września 16, 2016

10 trików, jak jeść i pić, aby być zdrowym i fit

Takiego wpisu nie znajdziesz w sieci. Tu nie będzie lania wody w słowach. Konkretne wskazówki, triki i najlepsze sposoby. Woda może się lać się tylko do picia - w towarzystwie ze zdrowym jedzeniem. Powiem o tym, jak jeść zdrowo. Dam Ci wiele gotowych recept na to, jak się zdrowo odżywiać, by zachować kondycję, samopoczucie i być fit. Spokojnie, podpowiem i podrzucę Ci pomysły, by zapobiec dostarczaniu szkodliwych substancji do organizmu wraz z jedzeniem. Tutaj dowiesz się, jakie są najzdrowsze napoje. Wszystko o tym, co jeść i pić, by być fit.

 

1. Codziennie pij zdrowe napoje

Nawet nie zauważamy, jak wiele niezdrowych substancji przyjmujemy wraz z napojami. Często liczymy składniki w pokarmach. Kto z nas liczy cukier i zwraca uwagę, na przykład na konserwanty, jakie dostarczamy wraz z napojami? Warto przyjrzeć się swoim napojom pod kątem nie tylko konserwantów, szkodliwych substancji, ale też cukru w gazowanych napojach.

2. Przygotowuj sobie w domu zdrowe picie

Mało kto wie, że Sprite można zrobić domowy (woda gazowana, cukier, kwasek cytrynowy, imbir do smaku). Najzdrowsze jednak zawsze będą te naturalne napoje, więc warto omijać sklepowe półki. Oczywiście najbardziej uniwersalna i zdrowa jest woda, zarówno ta bez dodatków, jak również woda z dodatkiem cytryny i imbiru. O tym, Dlaczego warto pić codziennie wodę z cytryną, pisałam już niedawno. Dowiesz się tam, jakie są korzyści z picia z wody z cytryną, bo zaznaczam, że warto. To także poranny zdrowy napój, który od dawna jest znany jako fit.

3. Urozmaicaj sobie to, co pijesz, aby się nie znudzić

Dobrym pomysłem są domowe owocowe lemoniady. Rzadko po nie sięgamy, a wodę z dodatkiem owoców można pić nie tylko latem, ale także w inne pory roku. Zimą - na ciepło, a jesienią z dodatkiem rozgrzewającego imbiru. Przepisy na lemoniady znajdziesz we wpisie 4 pomysły na zdrowe lemoniady. Warto w ciągu dnia sięgać po wodę, herbaty z mięty, napar z rumianku, zielone herbaty, białe herbaty, yerba mate, kompoty i domowe koktajle. Powody, dla których warto przyjmować wodę na różny sposób znajdziesz w 8 trikach, jak być nawodnionym przez cały dzień.

 

4. Nie głodź się

Głodzenie spowalnia nasz metabolizm i wprawia nasze ciało w stan stresu. No bo jak ma funkcjonować, kiedy wysyłasz jemu sygnał: "żarcia nie będzie"? Zamiast dobrze funkcjonować organizm szuka zapasów i co gorsza, kiedy jedzenie wreszcie mu dostarczysz, zaczyna kolejne zapasy tworzyć, bojąc się, że wkrótce znów braknie jedzenia. W efekcie tempo trawienia spada, a Ty zjadasz większe ilości podczas kolejnego posiłku. Znasz ten "wilczy apetyt" skłaniający, by "zjeść nawet konia z kopytami"...?

5. Dokładnie przeżuwaj jedzenie

Czy wiesz, że trawienie pożywienia zaczyna się zaraz po tym, gdy włożysz je do ust? Swoją pracę rozpoczyna tam amylaza ślinowa, której głównym celem jest wstępnie pomóc w rozłożeniu węglowodanów. Jeśli pozwolisz jej dłużej działać, czyli dokładnie gryząc i przeżuwając, organizm lepiej je strawi. W ten sposób łatwiej poradzi sobie z jedzeniem w kolejnych etapach trawienia. Wspomożesz tym samym żołądek, który w dalszej kolejności otrzymuje to, co zjesz.

 

6. Kolację zjedz co najmniej 3 godziny przed snem. 

Pamiętaj, żeby dać czas organizmowi na trawienie. Lekkim kolacjom wystarczą wspomniane 3 godziny. Jednak te, w których spożywaliśmy mięsa pieczone oraz znajdowały się tłuszcze potrzebują nieraz 7 godzin. Pisałam o tym, kiedy trawią się jakie pokarmy i  ile czasu potrzebujemy na strawienie mięsa, jajek, czy ryb, przy okazji wpisu Kiedy jeść węglowodany? - Zasada ograniczania węglowodanów po godzinie 15.

 

7. Jedz w czasie najbardziej oddalonym od najwyższej aktywności wątroby. 

Nie bez powodu moja mama zawsze powtarzała nam "nie objadaj się na noc". Owszem, współcześnie ludzie dają zbyt mało czasu organizmowi, aby strawił jedzenie,. Trawienie jedzenia ma  związek z aktywnością organów, a najbardziej z wątrobą. Okazuje się, że wątrobie nie służy jej zbyt wczesny posiłek, np. o 5 rano ani ten zbyt późny. Wątroba swą najwyższą aktywność ma między 1 a 3 w nocy. Tylko właściwy odstęp czasowy w jedzonych posiłkach od czasu najwyższej aktywności wątroby, pozwala jej spełnić kilkadziesiąt jej funkcji i zakończyć procesy metaboliczne. Cykl pracy wątroby wiąże się z oczyszczaniem krwi. Jeśli położymy się spać, a wątroba nie zdąży wykonać swojego zadania, następnego dnia możemy czuć się ospali, słabi, niewyspani lub mający trudności w koncentracji.

Szczegółowo opisuje to w sławnej książce "Pokochaj swoje ciało", zwana pozytywną Egoistką, Dagmara Skalska. Zanim sięgniecie po tą książkę, przeczytajcie moją recenzję i opinię tutaj: Czy "Pokochasz swoje ciało" z Dagmarą Skalską? W skrócie powtórzę, że chodzi o to, że główną rolę w procesie trawienia posiłków odgrywa wątroba. Im dłuższy odstęp czasu miedzy zjedzonym posiłkiem a najwyższą aktywnością wątroby, tym zdrowiej.


 

8. Gotuj w domu i zrezygnuj z przetworzonej żywności

Mało kto zdaje sobie sprawę, że gotowanie w domu własnoręcznie od podstaw to inwestycja we własne zdrowie. Tak, gotując samemu inwestujesz i poprawiasz swoje zdrowie. Masz szansę doglądać, co zostało dodane w procesie gotowania i unikasz konserwantów, chemii i szkodliwych substancji, niezdrowych spalonych tłuszczy z genami otyłości. Tak, dobrze przeczytałeś - w tłuszczach w fast foodach są obesygeny, czyli geny zbliżające otyłość.

Wiele osób korzysta z półproduktów, gotowych zamrożonych pierogów, hamburgerów do odgrzania w mikrofalówce, zup z torebek i sosów ze słoika. Szokuje mnie, że żyjemy w takich czasach, że mało kto potrafi zrobić rosół bez kostki rosołowej! Wierzcie mi, że za parę lat podziękujesz sobie, że się przyłożyłeś, poświęciłeś czas i chęci, by ugotować sobie rosół z wywaru na prawdziwym mięsie i prawdziwych warzywach, a także że sałatkę zrobiłeś sobie sam. Tak jak dbasz o jakość swojego ubioru, czyścisz podłogi w domu, myjesz samochód i dbasz o wygląd kwiatów, tak powinno się dbać o to, co jemy, aby zachować sprawność, uniknąć chorób. Naturalne jedzenie to po prostu lepsze paliwo dla człowieka.

9. Zrezygnuj z mieszanek przypraw i odkryj moc innych przypraw

Czy wiesz, że konserwanty, szkodliwa chemia czai się także w mieszankach przypraw? Osobiście je uwielbiam i nie raz trudno mi przeżyć bez mojej ulubionej mieszanki do dań meksykańskich czy przyprawy do ryb. Okazuje się, że w tych wszystkich przyprawach do bigosu, do mielonego czają się substancje, których zdrowy człowiek wcale nie chce. Czy wiecie, że jedną z najszkodliwszych jest popularna vegeta i Maggi? Te dwie skreśliłam i nie stosuję. Inne gotowe mieszanki, które wspomniałam, używam jednak sporadycznie.

Najczęściej mieszam przyprawy sama. Gdy robię wspomniane mielone, rzucam przyprawy sama - sol, pieprz, paprykę, czosnek. Stosuję w kuchni przede wszystkim wiele ziół, które wspierają trawienie. To nie znaczy, że nie korzystam z przypraw w torebkach ze sklepu. Suszę jednak pietruszkę, oregano, bazylię i dodaję je do dań jednogarnkowych. Rozmaryn podkradam mojej babci i dodaję go do ryb. Imbir warto zetrzeć zawsze samemu. Tak na prawdę, najczęściej zużywam cynamon. Aromatyczne przyprawy przyśpieszają trawienie i wzmacniają najedzenie się umysłu - zapachy i nietuzinkowe smaki powodują, że nasz umysł jest syty bardziej niż zwykle.



 

10.  Unikaj pustych kalorii

To bardzo powszechne, że ludzie liczą kalorie. To wprawia w poczucie, że kontroluje się jedzenie. Niestety jedzenie jedzeniu nierówne. Bilans kalorii na dzień jeden i drugi może się zgadzać, ale wartości dostarczone pożywieniu i jakość jedzenia będzie różna. Błędnie myśli wiele osób, że jeśli zje batony, zagryzie wafelkami, doje nutellą, na obiad makaron z dżemem i na deser wciśnie się karpatkę to się zachowa zdrowie, albo co gorsza schudnie. To właśnie puste kalorie.

Puste kalorie podnoszą bilans kalorii na cały dzień, dają uczucie najedzenia, ale nie odżywiają organizmu we właściwy sposób. Nie pozwalają mu regulować funkcji oraz dbać o kondycję organów wewnętrznych. W takim jedzeniu nie ma witamin, ani minerałów. Puste kalorie nie odżywiają tkanek, umysłu i mięśni jak należy. Prawda jest taka, że na takim jedzeniu słodyczy nie zachowa się ani formy, szczupłej sylwetki, ani nie będą super widoczne mięśnie na ciele. Zdrowo to oznacza konkretnie. Warzywa, ryby czy mięsa itd. Znam wiele osób, które odżywiają się non stop na słodko - bułkami, chipsami, makaronami, ciastami i podgryzają codziennie mnóstwo słodyczy. Myślisz, że są szczupli? W żadnym calu.


Korzystałam z książek: "Glutenowe Kłamstwo i inne mity o tym, co jemy" Alana Lenovitza, Burda Książki, 2016 oraz "Pokochaj swoje ciało. Egoizm to nie grzech", Burda Książki, 2016.

27 komentarzy:

  1. Ja mam ok 40 przypraw jak nie więcej :) większość to suszone zioła, mieszanki robię sama a nie kupuję gotowych. Staram się nie jeść żywności przetworzonej. Zazwyczaj wybieram proste rozwiazania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie i bardzo mi się podoba, że tak dobrze realizujesz moją ideę samodzielnego mieszania przypraw. Wspaniale! Myślę, że wiele korzyści z tego odniesiesz i odkryjesz nowe smaki. Plus dla Ciebie :)

      Usuń
  2. Na pewno powinnam więcej pic😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż za budujący wniosek. Dobrze, że utwierdzilaś się we właściwym przekonaniu :)

      Usuń
  3. cały czas pracuję nad przeżuwaniem! jem i po prostu o tym zapominam xD. Dziś jadłam sałatkę z fetą i tak sobie pomyślałam już w połowie- czy ja w ogóle gryzę? 3 ugryzienia i łyk, 3 ugryzienia i łyk...xD w połowie opamiętałam się i zaczęłam dokładnie przeżuwać- a sałata bywa zdradliwa- przylepi sie do żołądka duży liść i ból gotowy. PRacuję też ad niejedzeniem na noc- to była zawsze moja zmora! i podstawowy błąd to była zbyt lekka kolacja lub zbyt oddalona w czasie- bo 5- godzin przed snem to jednak za długo- w końcu dopadał mnie mega głód i dosłownie objadałam się na noc- a potem brak śniadania i błędne koło. Ach no i te przyprawy, walczę, walczę aby wyeliminować z kuchni wszelkie kostki, vegety itp- to Adam je kupuje i niestety nie ma przeproś...wrzuca do koszyka i już...al uczę się przyprawiać i mam nadzieję, że kiedyś nawet nie zorientuje się że nie dałam kostki rosołowej. Dobrze chociaż że z piciem nie mam problemu- czystek, czerwona i zielona herbatka plus owocowe- to każdego dnia plus pyszna i zdrowa norweska kranówka (woda źródlana w kranie- serio!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mada, powiem Ci, że masz przed sobą parę błędów do wyeliminowania, ale jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że Ci się uda. W kwestii kostek rosołowych, spróbuj każdego razu znaleźć dobre mięso na rosół, z którego zrobisz niemal każdą zupę i dobrą włoszczyznę. Kostki rosołowe możesz wycofywać dodając coraz mniej i zostawiając więcej w papierku na następny raz.
      Sama nie używam kostek rosołowych, więc nie mam doświadczenia w ich wycofywaniu. Fajnym pomysłem dla zapracowanych, którzy nie mają czasu codziennie gotować rosół przez 2,5h jest zamknąć rosół w słoikach i dobierać do zup, kiedy potrzeba (oczywiście przez kilka dni)

      Usuń
  4. Ja jestem strasznym łakomczuchem i tak ciężko zrezygnowac mi ze słodyczy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, ale wyobraź sobie, że wyeliminowanie słodyczy to w większości z nas klucz do sukcesu. Wiele można tym zdziałać. Oczywiście uważam, że wyjątki warto dopuszczać i od czasu do czasu nie zaszkodzi. Pod warunkiem, że to będzie naprawdę od czasu do czasu. :)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne zdjęcia i przydatne porady :)

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie z piciem jest problem
    zauważyłam, że ostatnio nawet podczas wysiłku fizycznego jakoś mało piję
    kiedyś mogłabym nosić ze sobą baniak 5-litrowy na godzinę zajęć, teraz spokojnie wystarcza mi mała butelka i to jeszcze za dużo
    kombinowałam już jak koń pod górkę
    do wody wrzucałam cytrynę lub inne owoce, mięte, ogórka
    ale co mi się pić nie chce, to mi się nie chce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałaś dorzucać sól i cukier? :) To dzięki nim mamy ochotę na napój i pijemy wody więcej. Jeśli bierzesz zwykłą wodę może się okazać dla Ciebie zbyt mdła, a owoce wcale nie pogłębiają chęci sięgnięcia po coś do picia. Natomiast sól i cukier, wzmacniają chęć i ułatwiają wchłanianie się wody. Chodzi oczywiście tylko o szczyptę :)

      Usuń
  8. Bardzo przydatny wpis i wiele świetnych porad! Od jakiegoś czasu również interesuję się zdrowym odżywianiem, więc o niektórych rzeczach miałam już pojęcie, a inne były dla mnie zupełną nowością np. fakt że najintensywniejsza praca wątroby przypada na 1-3 w nocy :))

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo





    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że znalazłaś tutaj coś nowego i przydatne informacje. Miło mi, że udało mi się zaskoczyć nie tylko początkujących maniaków zdrowego odżywiania, lecz również wieloletnich pasjonatów :D

      Usuń
  9. przydatne rady. Mi niestety brakuje czasu na gotowanie w domu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Spróbuj czasem gotować na zapas, na przykład na dwa dni, a potem zabierać ze sobą w lunch boxach lub słoikach na zupę. Ułatwia mi też sprawę gotowania kasza jaglana, która sama mi się gotuje, kiedy ja biegam po domu zbierając rzeczy do wyjścia. ;)

      Usuń
  10. Już od jakiegoś czasu zwracam uwagę na to, co jem i piję. Naprawdę dobre porady, wiem z doświadczenia że działają i że korzystając z nich można poczuć się lepiej i zdrowiej :)

    MoccaMonica blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Miło mi, że zgadzasz się z moimi wskazówkami i sama doszłaś do podobnych wniosków :)

      Usuń
  11. Punkt nr 7 muszę zapisać i pamiętać o tej wątrobie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowny blog .Zapraszam do mnie .http://my-own-philosophyy.blogspot.com/2016/09/error.html

    OdpowiedzUsuń
  13. kurcze ja się jakoś nie mogę przekonać do wody z cytryną;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? To woda z cytryną na czczo jest bardzo znana w kręgu osób starających się być fit. Ma wiele, wiele dobrych właściwości. Dobrze zrobi nawet, gdy pije się ją od czasu do czasu :)

      Usuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP