kwietnia 24, 2017

Jak się noszą ubrania Gym Hero

Pytacie mnie często, jak noszą się ubrania Gym Hero i czy warto je kupić. Pytacie też od to, czy dane legginsy Gym Hero są odpowiednie dla Was i jaka jest moja opinia. Postanowiłam odpowiedzieć Wam w jednym wpisie. Prosicie o opinię także o bluzie Gym Hero i widzę, że wciąż intensywnie przeglądacie moje wpisy na temat legginsów z tej firmy i shakera. Niedawno do mojej kolekcji dołączyła sportowa bluza Gym Hero. Jesteście ciekawi, czy ubrania fitness marki Gym Hero wytrzymały próbę czasu i są rzeczywiście dobrej jakości? Zobaczmy!




Co to za firma Gym Hero? Jak zaczęli? Czy polecacie?

Gym Hero znane jest przede wszystkim ze sportowych legginsów do treningów siłowych i fitness. To polska firma i obecnie co druga polska Fit-Instagramowiczka nosi ich legginsy, choć początki firmy sięgają chwili, gdy właścicielka wraz z mężem rozpoczęła od sprzedawania shake'rów. O wilku mowa - tutaj możecie przeczytać moją opinię o shakerze od Gym Hero. Obecnie w swojej ofercie mają nie tylko legginsy na trening, lecz także dresy, kosmetyki, kubki motywacyjne (mam 4), topy (zwane biustonoszami), sportowe bluzy, torby na trening czy buty znanych marek takich jak Nike czy Adidas. Znani są z każdym miesiącem coraz bardziej - w ich odzież ubierane są dziewczyny ćwiczące w Dzień Dobry TVN oraz noszą ich ciuchy uczestniczki telewizyjnych, plenerowych treningów nie tylko z Ewą Chodakowską. Wniosek taki, że ubrania Gym Hero cieszą się



Pewnie obił wam się o oczy mega popularny wpis Jak się noszą legginsy Gym Hero. Jedne z legginsów Gym Hero jakie mam to Hanavald's i Camo. Pierwsze jakie kupiłam to właśnie Hanavald's a dopiero po czasie do mojej szafy przybyły legginsy moro. Później kupiłam legginsy z Gym Queen, do złudzenia przypominające kwiatowe wzory z Gym Hero. Po kupnie wielu legginsów (a mam ich na razie sporo), napisałam Jak dobrać idealne legginsy do ćwiczeń?




Jak się noszą legginsy Gym Hero?

Z tych pierwszych byłam bardzo zadowolona. Legginsy Gym Hero Hanavald's mają dobrą długość nawet na moje długie nogi i odpowiedni materiał oddychający. Świetnie przepuszczają pot, a jednocześnie przy intensywnych treningach, gdy jestem mega spocona, nie sprawiają dyskomfortu i uczucia przylepienia do pupy czy ud. W czasie treningu legginsy dobrze się noszą - czyli nie znoszą się w górę, nie spadają ani nie "ściągają" pupy, tak jak inne legginsy, które są mało rozciągliwe. Legginsy te dopasowują się do sylwetki i nie tworzą "worka" w kroku, czyli takich marszczeń, które tworzą się w legginsach, u których wycięto nie odpowiedni krok. Kolory to oczywiście dowolność.



Legginsy Camo Gym Hero odrobinę mnie rozczarowały. Spodziewałam się, że będą się nosiły identycznie jak poprzednie. Zachwycona pierwszymi miałam podobne wymogi co do kolejnych. Okazało się, że materiał troszkę się zmienił i nie był już taki super jak poprzedni, choć w dalszym ciągu jest w porządku. Wystawiam więc legginsom Gym Hero Camo i tak mocną 5+, choć Hanavald's dostałyby 6.

Po pierwsze, legginsy są minimalnie krótsze, co mnie akurat nie zachwyca, gdyż mam długie nogi i lubię, gdy kostki są zakryte. Po drugie, podobnie z wysokością legginsów na pupie i na biodrach. To raczej biodrówki - na zdjęciach widzicie dokąd mi sięgają (przed pępek i przed kości) - sami oceńcie. Niby się nie zsuwają i rzeczywiście dobrze się trzymają, to raz na parę treningów są ciut za nisko i przy długim stretchingu muszę je podciągnąć. Mimo to dobrze się trzymają i nie spadają.



Po trzecie, gorsze szwy! Zasmuciło mnie, że w legginsach Camo ledwo na drugim treningu puścił mi szew i szewek się popruł. Wystawała mi przez to nitka na udzie, której nie mogła w żaden sposób uciąć, gdyż trenowałam wtedy na Maderze w podroży poślubnej, czego relację mogliście zobaczyć u mnie na profilu na Instagramie. Tak się złożyło, że w podróż poślubną nie zabrałam nożyczek. Bo i po co? Dlatego przez cały pobyt denerwowała mnie nitka wystająca z prującego się szewka wewnątrz uda. Wyszła zresztą parę razy później, między innymi podczas nowej edycji warsztatów tanecznych, które prowadziłam z nowymi tancerzami i chciałam wyglądać spoko. Prowadziłam wtedy na specjalnym podium, dla ogromnej masy 3 grup ludzi. Wyobrażasz sobie? Sala pęka w szwach, a moje legginsy niemalże też! Nitka ogromnie mnie denerwowała. Poprzedniej parę dni temu, prowadząc warsztaty taneczne, znowu dostrzegłam w lustrze nitkę wystając ze szwu.




Jaka jest moja opinia o bluzie Gym Hero?

Mam w szafie oversize'ową bluzę Fit Girl w kolorze pudrowego różu od Gym Hero. Ma długie rękawy i jest luźna. Jak wyczytałam na stronie, aby uzyskać nonszalancki look lepiej wziąć większą o jeden rozmiar. Tak zrobiłam! I jestem zadowolona. Efekt jest, choć może na zdjęciach tego nie widać. Wzięłam M, a noszę S i legginsy także są w rozmiarze S. Bluza jest miła w dotyku i dobrze wygląda nawet po wielu praniach.



Jak noszą się moje wszystkie ubrania Gym Hero?

Po wielu praniach i treningach nic z nimi się nie dzieje. Są takie jak były (po za wspomnianymi szwami w legginsach Camo). Nie zbiegają się, nie mechacą i nie skracają się. Materiał jest odpowiedni do treningów lub chodzenia na co dzień. Legginsy dobrze zachowują się nawet, gdy jestem spocona od intensywnych ćwiczeń w upale. Są OK i jeśli miałabym komuś polecić to zdecydowanie tak.

Czy warte zakupu są podróbki Gym Hero?

Słyszałam o tym, że Gym Hero doczekało się także podróbek. Nic tylko pogratulować, bo to oznacza, że inni doceniają dorobek marki i sami chcą sięgnąć po podobny sukces. Dowiedziałam się jednak od tych, którzy zamówili podróbki Gym Hero, że nie warto sięgać po tańsze. Sama nie próbowałam zamawiać tańszych. Moim zdaniem warto wypatrzeć promocji i z cierpliwością aż przyjdą do domu.

28 komentarzy:

  1. Prezentują się łanie, ale u mnie też jest zawsze problem z długością. Oczywiście większość nogawek jest na mnie za krótka ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też większość, zwłaszcza z Adidasa. Na szczęście Gym Hero są niczego sobie i długością mi odpowiadają :)

      Usuń
  2. Bardziej podoba mi się wzór tych drugich leginsów, ale nie lubię "biodrówek" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mi też wzór Camo (khaki) bardziej mi leży. Jak je zobaczyłam, stwierdziłam, że bardziej do mnie pasują. Częściej też zakładam je na treningi. Biodrówki, hmm... nie są to takie klasyczne niskie biodrówki. Bardziej takimi są legginsy z Gym Queen, które mam i to bardzo mi przeszkadza, gdyż odcinają się pod brzuchem. Te zaś dzięki temu, że utrzymują się na miejscu... są OK. Wolę takie niż całkiem wysokie, gdyż potem mam sporo siniaków z moich wystających kości.

      Usuń
  3. Mam leginsy z Gym Hero i jestem średnio zadowolona, natomiast z shakerów jestem mega zadowolona, bo nie przeciekają i są naprawdę ładne. :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawe, że tak u Ciebie z oceną Gym Hero. Z shakera też jestem zadowolona. Co konkretnie przeszkadza Ci w legginsach z Gym Hero?

      Usuń
  4. Mam od nich też legginsy i noszą się idealnie :)! Polecam z całego serca.
    http://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zamówiłam te w wersji moro uwaga, uwaga na Allieexpres. Nie bardzo wiem o co z tym chodzi, bo Gym Hero niby sam je projektuje i szyje w Polsce, ale z drugiej strony- po co Chińczycy mieli by podrabiać polską markę? Szkoda, że nie mam oryginałów żebym mogła porównać i "powęszyć" co i jak, zwłaszcza, że piszesz o pogorszeniu jakości w tym drugim przypadku. Na Allie były dokładnie te same wymiary co na stronie oryginalnej i faktycznie legginsy są krótsze (w moim przypadku to akurat super, bo jestem niska i kupienie czegokolwiek co nie jest za długie graniczy z cudem). Pożyjemy zobaczymy, ciekawa jestem tej chińszczyzny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, na Gym Hero pisało wtedy, gdy kupowałam legginsy Camo, że zmieniają materiał i te co kupiłam były w innym materiale niby niż poprzednie Camo. Jak na mój gust to bardzo, bardzo podobny, wręcz identyczny. Może stwierdzili, że lepszy albo bardziej in pasował przy produkcji. :) Tak, słyszałam o podróbkach. Ponoć ładnie wyglądają na zdjęciu, a dopiero po otwarciu paczki okazuje się, że lipa i wyglądają diametralnie różnie. Wiem to jednak tylko z opowiadań.

      Usuń
  6. Jako, że post o shakerze był już prawie rok temu, jak z przeciekaniem? Nadal jest dobrze, poza tym jednym razem z wodą gazowaną? Myślę nad kupnem go do koktajli, żeby zabierać do pracy, ale są różne opinie i sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już Ci mówię. Po za woda gazowana nie przecieka. Trzeba tylko pilnować, aby nie wlewać więcej niż 0,7l, czyli ponad wyznaczony poziom, bo wtedy przecieknie. :) Mój shaker przez ten rok sprawuje sie bardzo dobrze. Zabieram w nim wodę z plastrami cytryny, izotoniki i shake'i z kaszy jaglanej. Wszystko jest ok.

      Usuń
  7. No właśnie sama się zastanawiam jak to będzie, ale długo szukałam aukcji która będzie miała opinie i oglądałam zdjęcia w tych opiniach (wszyscy wystawiali pozytywy), dlatego jestem ciekawa co przyjdzie. Mnie po prostu zastanawia po co chińczycy mieli by podrabiać jakąś mało im znaną polską markę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, wszystko robi się dla zysku. To w końcu może być Polak, który podpisał umowę z tanimi chińskimi rączkami. Mimo to, jeszcze nie słyszałam o chińskich podróbkach legginsów Gym Hero.

      Usuń
  8. Ciekawe podsumowanie noszenia legginsów i ubrań z Gym Hero tutaj zrobiłaś. Fajnie poczytać i mieć większe rozeznanie wśród sportowych firm dla ludzi, którzy ćwiczą i trenują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że Ci to pasuje i jest interesujące. Zawsze myślę, że nasze blogerskie opinie i recenzje na temat produktów sportowych czy fitnessowych zyskują wraz z czasem. Po kilku miesiącach, roku, czy dwóch dzieją się rożne rzeczy - więc można zebrać lepszą opinię i poznać więcej doświadczeń związanych z ubraniami sportowymi na trening.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. To też są moje ulubione legginsy na trening.

      Usuń
  10. Ta bluza jest prześliczna! W ostatnim czasie pudrowy róż jest bardzo modny. Sama również go polubiłam ^^
    A leginsy! Wyglądają świetnie. Obie pary baaardzo mi się spodobały.
    Gdybym ćwiczyła to na pewno bym sobie takie kupiła! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że Tobie też się podoba. Tak, teraz jest niesamowicie modny i trendy. :) Bardzo fajnie wygląda na żywo :)

      Usuń
  11. Szkoda, że się zawiodłaś na leginsach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to nie do końca się zawiodłam. Można powiedzieć, że wcale. Zdziwiłam się drobnymi zmianami i wadą szwa (mam nadzieję, że to jednostkowa sytuacja i inne osoby takich historii z legginsami z Gym Hero nie mają). Wciąż te legginsy są moimi ulubionymi na trening. Może dlatego, że ja umiem wiele wybaczyć :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda. słuszna uwaga. Wzory tych legginsów na trening są interesujące i zapewne tym wzornictwem przyciągają wielu klientów, tak sądzę :)

      Usuń
  13. Legginsy CAMO to pierwsze i chyba ostatnie jakie zamówiłam z tej firmy :( mnie one bardzo rozczarowały, były niewygodne i zlatywały z tyłka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, mogą komuś spadać, bo nie mają sznureczka. Mi jednak odpowiadają. Inne legginsy, np. Adidasy i Nike bardziej spadały mi z pupy. ;)

      Usuń
  14. a jak z jakością bluzy? nie mechaci się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie zmechacił mi się jak dotąd wcale. To nie jest materiał, który mógłby się mechacić, więc na pewno nie. :)

      Usuń

Cieszę się, że jesteś i dziękuję za Twój komentarz. Każdy jest dla mnie na wagę złota.
Jest bardzo prawdopodobne, że do Ciebie zajrzę.

Spodobał Ci się blog ---> zaobserwuj!

Proszę, nie zostawiaj adresów do swoich wpisów i artykułów.
Pozdrawiam gorąco!
E. L.

TOP