listopada 18, 2016

Chcesz być FIT w dniu swojego ślubu - poznaj rady, jakie na pewno usłyszysz

Ślub i wesele mam za sobą. Chciałam być fit i chyba byłam, skoro trzeba było suknię dwa razy zwężać. Bycie fit widzę jednak w innych barwach - w myślach, ćwiczeniach przed ślubem, zdrowych posiłkach, a nie w nie zgubionych kilogramach i odchudzaniu przed ślubem. Usłyszałam w tym czasie wiele rad, jak ćwiczyć przed ślubem i jak jeść by zadbać o figurę. Dowiedziałam się, jakie treningi do wesela polecają inni. Wśród porad, które mi mówiono, było wiele ciekawych rad, jak i wiele kompletnych nie przydatnych. O wielu lepiej od razu zapomnieć, a inne wartościowe - zapisać dla kolejnych Panien Młodych, chcących być fit. Co poleca się w byciu FIT przed ślubem  i w czasie wesela? Które warto pamiętać, a które zapomnieć?

Robert Kufel, PhotoVip

Na pewno usłyszysz osobliwe rady mało związane z tematem


"Musisz go utemperować. Nie możesz mu na tyle pozwalać." "Kobiety są mądrzejsze od mężczyzn." - to trzecie zdanie akurat powiedziała kobieta, która nie zna się na psychologii, ani budowie ludzkiego mózgu, więc plecie co jej ślina na język przyjdzie. Zapomnij i uodpornij się na takie teksty. Przygotuj się, że usłyszysz wiele, czego wcale nie potrzebujesz i co wcale Ci się nie przyda. Wśród nich ja sama wielokrotnie słyszałam: "Nie martw się, to i tak będzie najpiękniejszy dzień mojego życia.", co jest akurat bardzo pokrzepiające. Oznacza, że cokolwiek się stanie, będzie dobrze. Z pewnością ktoś powie Ci też "Trzymaj całą waszą kasę." Są też takie rady, które mimo, że nie związane z Twoimi problemami pokrzepiają i poprawiają humor w każdej sytuacji: "Żeby dawać miłość komuś, najpierw musisz sama siebie pokochać. Więc popraw koronę i zasuwaj." I to jest niezmiernie fit! Więc zasuwamy!


Jakie treningi do ślubu polecają inni?

Trenując do ślubu dostałam tak na prawdę niewiele konkretnych wskazówek. A szkoda. Teraz z perspektywy czasu byłej Panny Młodej, mogłabym wiele powiedzieć, co się sprawdziło, a co nie. Przy okazji wpisu Wyzwanie 30 dni do świetnej sylwetki na ślub, dostałam jedną interesującą radę, którą uważam za wartościową:


"Ze swej strony baaaardzo polecam hula hop - mam takie z wypustkami - kręcę nim ostatnio niemal codziennie i już zgubiłam 2-3 cm!!! Poza tym - skakanka! Jest świetna na całe ciało! Pracują ramiona, napięty jest brzuch, wzmacniamy nogi, pośladki, grzbiet...no całe ciało ;) No i na koniec PODPORY! Ćwiczenia w podporach również są ogólnorozwojowe i działają na całe ciało, a co najważniejsze - również na mięśnie głębokie. W tych powyższych ćwiczeniach/propozycjach można spalić mnóstwo kalorii"
 Sport to pestka

Rzeczywiście ćwiczenia w podporze ze swojego doświadczenia nieźle działają przed ślubem. Skakanka ale też i trening na trampolinach oraz wszelkie wesołe aeroby jak bieganie czy zumba też się nadadzą.



Fit treningi polecane przed ślubem

W moim wyzwaniu do wesela pisałam, że miałam zamiar ćwiczyć brzuch, pośladki, ramiona (do sukni ślubnej) oraz planowałam wykonywać ćwiczenia na cellulit (na podróż poślubną). Dlaczego - opisałam już w tamtym wpisie. Czy się udało? Tak! Wszystko to wykonałam i bardzo mi to przysłużyło. Moją suknię ślubną trzeba było drugi raz zwężać! Czułam się lżejsza, a moje pośladki wyglądały na o niebo lepiej ujędrnione :) 

Polecam Ci teraz, z perspektywy czasu, po ślubie zainwestować czas w treningi, które pozwalają Ci pozbyć się stresu i zmęczenia. Jazda rowerem, spacery, pływanie, joga, pilates, poranne rozciąganie, wieczorne relaksy, a nawet masaże (zupełnie nie treningowe). Nie każdy czuje stres, ja przed swoim weselem nie czułam. Miałam wrażenie jednak pewnego napięcia, które kumulowałam w sobie. Szkoda, że akurat nikt mi nie powiedział, jak to rozładowywać.


Fot. Katarzyna Kufel, PhotoVip

 

Jak jeść przed weselem, żeby być fit?

Na pewno zdrowo. Staraj się nie zajadać słodyczami poddenerwowania czy nadmiaru obowiązków wynikających z organizacji ślubu i przygotowania wesela. Polecam Ci parę hitów, które sprawdziły się u mnie przed weselem, które opisałam w Podsumowaniu Wyzwania 30 dni do świetnej sylwetki na ślub oraz 10 trików, jak jeść i pić, aby być zdrowym i fit, które na pewno Ci się przydadzą w tym czasie, moim zdaniem. Nikt jednak nie poradzi Ci konkretnie (mi też nie poradził), co jeść przez miesiące do ślubu. Nie staraj się wpisać stereotyp, w który jesteśmy wciągnięci, że przed ślubem trzeba schudnąć i jeść jak najmniej. Nie zaniedbuj więc pełnowartościowych posiłków. Lepiej zjeść zdrowo i smacznie, niż się głodzić. Głodna nie będziesz mieć sił na przygotowania, treningi i energochłonne układanie schematu usadzenia gości. 

Co z jedzeniem w dzień ślubu? 

Pamiętaj też o tym, że emocje sprawiają, że wiele osób nie ma ochoty na jedzenie przed ceremonią ślubu. Ja tak miałam. Pewnie znasz siebie i wiesz, czy tak masz, gdy się denerwujesz imasz wiele do zrobienia. Warto przygotować sobie coś na śniadanie dzień wcześniej - zupę krem, warzywny sok, sałatkę. Dobrze też mieć kogoś, kto Cię przypilnuje, abyś zjadła w wirze spraw na głowie. Pamiętaj, że dobrze też wybrać wczesną godzinę ślubu (od 13:00 i wzwyż), dzięki temu będziesz krótko "głodowała" z emocji i szybko zjesz weselny obiad. 

O jedzeniu na weselu warto przemyśleć rady: "Spróbujcie candy barów z babeczkami! Koniecznie" oraz bardzo ciekawa propozycja "Tort bez polewy jest teraz bardzo na czasie. Wstuknij sobie w Googla - naked cake". Naked cake, czyli tort bez masy cukrowej, pozwolić może obciąż kalorie i pozbyć się cukrowej warstwy z tortu weselnego.

Robert Kufel, PhotoVip


Rada o tańcu przed weselem

"Nie będę ćwiczył tańca - i Tobie też to radzę!" (Pan Młody) Tak prawił mi na początku naszych przygotowań pierwszego tańca mój przyszły mąż. Cóż powiedzieć na taką radę? "Nie przejmuj się - faceci często nie lubią tańczyć, więc pozwól mu się oswoić." Jak było na prawdę podczas pierwszego tańca, opowiadałam w Podsumowaniu Wyzwania 30 dni do świetnej sylwetki na ślub. Okazało się, że mój mąż wykorzystywał wszystkie nauczone figury w spontanicznym tańcu i budził szerokie zachwyty. Moja rada jest taka: Taniec może Was i nie ominie, ale za to może być świetną okazją, do obcowania w nowy sposób. Poznace w czasie ruchu nowe sposoby na okazywanie miłości i bliskości. Taniec, nawet spontaniczny i także ten podczas prób podnoszeń, bardzo zintegrował i nauczył nowych gestów, spojrzeń, w inny sposób, którego nie daje przytulanie...

Dziękuję serdecznie naszym kochanym fotografom. Dziękuję też wszystkim, którzy trzymali kciuki za nas i dali nam mnóstwo ciepłych życzeń. Dziękuję za słowa, pozwalające znieść lepiej przygotowania. Dziękuję moim blogerkom i instagramowiczkom, które mnie wspierały. Cieszę się, że byliście.

Robert Kufel, PhotoVip

15 komentarzy:

  1. Ślicznie wygladałaś :) Ja jeszcze nie planuje ślubu nie planuje. Może kiedyś mój luby mnie zaślubi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplement. Pewnie, każdy w swoim czasie :)

      Usuń
  2. Ojeju, jeju, zdjęcia :D Wyglądałaś wspaniale, więc Twoje rady są na wagę złota! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meg, dzięki ogromne! ;) Kochana jesteś ;* A tam moje rady swoją drogą - najlepsze były emocje, gdy słyszałam te teksty :)

      Usuń
  3. Kurcze zadroszcze Ci, że ty juz miałaś okzaje to przeżyć :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślub to faktycznie ciekawe, emocjonujące przeżycie pełne radości i zabawy. :) Twój pewnie też taki będzie. Spokojnie ;) Każdy w swoim czasie i oby w dobrym stylu! :) Najbardziej sobie zazdroszczę, że już nie muszę nic przygotowywać i mam organizację wesela z głowy. ;D

      Usuń
  4. Awwww congrats! :D Amazing photos *-*
    Great blog! I'm following you! Follow back? <3
    Kisses
    http://omundodajesse.blogspot.pt

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne zdjęcia :) i bardzo przydatne rady :) w sumie fit warto być cały czas, więc nawet dla nieplanujących ślub mogą okazać się przydatne ;)
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też uważam i cały mój blog pokazuje, że warto być fit i żyć zdrowo przez cały czas :)
      Dzięki za miłe słowa.

      Usuń
  6. Tak, tak wspaniały post! Zupełnie jakbym słyszała swojego męża i resztę rodziny! Zapraszam do mnie :) sylviastyle.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale, że przy czytaniu mojego wpisu miałaś tyle radości i wspomnień :) Wspólne doświadczenia łączą! :) Tak, wiele rad jest powalających. Można się tylko śmiać i być fit na swój sposób :)
      Odwiedzę z pewnością :)

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia :) A wpis muszę koniecznie podesłać przyjaciółce, przed którą Wielki Dzień, na pewno skorzysta z niektórych rad :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, dziękuję :) Super, że przekażesz mój wpis dalej. Cieszę się z każdego udostępnienia i każdego pokazania komuś z rodziny. Myślę, że przed ślubem Twojej przyjaciółce na pewno będzie lżej na sercu, gdy przeczyta, że nie tylko ona się zmaga z pewnymi rzeczami. Na pewno będzie miała sporo fanu czytając takie rady, które każdy chce by zapamiętać a często są nie do zastosowania. :) Najważniejsze to być sobą i być w zgodzie ze swoim stylem życia. Mam nadzieję, że obie jesteście FIT! ;)

      Usuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP