marca 13, 2017

2 częste błędy popełniane na siłowni

Zastanawiam się, dlaczego jedni ludzie na siłowni potrafią wytrwać w treningach lata, a inni zarzucają treningi już po niecałym miesiącu czy dwóch. Choć napisałam już sporo o motywacji, myślę, że wiele zależy od dwóch rzeczy: od obranego złego celu i tego, że nie potrafisz poradzić sobie z wymówkami. Jeśli popełnia się te dwa błędy - porażka murowana. Jak nie robić i co robić, by wytrwać w treningach na siłowni - opowiem dzisiaj.


Chcę wyglądać jak tamta laska

Wiele razy słyszałam, jak ktoś mówił: "Chcę wyglądać jak tamten koleś" albo "Moim celem jest ciało takie jak boskiej koleżanki z pracy." Pokazywali trenerom zdjęcia celebrytek, Kim Kardashian, Jennifer Aniston, Angeliny Jolie, Lady Gagi, Kendal Jenner, Gigi Hadid i innych. Jaki wstyd! Takie osoby biorą kogoś za wzór totalny do skopiowania. Szkoda, że w obieraniu celu nie patrzą na swoje ciało i możliwości swojej figury i genów. To tak jakby 2m koszykarka aspirowała do filigranowej Evy Longorii, która przekracza ledwo 150. 

Często po prostu nasze ciało po wielu treningach nie będzie wyglądało jak modelka czy aktorka, która od parunastu lat trenuje intensywnie pod okiem trenera personalnego, a nie dopiero zaczyna ćwiczyć. Takie osoby szybko się poddają, nawet jeśli rozpoczynają ćwiczenia na siłowni i treningi fitness z dużym zapałem i obierając intensywne treningi. Prędko się po prostu wypalają. Ideał jest niedościgniony, a porażka z nieosiągnięcia wyglądu podziwianej gwiazdy - bliska.

Prawda jest taka, że potrzeba ogromnej motywacji i uparcia. Można to osiągnąć, ale zależy to bardzo od naszych cech i zdeterminowania na dłuższy etap. Z doświadczenia jednak wiem, że porównywanie się do kogoś mocno frustruje. Łatwiej osiągnąć sukces i nawet wypracować figurę celebrytki, gdy ćwiczy się dla siebie, dla własnego zdrowia i samopoczucia, a nie dla narzuconej sonie rywalizacji ze zdjęciem.




Miliony wymówek

Jeśli podchodzisz do ćwiczeń tak, by co chwilę szukać wymówek, to wiele dla swojego ciała i zdrowia nie zdziałasz. Szukasz wymówek, gdy się męczysz, bo pozwalają Ci odpocząć. Wiele osób, które przychodzą na siłownię, widziałam, że poćwiczą do pierwszego potu i odpuszczają. To coś w stroju uwiera, tam pójdą pooglądać nową część siłowni, tu pospacerują, kogoś zagadają, to odpiszą na sms'a, tam popatrzą, tu znów coś ich uwiera, tu odpuszczą, bo maszyna nie taka... Czas treningu się wydłuża, a jakość strasznie spada. Ilość spalonych kalorii? Masakra. Dramatycznie niewiele.

Wymówki to także szukanie przeszkód do pójścia na sam trening. Ile razy słyszałam: bo nie mam czasu, bo mam młodsze rodzeństwo do opieki, bo nie mam wolnych wieczorów, bo mnie kolana bolą, bo mi się nie chce. Ja jako trenerka, już wtedy wolę nic nie mówić. Wymówki to Twoja sprawa. Chcesz je mnożyć? Proszę bardzo. Tylko na tym stracisz. Prawdziwa siła drzemie w człowieku. Bez siły, zaangażowania, samozaparcia i postawienia sprawy jasno, nie wytrwasz długo w trenowaniu. Co z tego, że naciągnę Cię na jeden trening. Zmotywuję Cię jednorazowo, a gdy mnie braknie - co zrobisz? Już nie pójdziesz. 

Nawet będąc zapracowanym, możesz znaleźć czas zaraz po pracy lub rano. Nie masz kasy? Zrezygnuj z kupowania słodyczy i odmów sobie drogich pary drogich butów. Wszystko to kwestia tego, jak bardzo Ci zależy. Masz młodsze rodzeństwo, albo nie stać Cię na karnet na siłownię? Ćwicz w domu. Wszystko się da. Bolą Cię kolana? Uprawiaj jogę albo wybierz nieobciążające kolana ćwiczenia. Możesz bez problemu wzmacniać grzbiet, ramiona i ćwiczyć brzuchy, a nawet niektóre ćwiczenia na nogi.


Inne wpisy o siłowni, które napisałam:



20 komentarzy:

  1. Dokładnie - punkt pierwszy to bardzo częste zjawisko. I niektórym nie przetłumaczysz, że ktoś ma po prostu inną figurę i inne predyspozycje. No i szybko się zniechęcają :( Wielka szkoda, bo często sami mogą wypracować lepszą sylwetkę, niż taką, na której się chcieli wzorować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje zdanie potwierdza to, co piszę. Jak widać to częsty problem i popularny błąd, a szkoda. Wiele osób przez to przegrywa na siłowni swoją walkę o sylwetkę. :(

      Usuń
  2. Dlatego najlepiej jest dążyć do najlepszej wersji samej siebie. Każda z nas jest inna i piękna sama w sobie, dlatego eksponujmy nasze atuty i pracujmy nad naszymi niedoskonałościami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Siłaczko o siłowni! :) Wiesz, wiele już pisałam, o tym jak powinno być, trochę coś tak jak Ty o tym mówisz. Wiele pisałam o tym, by ulepszać siebie, być sobą i porównywać się tylko ze sobą podczas ćwiczeń. Natomiast wciąż widzę, że powielane są te błędy na siłowni i w treningach. Mimo tego, że wiemy jak powinno być, nie umiemy uniknąć błędów, które wciąż popełniają ludzie.

      Usuń
  3. Ja się muszę przyznać, że jestem leniwa, ale uznaje spacery również za ćwiczenia, a tym bardziej szybki chód i jak tylko mam okazję to tak kilka kilometrów z centrum na moje zad*pie robię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście szybkie spacery mogą być elementem planu treningowego, np. jako kardio. Wiele moich znajomych ma szybki chód i nordic walkibg zalecone od specjalistów do walki z nadwagą i otyłością. Byle nie zaprzestawaj! :)

      Usuń
  4. ja na szczescie juz powoli wracam do treningow po moich kontuzjach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale, że wracasz do zdrowia i kontuzje nie będą przeszkodą w trenowaniu na siłowni, czyli robieniu tego, co uwielbiasz. Z doświadczenia wiem, że chociaż na kontuzjowane części ciała trzeba uważać (zwłaszcza przy treningu siłowym) to warto się nie poddawać i wzmacniać mięśnie i stawy :)

      Usuń
  5. Dokładnie tak. Wydaje mi się właśnie, że właśnie większość kobiet idzie na siłownie i ćwiczy, żeby wyglądać jak ich ulubiona modelka/aktorka. Niestety odchudzanie i modelowanie sylwetki to proces długotrwały i trzeba o tym pamiętać. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Rzeźbienie sylwetki to nie zajęcie na 5 minut czy jedną wolną niedzielę w miesiącu. :) Tak wiele osób chce wyglądać jak gwiazda ze zdjęcia czy bohaterka motywacyjnych fotografii fit body. :) Cieszy mnie, że jednak tak wiele osób jak Ty, widzi jaki czai się błąd w myśleniu o kopiowaniu czyjejś sylwetki.

      Usuń
  6. O kurczę.. :D Mam problem z pierwszym punktem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę... to zastanów się szybko, co możesz dla siebie zrobić. Gdybyś była na samotnej wyspie, jak mogłabyś poprawić swoją sylwetkę i jak trenować na siłowni, by samej czuć się dobrze :) Polecam!

      Usuń
  7. Za często dopadają mnie wymówki, by nie ćwiczyć na siłowni lub skrócić trening.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię. Cóż, jeśli mogłabym coś doradzić to zaatanów się, co Cię motywuje i ułatwia pokonać te wymówki. Czasem potrzeba stanąć obok siebie, jak obcy, który patrzy z boku i zastanowić się, jak samemu ze sobą współpracować, by osiągnąć lepsze wyniki na siłowni i umiknąć błędów.

      Usuń
  8. Bardzo przydatne info, bez dwóch zdań :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Cieszę sie, że trafiłam ;)

      Usuń
  9. Trudno się z tym nie zgodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety ludzie popełniają tych błędów znacznie więcej :/

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP