września 07, 2016

7 krokow do pozytywnego podsumowania życia i wakacji

Tym razem będzie inaczej niż dotychczas, choć przyzwyczaiłam Was do podsumowań FIT&FOTO każdego miesiąca. Moje podsumowanie wakacji w tym roku wynosi kilkadziesiąt treningów, 7 treningów biegowych z widokiem na ocean, 5 przeczytanych książek, kilkanaście gazet, kilkadziesiąt wpisów blogowych, których już zliczyć nie potrafię. Widoki niesamowite, palmy, ocean, uśmiechy, przyjemne ciepło - bezcenne tego lata. Jestem ucieszona, zadowolona, choć pewnie dla niektórych moje osiągnięcia to pestka, (przecież mogła schudnąć więcej, biegać więcej) to moje usta składają się do uśmiechu. Zdradzę Ci, jak dokonać pozytywnego bilansu i podsumowania swoich treningów po wakacjach. Dowiesz się, jak spojrzeć wstecz, by spędzony czas nie okazał się straconym, nawet jeśli masz 100 powodów, by się smucić. Aż wreszcie, znajdziesz tutaj sposoby, by być zadowolonym z życia i pozytywnie podchodzić do wszelkich wydarzeń w Twoim aktywnym i sportowym życiu.

 

Do czego przydają się pozytywne podsumowania?

Po co gonimy za pozytywnymi odczuciami, pozytywnymi wspomnieniami, sukcesami? Dlatego, że dają nam poczucie, że dobrze przeżyliśmy ten czas i spożytkowaliśmy dane nam chwile w warty tego sposób. Tylko takie poczucie przynosi szczęście i uczucie zadowolenia. Pesymizm i negatywne nastawienie nie budzi zadowolenia i nie daje kopa do przodu, dlatego... jest na dłuższą metę niekorzystne.

Negatywna ocena wydarzeń z życia obniża nam efektywność pracy, spada zadowolenie z życia, nie doceniamy nawet prostych rzeczy ani wielkich sukcesów, bliscy jesteśmy zachorowaniom na choroby. Pozytywne podsumowanie minionego czasu to inwestycja w przyszłość, bo pozwala cieszyć się chwilami także w wieku późnej dorosłości i starości oraz wiązać ze wspomnieniami pozytywne uczucia. Oczywiście nikt nie ma życia usłanego różami i znam takich ludzi, którzy są pozytywnie nastawieni, choć mieli dużo więcej, od pozytywnych, powodów, by usiąść na brzegu drogi i się załamać. Staram się czynić tak jak oni, doceniając drobne rzeczy, podsumowywać osiągnięcia w wielu dziedzinach, sferach życia 



Krok 1: Wybierz samemu, co chcesz podsumować

Modne jest dokonywanie podsumowywań treningowych, fitnessowych, biegowych oraz maratonów. Ups, sorry, ponoć maratony wychodzą z mody, a teraz na topie są triathlony. Tak na prawdę w wspominając wakacje po za treningami, możesz podsumowywać różne rzeczy - zobaczone miejsca, zabytki, wyjazdy z rodziną, odwiedziny u przyjaciół, momenty lenistwa i odpoczynku, przeczytane książki, gazety, zobaczone filmy i przygotowane zdrowe posiłki. Od Ciebie zależy, na czym skupisz się w swoim wakacyjnym podsumowaniu. Wybierz taki rodzaj aktywności, w którym najwięcej się działo. Pamiętaj, że treningi i lenistwo to tylko część wakacji.
 

Krok 2: Znajdź sukcesy

Każdy ma oczekiwania, marzenia, plany. Twoim planem na wakacje mógł być błogi odpoczynek, a do marzeń mogłeś zaliczyć wygraną w rowerowym wyścigu, pobicie rekordu świata w biegu lub wyciśnięcie 100 kg na sztandze. Dokonujesz podsumowania treningowego, a tu... wieje pustką, czarna dziura i spadek formy po wakacjach. Oczywiście polecam porządne przygotowanie i konsekwentne dążenie do celu, jednak jeśli w wakacje nie udało Ci się osiągnąć tego, co sobie założyłaś, nie martw się. Niezależnie od obranej drogi poszukaj sukcesów i pozytywnych wydarzeń. W życiu rodzinnym, zawodowym, społecznym, artystycznym, kulturalnym itd. Jestem fitnesską, ale akurat mogę mieć przestój w życiu treningowym - warto spojrzeć co w ten sposób zyskałam. Wypoczęte mięśnie? Spokój? Może skupiłam się na rodzinie, przez co poprawiłam sobie relację z ważnymi członkami rodziny? Obejrzałam dobry film i przeczytałam książki? Albo najzwyczajniej potrzebowałam odpocząć na wakacjach? To też plusy. Wywietrzyłam głowę z nadmiaru męczących myśli - to też osiągnięcie. Dobry sportowiec, instruktor, trener, maniak fitnessu czy amator też potrzebuje także tego rodzaju osiągnięć, by zdobywać osiągnięcia w sporcie.


Krok 3: Zamień negatywy na pozytywy


Prawda jest taka, że wszędzie "czają się" pozytywy i korzyści. Wszystko jest po coś, wszystko nas uczy, negatywne wydarzenia również. Okazuje się z badań psychologów i socjologów, że więcej wniosków wyciągamy z porażek niż z sukcesów i to porażki bardziej nas uczą i rozwijają. To porażki bardziej analizujemy i więcej czasu spędzamy na myśleniu o nich. Warto dostrzec te ukryte pozytywy, wyciągać więc wnioski i iść do przodu.


Krok 4: Popraw koronę i zasuwaj!

Nie przejmuj się, jeśli w wakacje nie po drodze było Ci na siłownię i odpoczęłaś od ćwiczeń. Wielu kulturystów ćwiczy parę miesięcy, by jeden miesiąc zrobić odpoczynku bez ćwiczeń, aby ciało się nie przyzwyczaiło i lepiej zareagowało na nową dawkę ćwiczeń w kolejnych miesiącach. Jeśli chcesz pozytywnego podsumowania, możesz je mieć tylko, jeśli samej będziesz w pozytywnym nastroju i w pełnej wierze w siebie. Jak to mówią, popraw koronę i... już wiesz, co zrobić.


Krok 5: Zapomnij o wspomnieniach

Z wakacji najczęściej, oprócz pamiątek i opalenizny, przywozimy wspomnienia. Wyobrażam już sobie, że każdy z nas ma jakieś negatywne wspomnienia - zepsuty kran w hotelowym pokoju, opóźniający się lot, kłótnia z rodziną lub przyjaciółmi. Zdarzyło mi się, że przylatując do Turcji nie dostałam swojej walizki przez 5 dni, gdyż zostawiła ją obsługa na lotnisku w Polsce. Musiałam kupić strój kąpielowy, ręczniki, bieliznę, pastę do zębów i przeżyć jakoś te dni. Było trudno, ale wiecie co - mimo to super wakacje! Wspominam je pozytywnie, bo... skupiłam się na innych wydarzeniach! Podróże, basen, spacery, widoki, pyszne koktajle, rozmowy z tubylcami - to pragnę wspominać i wspominać. Nie pozwól, by negatywne wspomnienia popsuły Ci wyjazd. Staraj się mocno pamiętać te dobre wspomnienia i o nich najczęściej myśleć.


Krok 6: Zapomnij o atmosferze, nastroju

Często skupiamy się na wyidealizowanym obrazie wakacji. Chcemy cudownej atmosfery, romantycznych zachodów słońca, spokoju 100% i zgody wśród osób, z którymi wyjechaliśmy i spędzaliśmy czas. Rzeczywistość weryfikuje nasze oczekiwania i tak okazuje się, że coś jest nie tak. Jednak to, jak zapamiętujemy wydarzenia - czy były przyjemne czy nie - zależy od nas samych. Nasz umysł zapamiętuje stany emocjonalne zazwyczaj tak, jak je przeżywaliśmy, a nie jakie były fakty. To znaczy, że w wakacje mogliśmy pojechać na wspaniałą wycieczkę, ale być niezadowolonym, bo w takim byliśmy nastroju i skupialiśmy się na negatywach oraz na kiepsko zorganizowanej wycieczce, ale być zadowolonym i uradowanym. Jeśli w podsumowaniu wakacji skupisz się na momentach, w których czułaś się dobrze, przeżywałaś radość, szczęście, byłaś zadowolona Twoje podsumowanie wyjdzie Ci... zaskakująco pozytywnie.

Krok 7: Jasno spójrz w przyszłość


Przed Tobą jesień. Wiele z tych rzeczy, które nie udało Ci się zrealizować tego lata, możesz zrobić jesienią lub zaplanować już na kolejne wakacje. Jeśli Twoja figura, daleka była od ideału na tegoroczne wakacje, nie próżnuj jesienią i już teraz przygotuj się do następnego sezonu bikini!


 

Podsumowanie moich wakacji - czy mam się z czego cieszyć?

Udało się, wyjechaliśmy, przyjechaliśmy, mieliśmy co pić, jeść. Podróż poślubna się skończyła, podobnie jak miesiąc miodowy. Dbaliśmy o pozytywną atmosferę i "trzymały się nas żarty". To coś, co bardzo mnie cieszy i nie zapomnę tego nigdy, niemal tak samo jak widok na ocean z bieżni. Mogłabym się smucić, bo przybył mi cellulit, którego aktualnie potrzebuję, jak dziurę w moście, a moja sylwetka wciąż odbiega od fit-motywacyjnych standardów. Wierzę, że od czegoś jest pozostawiony mi jesienny czas i wtedy rozprawię się z cellulitem, jak i będę "szlifować" moje mięśnie. Jestem nieperfekcyjna i dobrze wiem, że na selfie po treningu wyszłam także nieperfekcyjnie. Nie wyciskam z ciężarów tyle, ile dawniej, choć w czasie podróży poślubnej intensywnie ćwiczyłam. Z braku wolnej chwili, nie zrobiłam też kompotów, które miałam w planie. Cieszę się, że moje wakacje wypełnił ślub i wesele. To takie zwierze czasu - nie ważne, ile czasu masz, zawsze okazuje się, że za mało. Mimo to podnoszę czoło do góry i dokonuję pozytywnego podsumowania treningów oraz całego spędzonego czasu, wykorzystując całą wiedzę wyniesioną ze studiów nad umysłem, ciałem i psychiką człowieka.

Jak Ty starasz się doceniać pozytywne wydarzenia z wakacji? Czy kolekcjonujesz wspomnienia? Jestem ciekawa, czy w wakacje strasz się bardziej odpocząć od treningów, czy raczej traktujesz to jako czas dbania o siebie i swoje ciało, na który długo czekasz?

14 komentarzy:

  1. Trzeba trochę popracowac nad pozytywnym myśleniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, to zadanie na jesień! Wtedy bardzo się przyda :)

      Usuń
  2. Mój umysł chyba zawsze wypiera to co negatywne i nie pamiętam złych stron wakacji albo są one tak zabawne, że potem się z nich śmieję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze! Może dlatego właśnie odnosisz sukcesy w tym co robisz? :) Imponująca zaleta. Uwielbiam takich właśnie pozytywnych ludzi! ;)

      Usuń
  3. aż mi się smutno robi że wakacje już za nami tzn ja i tak miałam tylko urlop ale koniec wakacji przypomina że idzie jesień za którą nie przepadam a o zimie to już nie wspomnę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki melancholijny komentarz, Aneczko. Masz rację i zgadzam się z Tobą w zupełności. Też chciałabym, aby wakacje potrwały jeszcze ze 3 miesiące. Uwielbiam ciepło i też mi smuto, że słonka już tyle nie będzie. Na jesień widocznie obydwie nie jesteśmy przygotowane...

      Usuń
  4. Masz 100% racji! Najważniejsze, żeby zawsze dostrzegać pozytywy. Fajnie, że udała Wam się podróż poślubna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że mamy wspólny front. :) Dziękuję.

      Usuń
  5. Pozytywne myślenie... To jest to!

    OdpowiedzUsuń
  6. kolekcjonuję kolekcjonuję:) właśnie dodalam nawet o tym notkę- zbieram wspomnienia w głowie i na zdjęciach:)
    Powiem szczerze że jestem osobą dosyć krytycznie podchodzącą do samej siebie, pamiętającą bardziej niepowodzenia niż sukcesy (pracuję nad sobą aby t zmienić)- ale nawet przez myśl mi nie przeszło aby podsumowywać wakacje w negatywny sposób- wypominając sobie czego nie zrobiłam. Miałam np plan biegać, biegać tyle ile wlezie bo w Oslo sprawiało mi to ogromną przyjemność- a tu w Polsce bah- źle się czułam, męczyłam się strasznie i przez cały bieg marzyłam o końcu- odpuściłam, nie ćwiczyłam, jadłam to na co miałam ochotę, piłam sporo piwa, nie odżywiałam włosów...świetnie się bawiłam, miałam cudowne wakacje, zwiedziłam Rzym, ujęłam wiele pięknych i ważnych dla mnie momentów na zdjęciach, opaliłam się....pamiętam tylko to co pozytywne:) Może dlatego że z takim utęsknieniem czekałam na wakacje i powrót do kraju...Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia kochana!
    i nie myśl o potreningowym selfie, ważne żebyś się dobrze ze sobą czuła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że cieszę się, że jesteś kolejną osobą, która pozytywnie podsumuje swoje wakacje. Na bogato! Wspaniale, że tak do tego podchodzisz. Ja też :) Napisałam o tych negatywnych rzeczach, by pokazać jaki mam do tego stosunek - wcale się nimi nie przejmuję, tak jak mówisz. Mam masę powodów, by się cieszyć i myśleć o szalonych i fascynujących rzeczach, jakie perzeżyłam :)

      Usuń
  7. Meeega podsumowanie. Wydaje mi się, że najważniejsze to skupić się na pozytywach, a wszystkie niepowodzenia wyprzeć i zapomnieć:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo pozytywnie, gratuluję. Inspirujący wpis :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP