października 14, 2016

Fit szczyt! #1 - Czyli co możesz zrobić fit, w chwil kiedy inni ćwiczą

To już jest szczyt! Czułam się kompletnie nie fit, kiedy siedziałam w kawiarence i czekałam aż zajęcia z akrobatyki się skończą. Nie, żebym czuła się źle - wyśmienicie! Widok przewrotów, szpagatów, wyskoków, ćwiczeń i innych akrobatycznych fikołków był całkiem przyjemny i ciekawy dla oka. Miałam nawet mnóstwo radości i sprawiło mi to niezły fun! Nawet ta kawka bardzo apetyczna... Szukałam wzrokiem, co tu zrobić, żeby być bardziej fit, choć w chwili tamtej najbardziej czułam się nieswojo, że "to nie ja właśnie ćwiczę". Czy Ciebie też nie nachodzą pytania, jak być fit inaczej, gdy w tym czasie setki ludzi ćwiczy i poci się na fitnessie...? Z pomocą dla Waszych humorów przychodzi pierwszy wpis z nowej serii Fit szczyt!

Wszystko dobrze, gdyby nie to, że to nie ja brałam udział w zajęciach akrobatyki, oglądałam je przez ekran w poczekalni, sączyłam kawkę i z niecierpliwością wyczekiwałam mojej zawsze uśmiechniętej siostrzenicy mojego męża. Pogadam dzisiaj o stylu życia fit, do czego wstydzimy się przyznać. O tym, jak być fit w nieruchliwy sposób, o który boicie się zapytać. Będzie także o momencie, którego zapewne doświadczysz w swoim życiu, starając się żyć fit.



Jak to jest, że widok ćwiczących ciałek napawa nas wyrzutami sumienia? 

Widzisz kogoś z zadyszką dumnie ciągnącego za sobą torbę sportową, zasuwającą na przystanek. Albo inna sytuacja, Ty padasz ze zmęczenia po pracy, a Twoje koleżanki próbują wyciągnąć Cię na zajęcia fitness. Wierz mi, dobrze to znam. Myślisz, że cały czas, 24 h na dobę jestem super aktywna, a całe moje życie kręci się wokół fitnessu, że nawet jedzenie jem na sali fitness i śpię tuż obok sali fitness...

Czytam Wasze komentarze i widzę, jak wiele z Was, czuje się nieswojo, kiedy dopada Was brak czasu na trening. Czuję Wasze sfrustrowanie, gdy mówię o aktywnym stylu życia, jak się zdrowo odchudzać i podrzucam Wam rady, jak by fit jak najdłużej. Mam świadomość, że na swoim blogu popełniłam już wiele chętnie czytanych wpisów, takich jak rzeczy pozwalające być bardziej fit oraz triki, jak być zdrowym i fit. Czytam i widzę, że co jakiś czas, nawet na Facebooku, też wspominacie o kłopotach z brakiem czasu na tyle treningów, ile byście chcieli i potrzebowali. Widzę Wasze sfrustrowanie, niesłuszne poczucie winy. Przypomnę Wam te komentarze, abyście czuli klimat.

Oj gdybym miała tylko więcej czasu wolnego. Sama chcę zacząć aktywność fizyczną ale jest mi trudno. Rano przeważnie o 5 wychodzę na busa a w domu jestem dopiero ok 19, jem wtedy obiad idę zapalić w piecu na wodę i defakto jest już godzina 21 i przeważnie o tej godzinie leżę w łóżku aby wyspać się na rano do pracy. Chciałbym mieszkać już w Krakówie wtedy zaoszczędziłabym ok 4 godziny które dziennie tracę na dojazd + czekanie na busa. Ale to jeszcze trochę minie nim zrealizuje swój plan :)
Aneczka
Tak o braku czasu na ćwiczenia na siłowni wspomina:
Zrezygnowałam. Za dużo osób, mała strefa wolnych ciężarów, postawili głównie na cardio. Poza tym miałam dość daleko (a to i tak była najbliższa siłownia), jakąś godzinę. Plus doliczyć trzeba przebranie się i powrót. A najpierw powrót z pracy i obiad w domu. A chodzę spać o 22.30. A gdzie czas dla mnie, na posprzątanie czy chociażby szybki prysznic? No nie ma ;) A cały karnet tylko na weekend się nie opłacał. Kompletuję ciężary i ćwiczę w domu, teraz również na tych otwartych siłowniach.

Ibg
Mi niestety brakuje czasu na gotowanie w domu :(

Kaś


Spójrzmy prawdzie w oczy. Dobrze wiem, jak działają na ludzi zdjęcia selfie i dlaczego szukamy w motywacjach na Instagramie naturalności. Czytałam w komentarzach, że dla niektórych motywacyjne zdjęcia działają na Was tylko jako demotywacja - oglądacie, jak wiele Wam brakuje do osiągnięcia wymarzonej sylwetki lub przypominacie sobie o nieodbytych treningach. Natomiast u innych osób powodują tylko jeden ruch - wzruszenia ramion, nie wywierają na Was żadnego wrażenia. Nie wszyscy dostają powera i widząc ciałka na siłowni, już od samego patrzenia chce im się ćwiczyć.

Bycie fit to nie tylko treningi...

Chcę Wam dzisiaj przekazać, że być fit można także, kiedy nie ma się chwili na trening. Nie należy mieć poczucia winy i wyrzutów sumienia. Oczywiście nie mówię o sprawie permanentnej, czyli przerwie od ćwiczeń trwającej latami. Nawet kulturyści robią sobie czasem przerwy miesiąc, dwa lub nawet trzy, aby ich ciało po przerwie lepiej reagowało na ćwiczenia. Ja jestem na takim chwilowym treningowym rozdrożu i z powodu podjęcia dwóch nowych prac i pisania pracy magisterskiej mam przerwę od ćwiczeń, gdyż się nie wyrabiałam.

Moja waga jednak stoi, a nawet trochę spadła. Większość za sprawą zdrowego gotowania, ale nie tylko. Dużo chodzę, spaceruję, pracę mam niemal na stojąco lub w biegu. Nawet biegam po mieście załatwiając różne sprawy, a biegam zamiast chodzić, by oszczędzić czas. Zrezygnowałam z samochodu i dobiegam do autobusu w 5 sekund, jak to mówią...




Co możesz zrobić fit, kiedy nie możesz ćwiczyć?

Załóżmy, że tak jak ja, siedzisz w poczekalni na ukochaną i rozweseloną siostrzenicę i oprócz kawy, spodziewasz się tylko wesołego "i jak było? widziałaś mnie?" W tym momencie nie możesz ćwiczyć, a energia i motywacja do treningu roznosi Cię od środka. To, co możesz zrobić, by być fit to:

Zapisz się na równolegle trwające zajęcia fitness, taneczne. Modne są teraz trening na trampolinach lub pole dance. Tego ostatniego miałam okazję zakosztować podczas mojego wieczoru panieńskiego. Oczywiście trening to najlepsze rozwiązanie, ale znam realia i zdarza się tak, że w czasie, gdy ćwiczą dzieci nie ma treningów i zajęć fitness dla dorosłych. Wtedy skorzystaj z kolejnych sposobów.

Przeczytaj fitnessowe czasopisma i blogi fit. Dostarczą Ci wiedzy, nowych inspiracji i napełnią Cię motywacją do podjęcia zmian w sowim życiu i treningów. Dodadzą Ci więcej mocy, przepisów i sposobów na bycie fit. Ale to chyba już wiesz, skoro jesteś tu, na moim blogu...

Zjedz zdrowy i pożywny posiłek. Mówię tutaj o zakosztowaniu czegoś zdrowego, co równa się z superfood'sem, czyli superjedzeniem. To produkty, które bardzo pozytywnie wpływają na nasze zdrowie. Często oczyszczają, poprawiają trawienie i wspomagają utrzymanie zdrowia i młodego wyglądu skóry, włosów i paznokci. Pomyśl o amarantusie, który jest teraz niezwykle trendy oraz o pomysłach na fit śniadanie, jeśli akurat jest poranek.

Odkryj nowe zdrowe fit przepisy. Znajdziesz takie w książce "Zdrowe gotowanie". Szukaj nowych inspiracji, zestawień produktów i smaków. Może będzie to zupa krem z warzyw, których jeszcze nie próbowałaś wkręcić do takiego dania, albo nowy przepis na rybę (polecam doradę, ostatnio próbowałam z pieprzem cytrynowym) lub sałatkę (spróbuj dodać prażone pestki słonecznika).

Napij się czegoś zdrowego. Poświęć czas na czekanie na wypicie zdrowego napoju. Może być to zdrowa lemoniada z mnóstwem witamin, której pomysły przygotowałam w pomysłach na zdrowe owocowe lemoniady. Możesz skosztować też yerby mate albo parę napojów, które przyśpieszą Ci trawienie.

Wypisz swoje osobiste fit motywacje. Stwórz coś, co przyda Ci się w innej porze dnia lub przed treningami. Nie siedź bezczynnie, tylko stwórz coś, co Cię motywuje i zagrzewa do treningu. Każdego motywuje co innego, do bycia fit. Więc Ty też skup się na tym, co najlepiej motywuje Ciebie i pozwoli Ci po przyjściu do pracy wykonać choć parę ćwiczeń w domowym zaciszu.

Przeczytaj motywacyjną książkę. W ogóle polecam wszelkie dokształcanie w zakresie fit stylu życia. Może to być motywująca książka, która na mnie działa, lub taka związana z kulinriami i zdrowym odżywianiem.

Zrezygnuj z samochodu. Dojeżdżaj do pracy rowerem lub komunikacją miejską. Jak wiadomo, z przystanków musimy trochę dojść, a w obawie przed spóźnieniem na autobus, nawet pobiec. W zatłoczonych autobusach stoimy, co jak wiesz, zupełnie inaczej wpływa na nasze ciało, niżbyśmy stali.

Zobacz mecz w Twojej ulubionej dyscyplinie. Widok meczu to wprawdzie nie odbyty trening, ale pozwoli nas zagrzać i zmotywować do tego, by może udało się znaleźć czas i potrenować ze znajomymi w wolnej chwili w weekend.


Jakie są Twoje ulubione pomysły na spędzenie czasu w formie fit, gdy akurat odbycie treningu jest niemożliwe.

7 komentarzy:

  1. Świetny post. Dla mnie najbardziej przydatna jest lista z rzeczami, które robić gdy nie mogę ćwiczyć. Nie lubię mieć wyrzutów sumienia, że zmarnowałam czas... Pozdrawiam!:)


    _____________________________________
    http://bit.ly/2d7XWUk

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że o tym wspominasz, bo wielu osobom się wydaje, że muszą spędzać na siłowni 3 godziny dziennie, bo inaczej nie będą fit, a nie o to przecież chodzi :) Fit to przede wszystkim styl życia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Chciałam skupić się w tym poście na wyeksponowaniu tego co ważne w byciu Fit po za treningami - chodzenie zamiast jazdy samochodem, dieta, pogłębianie swojej wiedzy o zdrowym gotowaniu i aktywny styl życia realizowany nie tylko na sali fitness. :) Cieszę się, że dostrzegłaś mój zamysł.

      Usuń
  3. Z byciem fit na szczęście nie mam problemu. Bo jest to tak naprawdę moja pasja. Wiadomo zdarzają się jakieś wpadki. Ale bez sportu o dobrego, zdrowego jedzenia nie wyobrażam sobie życia :)

    Pozdrawiam :)
    http://perypetieoliwii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP