet i wzór do naśladowania dla wielu dziewczyn. Ma aż dwa konta na Instagramie, a każde obserwuje dziennie miliony ludzi. Skąd jej fenomen? Jak trenuje? Kim tak na prawdę jest Michelle Lewin?



beautymuscle-net

Kim jest Michelle Lewin?

W Wenezueli, z której pochodzi, jest największą gwiazdą fitness, znaną tak jak w Polsce znana jest Ewa Chodakowska czy Ania Lewandowska. Czyli jest on top! Osiągnęła tam już wszystko, więc postanowiła pokazać się w innych krajach. Jest rozpoznawalna w USA i w wielu innych krajach, a niedawno nawet w Polsce.

Michelle Lewin intensywnie trenuje siłowo i bez wątpienia jest maniaczkę fitnessu. Moim zdaniem przede wszystkim jest modelką fitness. To odróżnia ją od naszych narodowych trenerek, Ewy Chodakowskiej czy Ani Lewandowskiej. Michelle Lewinn przede wszystkim pracuje, eksponując swoją wytrenowaną sylwetkę, kobiece kształty i prezentuje ciało przed obiektywem. W między czasie Michelle pokazuje jak ćwiczy na siłowni, zamieszczając swoje zdjęcia na Instagramie @michellelewin, Facebooku Fitness Michelle na Google Plus +Michelle Lewin+Fitness with Michelle Lewin  i filmy na kanale Youtube Model Michell Lewin. To lifestyle jako modelki fitness motywuje do treningu miliony kobiet. 

Poszła także o krok dalej. Ma swoją markę ubrań do treningu dla kobiet ćwiczących siłowo, tak jak ona. Wszystko dzieje się w internetowym sklepie o nazwie La Bella Mafia, który połączony jest z jej własną stroną internetową michellelewin.com.

www.reddit.com

Jak ćwiczyć z Michelle Lewin?

Michelle ma swój kanał na Youtube, gdzie zamieszcza swoje krótkie, najczęściej 2-minutowe filmiki, w których pokazuje, jak ćwiczy. Trafić na kanale Youtube możesz także na filmiki typowo fitnessowe na ćwiczenia z piłką, stepem, czy innym sprzętem fitness. Pojawiają się także dłuższe, z relacjami z sesji zdjęciowych. W filmikach z siłowni, prezentuje ćwiczenia i pokazuje jak je prawidłowo wykonywać. Zamieszczane są tam też informacje, ile powtórzeń wykonać należy, z jakim obciążeniem, w ilu seriach.
www.muscleandbrawn.com


Jak trenuje Michelle?

Zazwyczaj są to treningi na siłowni. Podczas nich Michelle Lewin używa maszyn, sztang i wolnych ciężarów. W ciekawy sposób używa naciągów i atlasów, co dla mnie niejednokrotnie jest inspirujące. Rozwijam swoje treningi o ćwiczenia, których dotychczas nie robiłam.

www.gotceleb.com

Figura jak Michelle Lewin

Naczelne miejsce w jej licznych ćwiczeniach zajmują treningi pośladków. Nic dziwnego, że ta część ciała budzi największą uwagę na każdych jej zdjęciach. Pośladki ogromne, wytrenowane, umięśnione. Duże pośladki wyprzedzają ostatnio w trendach, doceniane wcześniej jako najpiękniejsze walory kobiece, duży biust i długie nogi. Pewnie za sprawą Jen Selter w fitnessie uwagę zyskują pośladki, a Michelle Lewin tylko to udowadnia. Nic dziwnego, że została miss pośladków.

Moim zdaniem oczy powinniśmy skierować na motylki Michelle na plecach oraz płaski brzuch i talię. Podobają mi się także jej ramiona - szczupłe, z lekką definicją mięśni. Definicja mięśni oznacza, że mięśnie ramion Michelle nie są rozbudowane, tylko lekko podkreślone. Ramiona jej są szczupłe i nieotłuszczone.


Czy Michelle Lewin Twoim zdaniem jest godna naśladowania? Kto dla Ciebie jest wzorem i autorytetem w kwestii treningów siłowych i fitnessowych? Czy motywują Cię zdjęcia umięśnionych dziewczyn czy wolisz patrzeć na swoje?

www.twitter.com

16 komentarzy:

  1. Szanuję wszystko, podziwiam za walkę każdą osobę, ale taka figura jak dla mnie mało kobieca.. zwłaszcza nogi odejmują seksapilu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie, że doceniasz wysiłek każdego. Myślę, że droga każdego jest wyjątkowa i nawet jeśli z efektem mało co się zgadzamy, to chyba droga, jaką ktoś przechodzi jest najbardziej interesująca i godna podziwu. W niej są i błędy i wzniosłe czyny. :)

      Usuń
  2. Wygląda rewelacyjnie i ciężko na to pracuje, jak mogłaby nie być wzorem do naśladowania :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Taki wysiłek i determinacja jest godna podziwu! :)

      Usuń
  3. Kiedyś chciałam być taka jak ona. Dziś się nie porównuję. Nie szukam inspiracji. Zapierniczam na treningach ile mam sił. Nie dla efektów... dla przyjemności ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie można popadać w skrajności. Warto mieć autorytety, kogoś kto dodaje nam sił, ale nie może przyczyniać się do powstawania w nas kompleksów, smutków czy poczucia załamania. Warto mieć cel i tym mogą być określone efekty. Pewnie zgodzisz się, Kasiu, że nie mogą być odrealnione. Podoba mi się, że w tym zwariowanym świecie nastawionym na zewnętrzny świat i wygląd człowieka ćwiczysz dla siebie i swojej satysfakcji! :D

      Usuń
  4. Brzuch rewelacja :) Nogi mniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, podsumowanie boskie! :) Choć widzę, że mamy podobnie. Ja też bardziej doceniam jej płaski brzuch niż zrobione nogi i pośladki ;)

      Usuń
  5. Oczywiście znam ją :) i podziwiam :) Razem z mężem/partnerem tworzą wspaniałą fit parę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaak! Wyglądają razem super! Czy to nie syper, że łączy ich ta sama pasja?

      Usuń
  6. Podoba bardzo mi się jej figura. Zarówno nogi jak i ramiona. Taka sylwetka jest jedną z najtrudniejszych do wypracowania, więc wielki szacunek za ogrom pracy tej kobietki.
    Kiedyś najbardziej motywowały mnie właśnie zdjęcia takich osób, obecnie trochę mniej, gdyż czerpię motywację z innych źródeł :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie zdjęcia motywują, ale trzeba też mieć świadomość, że w grę wchodzą też osobiste predyspozycje i sylwetka, jaką mamy daną od natury :) Jednemu taki efekt przyjdzie łatwiej, innemu trudniej, a ktoś inny nigdy go nie osiągnie. Na marginesie, piersi ma chyba sztuczne ;)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP